 |
Forum Śląskich Motocyklistów
|
|
Dowcipy |
| Autor |
Wiadomość |
Diabeł

Motocykl: hmm...
Imię: Piotr
Wiek: 42 Dołączył: 05 Cze 2011 Posty: 681 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 2012-02-12, 13:17
|
|
|
[ Dodano: 2012-02-12, 14:06 ]
Dzwonią Polacy do Chińczyków:
- Wypowiadamy wam wojnę!
- Ok. Ilu was jest?
- 40 milionów.
- A na której ulicy mieszkacie? |
|
|
|
 |
Patra

Motocykl: CB 500
Imię: Patra
Wiek: 43 Dołączyła: 05 Kwi 2010 Posty: 2904 Skąd: SO
|
Wysłany: 2012-02-13, 00:13
|
|
|
- Siedzi Baca przy drodze i całuje ręce Przechodzi dziewczyna i pyta - co robicie Baco - Baca na to - to jest paniusiu gra wstępna zaraz będę się onanizował.
Na ławce w parku siedzi smutny facet, w ręku trzyma butelkę. Siedzi i tylko w nią patrzy. Siedzi tak godzinę. Nagle do jego ławki podchodzi dresiarz, rozwala się obok, zabiera facetowi flaszkę, wypija jednym łykiem zawartość i beka potężnie.
Smutny dotąd mężczyzna zaczyna płakać.
- Stary, nie becz, żartowałem - mówi zakłopotany dresiarz.
- Chodź, tu obok jest monopolowy, kupię ci nową flaszkę.
- Nie o to chodzi - tłumaczy mężczyzna. - Nic mi się nie udaje. Zaspałem i spóźniłem się na bardzo ważne spotkanie. Moja firma nie podpisała kontraktu, więc szef mnie wywalił. Wychodząc z firmy zobaczyłem, że ukradli mi samochód, więc wziąłem taksówkę do domu. Kiedy taksówka odjechała, zorientowałem się, że zostawiłem w niej portfel ze wszystkimi dokumentami. A w domu - co? W domu moja żona zdradza mnie z najlepszym przyjacielem! Postanowiłem więc popełnić samobójstwo. Przygotowałem sobie truciznę... i nagle przychodzi ciul, który mi ją wypija!!
Jaka jest największa orkiestra świata?
Totolotek-jeden bęben i miliony cymbałów!
Przychodzi matka z dzieckiem do sklepu, dziecko szarpie matkę za rękaw i mówi:
- Mamo, mamo chce mi się jeść i pić.
Obok stoi facet i doradza:
- Niech mu pani kupi arbuza to zje i się napije.
Na to matka:
- Zwal se pan konia nogami, to se pan poruchasz i potańczysz!
Trzech gości którzy ukończyli wyższe uczelnie zastanawia się jak się pozbyć teściowych.
Facet po Polibudzie:
- Kupię jej samochód, pogrzebię przy nim trochę, poprzestawiam i stara purchawa rozjebie się na drzewie.
Gość po Akademii Medycznej:
- Skombinuję arszenik i sypnę jej do żarcia. Zdechnie w 30 sekund kurwa.
Absolwent Akademii Rolniczej:
- Kupie całą paczkę ibupromu, wsadze wszystkie do gęby, przeżuję, ulepię z nich jedną dużą, wysusze w mikrofalówce i położę na stole...
Dwaj pozostali:
- I co dalej?
- Jak to co? Ona wejdzie do pokoju, powie: "Ojej, jaka wielka tabletka ibupromu!", a ja wyskoczę z szafy i ją pierdolnę siekierą w plecy! |
_________________ Zawsze kiedy piszesz głupie posty bóg zabija kotka!
Gość pozdrawiam
 |
|
|
|
 |
tomko222

Motocykl: Yamaha FZ6 Fazer
Imię: Tomek
Wiek: 34 Dołączył: 19 Lis 2010 Posty: 255 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 2012-02-13, 03:30
|
|
|
Inżynierowie: mechanik, chemik i informatyk jadą jednym samochodem. Nagle silnik buczy, gaśnie i auto staje.
- To coś z silnikiem - mówi mechanik.
- Myślę, że paliwo jest złej jakości - stwierdza chemik.
- Wysiądźmy i wsiądźmy, może to pomoże - mówi informatyk. |
_________________ 2009-2014 Honda CB500 1998
2014-obecnie Yamaha FZ6 Fazer 2008 |
|
|
|
 |
PiotRR

Motocykl: różowy
Imię: Piotr
Dołączył: 25 Kwi 2011 Posty: 421 Skąd: SI
|
Wysłany: 2012-02-17, 14:35
|
|
|
Przyprowadzają mi kobiety, uprawiam z nimi seks, a oni jeszcze płacą za moje usługi. Brzmi świetnie, ale bycie grabarzem to nie tylko zabawa...
W Warszawie są Warszawianki, w Poznaniu Poznanianki, a w Kole?
- Szprychy.
Co by było gdyby ziemia kręciła się 30 razy szybciej?
- Codziennie dostawalibyśmy pensję... a kobiety by się wykrwawiły.
Jaka jest różnica między rumem a rumakiem?
Taka jak między koniem a koniakiem.
Czym się różni nauczyciel od nauczycielki?
Nauczyciel drapie się po dzwonku a nauczycielka po przerwie.
Czym sie różni Japonia od Polski??
Japonia to kraj kwitnącej wiśni.
Polska to kraj kwitnącej LIPY
Dlaczego kobiety żyją dłużej niz faceci?
- Bo nie mają żon.
Nastolatka odpowiada na pytania reportera w ankiecie ulicznej:
- Jak wyobrażasz sobie piękną śmierć?
- Tak jak umarł mój dziadek.
- A jak umarł twój dziadek?
- Zasnął... i się już nie obudził.
- A w jaki sposób byś nie chciała umrzeć?
- No, tak jak przyjaciele mojego dziadka.
- A jak oni zmarli?
- Jechali tym samym samochodem, którym kierował mój dziadek.
Żona do męża:
- Mam dla Ciebie dwie wiadomości. Dobrą i złą.
- No słucham.
- Odchodzę od Ciebie.
- O. K., a ta zła?
Wraca mąż wcześniej z delegacji do domu. Cichutko wchodzi do sypialni i o dziwo żona sama śpi w łóżku.
Zaskoczony zagląda do szafy - nikogo; zagląda do łazienki - nikogo; zagląda na balkon i pod łóżko także nikogo.
Podchodzi do żony głaszcze ją po głowie i mówi:
Starzejesz się kochana, starzejesz!
Lech Kaczyński po śmierci trafił do nieba.
Przywitał go Święty Piotr i zaczął go oprowadzać.
Lecha bardzo zainteresowała, masa zegarów, które rozmieszczone były w całym Niebie, wiec spytał:
-Co to za zegary i dlaczego wskazują różne godziny?
-Widzisz Leszku, każdy z tych zegarów jest powiązany z jednym człowiekiem,
a ich wskazówki przesuwają sie do przodu z każdym kłamstwem.
W momencie urodzenia zegar wskazuje 12.
Tu dla przykładu masz zegar Matki Teresy-jego wskazówki nawet nie drgnęły.
-A gdzie jest zegar Donalda Tuska?
-Ten robi za wentylator u Szefa na biurku.
Pewien mężczyzna przez całe życie nie był w kościele, więc pewnego dnia żona powiada:
-Dam ci 10 tysięcy jeśli pójdziesz dzisiaj do kościoła!
-Dobra!
Długo nie wracał więc żona zaczęła się o niego martwić. Idzie więc do kościoła, patrzy, a tam mąż chodzi od ławki do konfesjonału, od konfesjonału do zakrystii, więc go pyta:
-Co tak łazisz zamiast wracać do domu?
a mąż na to:
-Ty czekaj bo była zrzuta, a ja dalej nie wiem gdzie piją.
- Co robi kobieta po stosunku?
- Przeszkadza.
Czemu kobiecie jest wiecznie zimno?
Bo ma kożuch rozdarty... |
_________________ srad- im szybciej jedziesz tym szybciej jedziesz |
|
|
|
 |
Andzia

Motocykl: jeszcze nie :P
Imię: Angelika
Wiek: 30 Dołączyła: 01 Lis 2011 Posty: 47 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 2012-02-17, 17:11
|
|
|
Ksiadz przychodzi na lekcje religi i po lekcji uczniowie mowia: nara, cze
Ksiadz zachodzi na Plebanie i pyta drugiego ksiedza:
- Sluchaj, co to znaczy nara, cze?Nie rozumiem tego?
- Nara to jest narazie, a cze to oznacza czesc!
Na zajutrz ksiadz przychodzi na lekcje i mowi:
-No to pochwa!
Wykaz pieśni, jakie należy śpiewać podczas jazdy samochodem:
90 km/h - To szczęśliwy dzień
100 km/h - Ofiaruję Tobie Panie dziś całe życie me
110 km/h - Ojcze, Ty kochasz mnie
120 km/h - Liczę na Ciebie Ojcze
130 km/h - Panie, przebacz nam
140 km/h - Zbliżam się w pokorze
150 km/h - Być bliżej Ciebie chce
160 km/h - U drzwi Twoich stoję Panie
170 km/h - Pan Jezus już się zbliża
190 km/h - Jezus jest tu
210 km/h - Witaj ach witaj
Przy jezdzie motocyklem obowiązuja te same pieśni plus jeszcze przy prędkości powyżej 220km/h - Anielski orszak niech twą duszę przyjmie |
_________________ szerokości |
| Ostatnio zmieniony przez Andzia 2012-02-18, 08:46, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
T_rex
Motocykl: mam
Imię: Piotr
Dołączył: 06 Kwi 2010 Posty: 571 Skąd: ślaskie
|
Wysłany: 2012-02-17, 17:26
|
|
|
| Andzia napisał/a: | | Wykaz pieśni, jakie należy śpiewać podczas jazdy samochodem: |
A jakieś pieśni na moto znasz ? |
_________________ Gdy siadam na moto czuję ze spalam benzynę, w samochodzie tylko ją zużywam. |
|
|
|
 |
benzin
Motocykl: V-Raptor
Imię: Panicz
Wiek: 82 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 957 Skąd: na telefon
|
Wysłany: 2012-02-17, 21:51
|
|
|
| mała* napisał/a: | | brzydkiego słowa |
no juz bez przesad
jak kawal ma zawierac takie slowo to bez niego bedzie to li tylko parodia
ale moze arystokracja tego pragnie
a zeby nie bylo offtopu tez zapodam jakies cos
Profesor filozofii pyta studenta:
- Co wedlug ciebie jest większym problemem, niewiedza czy obojetność?
A student na to:
- Nie wiem, nie obchodzi mnie to
Rzecz dzieje się na lekcji w klasie.
- Za 40 lat popatrzycie na zdjęcie i powiecie
- to jest Zosia - dziś jest aktorką.
A to jest Marek,- dziś jest lekarzem.
A z tylu cieniutki głosik jej przerywa:
- A to nasza pani - już nie żyje. |
_________________ defloracje, tanio, dojeżdzam |
|
|
|
 |
tomko222

Motocykl: Yamaha FZ6 Fazer
Imię: Tomek
Wiek: 34 Dołączył: 19 Lis 2010 Posty: 255 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 2012-02-17, 23:46
|
|
|
0.1L - demo
0.2L - trial version
0.5L - personal edition
0.7L - professional edition
1.0L - network edition
Jak zająć programistę?
- Przeczytaj zdanie poniżej.
- Przeczytaj zdanie powyżej.
Impreza . Wódka leje się szerokopasmowym strumieniem. Dwóch adminów pije
bruderszafta:
- To co? Mówmy sobie po IP!
- Jakie jest podobieństwo między wigwamem, a Linuksem?
- No windows, no gates, Apache inside.
Na pracowniczy bal maskowy przyszli:
- sekretarka w masce kota,
- księgowa w masce królika,
- dyrektor w masce lwa,
- informatyk w masce 255.255.255.0.
Honorowy programista wiesza się razem ze swoim programem...
Rozmawia 2 informatyków
- Pożycz mi 1000 zł
- Masz 1024 dla równego rachunku
- Ilu programistów potrzeba aby zmienić żarówkę?
- Ani jednego bo to wina hardware'u.
Administratora systemu powołano do wojska. Stoi nocą na warcie i nagle widzi majaczącą w ciemnościach sylwetkę.
- Hasło! - woła admin
Odpowiada mu cisza.
- Hasło! - woła ponownie admin.
Znowu cisza.
- Hasło! - woła raz jeszcze.
Po trzykrotnym wezwaniu bez odpowiedzi administrator systemu ściąga z ramienia kałasznikowa. Krótka seria, sylwetka upada.
- User unknown. Access denied... - mruczy do siebie zadowolony administrator... |
|
|
|
 |
Diabeł

Motocykl: hmm...
Imię: Piotr
Wiek: 42 Dołączył: 05 Cze 2011 Posty: 681 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 2012-02-19, 03:48
|
|
|
Kierowca ciężarówki przewozi wysoki towar. Po drodze zaklinował się pod mostem. Dzwoni na policję. Jeden z policjantów ogląda zaklinowaną ciężarówkę i mówi:
- I co, zaklinował się pan?
A kierowca na to:
- Nie , most wiozę i mi się paliwo skończyło. |
|
|
|
 |
Kapitan Bomba

Motocykl: Orzeł 1
Imię: Tytus
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 3388 Skąd: Galaktyka Kurvix
|
Wysłany: 2012-02-20, 15:07
|
|
|
-Puk puk
-Kto tam ?
-Napewno nie Madzia. |
|
|
|
 |
Diabeł

Motocykl: hmm...
Imię: Piotr
Wiek: 42 Dołączył: 05 Cze 2011 Posty: 681 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 2012-02-20, 16:37
|
|
|
Szedłem wieczorem po parku. Nagle zobaczyłem piękną dziewczynę. Między nami zaiskrzyło. Całą noc kochałem się z nią głośno i namiętnie....
... zakup paralizatora to był bardzo dobry pomysł |
|
|
|
 |
Patra

Motocykl: CB 500
Imię: Patra
Wiek: 43 Dołączyła: 05 Kwi 2010 Posty: 2904 Skąd: SO
|
Wysłany: 2012-02-21, 19:48
|
|
|
Młody hipis wsiada do autobusu i zauważa młodą i bardzo ładną zakonnice.
Siada więc koło niej i pyta czy nie chciałaby z nim uprawiać seksu.
- Nie! - odpowiada Zakonnica. - Jestem poślubiona Bogu.
Wstaje i zmieszana wysiada na następnym przystanku. Kierowca autobusu,
który słyszał całe zamieszanie odwraca się i mówi:
- Jeśli naprawdę chcesz się z nią przespać to mogę ci powiedzieć jak.
- Nawijaj! - odpowiada hipis.
- Ona codziennie chodzi o północy na cmentarz na nocne modlitwy.
Wystarczy, że ubierzesz się w białą szatę z kapturem, obsypiesz brodę
świecącym (fluorescencyjnym) proszkiem, wyskoczysz znienacka i powiesz, że
jesteś Bogiem!.
Tak też hipis zrobił. Przebrał się, wyskoczył zza nagrobka i powiedział,
że jest Bogiem i chce się przespać z zakonnicą.
Zakonnica zgodziła się bez gadania ale poprosiła żeby był to stosunek analny
bo musi pozostać dziewicą. Hipis zgodził się a gdy skończył zrzucił kaptur
i krzyknął:
- Ha, ha, jestem hipisem!!!!!
- Ha ha! - krzyknęła zakonnica. - Jestem kierowcą autobusu!!!!!!
**********************
Hipochondryk u lekarza
-Doktorze. Żona mnie zdradza a rogi mi nie rosną
-Wie Pan, z tymi rogami to taka przenośnia
-Uff, co za ulga. Już myślałem że to niedobór wapnia.
**********************
Zabłądził facet w lesie. Wykręca z telefonu komórkowego numer 112 i mówi do słuchawki:
- Jestem na grzybach w lesie i zabłądziłem.
- Niech pan krzyczy, może ktoś pana usłyszy.
- Pomooocy, pomooocy!...
Zza krzaków wyłazi niedźwiedź grizli i mówi:
- Co się tak wydzierasz, idioto?
- Krzyczę, bo zabłądziłem, boję się i jestem zdenerwowany. Może ktoś mnie usłyszy i przyjdzie.
- No i przyszedłem, uspokoiło cię to?
*************************
Bóg stwierdził, że Adamowi się nudzi i postanowił coś temu zaradzić. Zwraca się zatem do Adama:
- Adamie. Widzę, że ci się nudzi. Postanowiłem. Stworzę ci istotę. Istotę, która będzie piękna, mądra i inteligentna. Cudowna, miła, będzie ci służyć i wspierać cię. Jednym słowem, stworzę ci istotę idealną!.. Ale musisz mi oddać swoją nogę..
- Nogę?!.. A co dostanę za żebro?
_________________ |
_________________ Zawsze kiedy piszesz głupie posty bóg zabija kotka!
Gość pozdrawiam
 |
|
|
|
 |
Abaddon [Usunięty]
|
Wysłany: 2012-02-24, 06:00
|
|
|
- Hej, mała, chodź do mnie, napijemy się koniaczku.
- Odwal się, mam chłopaka.
- Masz chłopaka? A ja mam apartament w centrum, dwa samochody i kupę kasy!
- Czemu płaczesz?!
- Bo właśnie chłopak mnie zostawił... |
|
|
|
 |
kendi

Motocykl: MZ TS 150 / XJ 900 Diversion
Imię: Wojtek
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 60 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2012-02-25, 19:51
|
|
|
Wysłany: 2012-02-10, 01:55
Skąd się biorą awantury domowe...?...
ku przestrodze!
Żona dała mi do zrozumienia, co chce dostać na rocznicę ślubu.
- Chcę coś błyszczącego, co leci od zera do setki w ciągu 3 sekund.
Wobec tego kupiłem jej wagę....
I wtedy zaczęła się awantura.
Gdy wróciłem wczoraj do domu, żona domagała się, żebym ją zabrał w jakieś drogie miejsce.
Wobec tego zabrałem ją na stację benzynową....
I wtedy zaczęła się awantura.
Gdy skończyłem 65 lat, poszedłem do ZUS, żeby złożyć podanie o emeryturę.
Niestety, zapomniałem wziąć z domu legitymację ubezpieczeniową, więc powiedziałem panience w okienku, że wrócę później.
Panienka na to: Proszę rozpiąć koszulę.
Gdy to zrobiłem, panienka powiedziała: - Te siwe włosy na pana piersi są dla mnie wystarczającym dowodem na to, że jest pan w wieku emerytalnym. Nie potrzebuje pan chodzić do domu po legitymację.
Gdy opowiedziałem o tym żonie, ona powiedziała: - Powinieneś był spuścić spodnie. Wtedy byś dostał też rentę inwalidzką....
I wtedy zaczęła się awantura.
Poszliśmy z żoną na spotkanie maturzystów z mojej szkoły, wiele lat po maturze. Zauważyłem pijaną kobietę, siedzącą samotnie przy sąsiednim stoliku.
Żona spytała:- Kto to jest?
Odpowiedziałem: - To moja była sympatia. Słyszałem, że gdy przerwaliśmy nasz romans, ona zaczęła pić i od tej pory nigdy nie była trzeźwa.
Żona na to: - Kto by pomyślał, że człowiek może coś świętować tak długo?
I wtedy zaczęła się awantura.
Żona mówi do mnie - Już się nie kochaliśmy ze dwa lata...
A ja do niej: - Chyba ty.
I wtedy zaczęła się awantura.
Mąż wpatruje się w świadectwo ślubu.
- Czego tam szukasz? - pyta żona.
- Terminu ważności!
I wtedy zaczęła się awantura.
Żona do męża:
- Mam dla Ciebie dwie wiadomości. Dobrą i złą.
- No słucham.
- Odchodzę od Ciebie.
- O.K., a ta zła?
I wtedy zaczęła się awantura.
Mąż pyta żonę:
- Kochanie, co byś zrobiła gdybym wygrał w totka?
- Wzięłabym połowę wygranej i odeszła od ciebie - oświadcza żona.
- Trafiłem trójkę, masz osiem złotych i wyp****! - odpowiada mąż
I wtedy zaczęła się awantura.
Żona mówi do męża:
- Kochanie jutro jest rocznica naszego ślubu - jak ją uczcimy?
Na to mąż odpowiada:
- Może minutą ciszy?
I wtedy zaczęła się awantura.
Wściekły mąż wpada do domu i mówi do żony:
- Wiesz co, ten facet spod piątki spał już z prawie ze wszystkimi kobietami z naszego bloku, oprócz jednej.
Żona po chwili zastanowienia:
- Hmm... to musi być ta Nowakowa spod trójki...
I wtedy zaczęła się awantura.
Żona do męża:
- Zobacz, ja muszę prać, prasować, sprzątać, nigdzie nie mogę wyjść, czuję się jak Kopciuszek.
Mąż na to:
- A nie mówiłem, że ze mną będzie ci jak w bajce?
I wtedy zaczęła się awantura.
Ksiądz podczas mszy w kościele:
- Małżeństwo to tak jakby dwa okręty spotkały się w porcie.
Jeden z mężczyzn odzywa się szeptem do kolegi:
- To ja chyba trafiłem na okręt wojenny
- Tak się wczoraj uśmiałam w tym teatrze, kochany, że wróciłam do domu półżywa...
- Powinnaś najdroższa pójść jeszcze raz na ten spektakl...
I wtedy zaczęła się awantura.
Mąż do żony:
- Słuchaj! Jak nie będziesz jęczała podczas seksu, to słowo daję rozwiodę się z Tobą!
- Żona wzięła to sobie do serca, ale na wszelki wypadek przy następnej okazji pyta męża:
- Już mam jęczeć?
- Nie teraz. Powiem Ci kiedy i wtedy zacznij - tylko głośno.
Za jakiś czas mąż prawie w ekstazie:
- Teraz jęcz, teraz!!!
Żona:
- Olaboga!!!! Dzieci butów nie mają na zimę, ja w starej sukience chodzę, cukier podrożał...
I wtedy zaczęła się awantura.
- Bandyta wchodzi do banku, kradnie pieniądze z kasy, po czym podchodzi do jednego z klientów i pyta:
- Widziałeś, co zrobiłem?
- Tak i mam zamiar zadzwonić na policję.
Złodziej przyłożył mu pistolet do głowy i go zastrzelił. Podszedł do następnego klienta z tym samym pytaniem - na co ten odpowiada:
- Nic nie widziałem i nic nie słyszałem, ale moja żona widziała.
I wtedy zaczęła się awantura. |
_________________ Wuchta wiary Tej! |
|
|
|
 |
Patra

Motocykl: CB 500
Imię: Patra
Wiek: 43 Dołączyła: 05 Kwi 2010 Posty: 2904 Skąd: SO
|
Wysłany: 2012-02-25, 21:20
|
|
|
Czytałam to gdzies wczoraj... chyba na forum SHOC
[ Dodano: 2012-02-29, 17:30 ]
Ilu użytkowników forum potrzeba, żeby zmienić żarówkę?
* 1 aby zmienić żarówkę i napisać że żarówka została zmieniona
* 14 którzy podzielą się podobnymi doświadczeniami przy zmienianiu żarówki i napiszą o tym jak inaczej można było to zrobić
* 7 którzy ostrzegą o niebezpieczeństwach grożących przy zmianie żarówki
* 1 którzy przeniesie temat do działu „Oświetlenie”
* 2 którzy zaczną się kłócić i przeniosą to do działu „Elektryka”
* 7 którzy wytkną błędy gramatyczne/ortograficzne w postach na temat wymiany żarówki
* 5 którzy pojadą tym co wytykali błędy
* 3 którzy poprawią te błędy
* 6 którzy będą się kłócić czy pisze się „żarówka” czy „rzarówka” i 6 którzy powiedzą im że są głupi
* 2 profesjonalnych elektryków którzy poinformują wszytskich że mówi się „lampa”
* 15 wszechwiedzących którzy twierdzą że siedzieli w tym temacie i mówi się „żarówka”
* 19 którzy napiszą że to forum nie jest o żarówkach i powinno się to przenieść do forum o żarówkach
* 11 którzy obronią temat mówiąc że wszyscy uzywają żarówek więc temat pasuje
* 36 którzy będą debatować która metoda zmieniania żarówek jest lepsza, gdzie kupić żarówki, jakiej marki i które są wadliwe
* 7 którzy podeślą linki gdzie można zobaczyć różne przykłady żarówek
* 4 którzy napiszą że te linki nie działają i podeślą nowe
* 13 którzy zacytują kilkanaście postów pod cytatami pisząc: „Ja też” / „Zgadzam się”
* 5 którzy napiszą że odchodzą z forum bo nie mogą dłużej znieść
kontrowersji wokół żarówek
* 4 którzy napiszą że „BYŁO!”
* 13 którzy napiszą żeby „szukać” zanim napisze się kolejne pytania o żarówki
* 1 który zrobi mały hijack i powie ze ma ustawke z koelsiami z pragi
* 1 który odpowie na oryginalny post po pół roku i zacznie temat od nowa. |
_________________ Zawsze kiedy piszesz głupie posty bóg zabija kotka!
Gość pozdrawiam
 |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie moesz zacza plikw na tym forum Nie moesz ciga zacznikw na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
• • • •  |