 |
Forum Śląskich Motocyklistów
|
|
Dowcipy |
| Autor |
Wiadomość |
pogan

Motocykl: Yamaha Vmax, HD Electra
Imię: Mariusz
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 234 Skąd: Road Runners MC
|
Wysłany: 2013-03-16, 14:47
|
|
|
OGŁOSZYNIE.
Skuli gibkiego wyjazdu do onkla w Reihu sprzedom drapko:
wertiko na wysoki glanc, szrank z trzyma dźwiyrzami, szeslong odwanckowany, dwa ligistule, sztyry gardinsztangi, gramofon na
kurbla, jedyn kromlojchter na świczki, dwa zicherongi i sztyry byrny przyndzione, cyja, landszaft zagraniczny, blumsztynder z
mertami, jedna donica ze sznitlochym, bifyj z szuflodami na nici, durszlag na nudle, pół funta hawerfloków, stryknadle,
heknadle, zicherki, tolszery, kartofel – presa, cwitry, maszynka na gychaktes, biksa po magiwyrflach, topfkracer,
flaszenpucer, szpangi do włosów, śranczek na szczewiki, fyrlok, ausgus, trzi kokotki, badywana, waszbret, kohlkastla, hok z
mesingowym gryfym, bratruła, żdżadło, klajdsztynder z pelcmantlym i hutym, hozyntregle, spodnioki bez rostfleków, trzy pory
fuzekli sztrykowanych i posztopowanych, sześć bindrów na gumie, kiecka z krałzkami, modny cwiter z golfym, ślubny anzug z
kulami na mole, szczewiki z wysokim kromflekiem, abzace, dwa oberhymdy z ibrycznym kraglym, holcbajn, kryka, ryczka z
nachtopem, gybis po fatrze, szkrobione taszyntuchy, bigelbred, złote załośniczki z gizlokami, brołtbiksa, kloper, ślinzuchy na
kurbla, szuflodka na cwist i knefle, bigle heklowane, lojfry, tepich, krałzy, sześć kompotzislów, dwie szolki, trzi kible,
waszpek, aszynbecher, śmiotek i szipa, sebuwacz, modro tinta, sztyry blaje, szlojder do bajtla, sztrajhejcle, pół funta
preswusztu, kranc leberwusztu, trzi krupnioki, żymlok, modro kapusta, hefty, buchy i pukeltasia łod cery,
galoty po opie, fojercojg, blank nowe lacie, nec na dauerwela, portmanyj, taszka i brele po omie.
Wszistko to idzie łobejrzeć łod ćmy do ćmy u Grejty Harboł, Frynszita kole Kochłowic, ulica Kyncka numer łoziem. Przelyźć bez
ajnfart kole hasioka do hinterhauzu. Fórtka na kecie.
Pozór! Gelynder złomany! |
_________________ Support The Best
Route 18
Fuck The Rest |
|
|
|
 |
linka90
Moderator pyskaty złośliwiec

Motocykl: ni ma....| plecak
Imię: Paulina
Wiek: 35 Dołączyła: 05 Kwi 2010 Posty: 2836 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 2013-04-18, 22:47
|
|
|
Studentki medycyny zdawały
egzamin. Profesor je odpytujący z
wiedzy mówi do pierwszej:
- Proszę pani. Pani wiedza właściwie
się nie liczy, mnie interesuję czy
umie pani logicznie myśleć. Zadam
więc pani zagadkę, jeśli pani zgadnie
to pani zdała, a jeśli pani nie
zgadnie to przykro mi, bez względu
na pani wiedze będzie 2.
- Słucham zagadki panie profesorze
- Co to jest. To co ma pani między
nogami plus 4 litery i ma z tego
wyjść ziele.
Studentka po chwili namysłu:
- Nie wiem. Naprawdę nie wiem.
- Nie zdała pani.
- A co to było? Niech pan chociaż
zdradzi tajemnicę.
- Dziurawiec. Wchodzi druga
studentka. Słyszy te sama gadkę i
wreszcie zagadkę:
- Co to jest. To co ma pani między
nogami plus 2 litery i ma z tego
wyjść potrawa.
- Studentka po chwili namysłu:
- Nie wiem. Naprawdę nie wiem.
- Nie zdała pani.
- A co to było? Niech pan chociaż
zdradzi tajemnice.
- Szparagi.
Wchodzi trzecia studentka. Słyszy te
sama gadkę i wreszcie zagadkę:
- Co to jest. To co ma pani miedzy
nogami plus 2 litery i ma z tego
wyjść kwiatek.
- Studentka po chwili namysłu:
- Nie wiem. Naprawdę nie wiem.
- Nie zdała pani.
- A co to było? Niech pan chociaż
zdradzi tajemnice.
- Krokus.
- Wie pan co? Wobec powyższego ja
mam dla pana propozycję. Teraz ja
zadam panu zagadkę. Jeśli pan
zgadnie to ja rzeczywiście nie
zdałam, ale jeśli pan nie zgadnie to
wpisuje mi pan piątkę.
Profesor kochał zagadki i przystał na
to. Studentka więc pyta:
- Co to jest. To co ma pan między
nogami plus 2 litery i ma z tego
wyjść naczynie na ten kwiatek
Profesor po chwili namysłu:
- Nie wiem. Naprawdę nie wiem.
Gratuluję piątka, ale błagam niech
pani powie co to takiego?
- Flakon ;D |
_________________ I'd rather be a comma than a full stop.
-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-
You can be a master don’t wait for luck
Dedicate yourself and you gonna find yourself.
You can be the best. |
|
|
|
 |
mg1989sos
Założyciel
Motocykl: ZZR600
Imię: Michał
Wiek: 37 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 2367 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 2013-04-19, 21:33
|
|
|
- Kochanie, jakby ci to powiedzieć… Co powiesz na drugie dziecko?
- Ależ chętnie, wiesz, że to moja marzenie! Skąd ta nagła zmiana? Zawsze byłeś przeciwny temu pomysłowi.
- I nadal jestem. Bartka potrącił autobus. |
|
|
|
 |
T_rex
Motocykl: mam
Imię: Piotr
Dołączył: 06 Kwi 2010 Posty: 571 Skąd: ślaskie
|
Wysłany: 2013-05-02, 20:48
|
|
|
Poseł jadąc samochodem potrącił 2 pieszych na przejściu. Przychodzi do znajomego prokuratora i pyta:
- Co z tym zrobimy?
Prokurator po chwili odpowiada:
- Myślę, że ten, który głową rozbił przednią szybę może dostać 5 lat za uszkodzenie cudzego mienia, a ten drugi, co odleciał w krzaki 8 lat za próbę ucieczki z miejsca wypadku. |
_________________ Gdy siadam na moto czuję ze spalam benzynę, w samochodzie tylko ją zużywam. |
|
|
|
 |
s@bath

Motocykl: suzuki SV
Imię: Anka
Dołączyła: 23 Maj 2013 Posty: 10 Skąd: Będzin
|
Wysłany: 2013-06-08, 18:44
|
|
|
Na ruchliwym skrzyżowaniu stoi młoda, ładna policjantka i kieruje ruchem. Nagle stwierdza, że zaczyna się u niej okres, niestety jej służba będzie trwała jeszcze 5 godzin, a ona nie ma przy sobie nic co by jej w tej sytuacji mogło pomóc. W tej rozpaczliwej dla siebie sytuacji, łapie za krótkofalówkę i łączy się z dyspozytorem w komendzie. Przez radio zgłasza się kolega Józek.
- Józek, możesz coś dla mnie zrobić?
- Dla Ciebie wszystko!
- Słuchaj, ja stoję tu na skrzyżowaniu, moja służba kończy się dopiero za 5 godzin, a ja dostałam okresu i nie mam nic przy sobie. Możesz sobie to wyobrazić? Czy mógłbyś mi jak najszybciej przywieźć moje tampony? Znajdziesz je w moim biurku, w prawej górnej szufladzie. Proszę cię bardzo, pośpiesz się!
Policjantka nadal kieruje dalej ruchem. Mija jedna godzina, mija druga. Dopiero po trzech godzinach podjeżdża radiowóz na sygnale, hamuje z piskiem opon, wychodzi z niego uśmiechnięty Józek, z daleka już wymachuje zadowolony pudełkiem z tamponami.
- Józek, ty jesteś dupa okropna! Prosiłam Cię przecież, żebyś się pośpieszył! Gdzie byłeś tak długo?!
- Jak by Ci to powiedzieć? Jak przez radio podałaś że masz znowu okres to najpierw przyleciał ucieszony Kazik z kartonem szampana, potem uradowany Tomek postawił skrzynkę piwa, szczęśliwy Franek zafundował parę butelek dobrego wina i...
muszę Ci uczciwie powiedzieć, że i mnie spadł kamień z serca! |
_________________ nil mirari, nil indignari, sed intellegere |
|
|
|
 |
Abaddon [Usunięty]
|
Wysłany: 2013-08-12, 22:08
|
|
|
Wielodzietna rodzina, jest już 6 pociech i nagle zonk... Siódme dziecko w drodze... Usg i badania, no i już wiadomo, że będzie synek.
- Skarbie, jak go nazwiemy?
- Tomasz!
- Ale skąd takie zdecydowanie? Dlaczego Tomasz?
- Nie chciałaś w dupę to masz! |
|
|
|
 |
Bogas

Motocykl: Qunak
Imię: Bogas
Dołączył: 14 Kwi 2010 Posty: 5470 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: 2013-09-25, 08:05
|
|
|
Wchodzi facet do sklepu zoologicznego i mówi:
- Chciałbym kupić tego żółwia z wystawy, który stepuje.
- Stepujący żółw?! O k***a! Zapomniałem wyłączyć grzałki do piasku!
[ Dodano: 2013-10-03, 18:50 ]
Pierwsze ćwiczenia praktyczne oddziału pancernego rosyjskiego wojska. W trzech czołgach siedzą po kolei
- moskwianin Sasza, Żora z Sankt Petersburga i Kola
- z Uralu. Dowódca podaje przez radio. Pierwyj tank jechać!
- Sasza rusza, czołg jedzie. Drugi tank jechać!
- Żora odpala i rusza Trzeci tank jechać
- Czołg stoi. Trzeci tank jechać!
- Stoi Dowódca wk***ił się, wspiął na czołg, otwiera właz, a w środku siedzi Kola z Uralu, który trzymając w ręku hełmofon mówi do siebie 'Job twoju mać. Czapka gawarit'
- Szeregowy Rybakow, bierzcie cegłę i zestrzelcie ten faszystowski samolot co nam ciężarówki ostrzeliwuje
- Czym? Cegłą?
- A co? Nie jesteście prawdziwym komunistą że nie chcecie wykonać rozkazu
Na to Rybakow łamie cegłę na pół i mówi: To ja towarzyszu dowódco dwa zestrzelę!
[ Dodano: 2013-10-03, 18:51 ]
Przychodzi Pan Prezes do lekarza.
- Panie doktorze od kilku tygodni nie mogę się wysrać.
- Jak to Pan nie może!!!?
- No nie mogę nic a nic jem normalnie a srać nie mogę.
Lekarz myśli, myśli i mówi.
- Proszę zdjąć spodnie i się pochylić zobaczymy jak to wygląda.
Prezes się wypina lekarz patrzy i
- Ale pan nie ma odbytu.
- Jak to k***a nie mam odbytu !???
- No normalnie nie ma po nim śladu.
- Zalizali k***a, zalizali mrukną Prezes pod nosem
[ Dodano: 2013-11-30, 12:31 ]
Mietek był rehabilitantem. Odezwał się do niego dawny znajomy z prośbą o spotkanie na piwko. Mietek chętnie się zgodził bo nie widział kumpla pare lat i poprosił go aby przyszedł do niego do przychodni o 18 jak kończy robote to odrazu skoczą na jakiś browarek. Kumpel Mietka przybył o wyznaczonej godzinie, chłopy się uściskali lecz Mietek mówi:
- Stefan mam ostatnich dwóch pacjentów to potrwa chwile usiądź sobie obok i zaraz lecimy.
Wchodzi pierwszy pacjent zdejmuje spodnie a Mietek zaczyna mu trzepać kapucyna. Kumpel zszokowany pyta się:
- Mietek co Ty człowieku wyprawiasz?
- Aa Stefan nie denerwuj się to jest po prostu masaż prostaty.
Mietek skończył, Stefan zniesmaczony siedzi w kącie gdy wchodzi 2 pacjent, zdejmuje spodnie a Mietek klęka i bierze fiuta pacjenta do buzi. Stefan zaczyn wymiotować, Mietek opierdziela gałe pacjentowi, lecz widząc niedyspozycje Stefana mówi:
-Stefan spokojnie to też jest masaż prostaty nie ma się czym przejmować.
- Jak to masaż prostaty pierwszemu pacjentowi trzepałeś twierdząc że to masaż prostaty teraz temu Panu opierdzielasz gałe i znowu ma być to masaż prostaty??!!
- AA widzisz Stefan bo pierwszy pacjent to był na kase chorych a ten Pan jest z wizytą prywatną. |
_________________
http://www.dzikijunak.riders.pl/gallery/Bogas
 |
|
|
|
 |
lolek112
Motocykl: Kawasaki
Imię: Marek
Wiek: 36 Dołączył: 22 Sty 2014 Posty: 6 Skąd: Września
|
Wysłany: 2014-01-22, 18:49
|
|
|
Zagadka
- Słowo na 5 liter. Pierwsza to K, a ostatnia to S.
- Jest owłosione.
- Wypływa z niego biały płyn.
Co to jest?
.
.
.
.
.
.
.
Kokos ale podoba mi się wasz tok myślenia
[ Dodano: 2014-03-01, 14:22 ]
Nauczycielka oznajmia na początku lekcji:
- A dzisiaj porozmawiamy o tym, skąd biorą się dzieci...
Na to Jasiu znudzonym głosem:
- A ci co już dymali mogą wyjść na fajkę? |
_________________ Sprzedaje używane motocykle z USA |
|
|
|
 |
T_rex
Motocykl: mam
Imię: Piotr
Dołączył: 06 Kwi 2010 Posty: 571 Skąd: ślaskie
|
Wysłany: 2014-03-08, 19:14
|
|
|
Ostra rodzinna awantura. Żona cała czerwona ze złości:
- Mam dosyć życia z tobą!
Maż dość spokojnie:
- To się wyprowadź do matki.
- Przecież wiesz, że moja mama dwa lata temu umarła.
- No właśnie.
-------------------------
Babcie rozmawiają o swoich wnukach.
- Mój będzie ogrodnikiem: cały dzień siedzi w ogródku i grzebie w ziemi.
- A mój będzie pilotem: cały dzień macza szmatę w acetonie, wącha ją i mówi :
- "Babciu, ale odlot!"
----------------------------
- Córeczko, proszę, nie chodź codziennie do tej dyskoteki. Jeszcze tam ogłuchniesz!
- Nie, dziękuję, już jadłam... |
_________________ Gdy siadam na moto czuję ze spalam benzynę, w samochodzie tylko ją zużywam. |
|
|
|
 |
franekdol
Motocykl: Suzuki
Imię: Franek
Dołączył: 30 Cze 2014 Posty: 2 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: 2014-07-07, 09:35
|
|
|
Lipiec. Na londyńskiej ulicy, w czasie ulewnego deszczu, do Anglika podchodzi zagraniczny turysta i pyta:
- Proszę mi powiedzieć, kiedy u was, w Londynie, jest lato?
- Różnie. Na przykład w zeszłym roku było w piątek. |
_________________ Sprzedaje używane motocykle z całej EU |
|
|
|
 |
Kasberg
Kasberg

Motocykl: Kawasaki Z 750S
Imię: Bogdan
Wiek: 64 Dołączył: 07 Cze 2011 Posty: 738 Skąd: Ruda Śląska
|
Wysłany: 2014-11-14, 17:14
|
|
|
Niektórzy ludzie mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego EGO,na poziom swojego IQ
* * * * *
Zebranie w przedszkolu. Wychowawczyni do rodziców:
- Ja tam nie wnikam czym się zajmujecie Państwo w weekendy, ale
czemu w poniedziałek na śniadaniu wszystkie dzieciaczki stukają się
kubeczkami z herbatą
* * * * *
Damulce pracującej w biurze współpracownik powiedział, że jej
włosy ładnie pachną.
Ta natychmiast idzie na skargę do szefa, że jest molestowana
seksualnie.
- Dlaczego?! pyta szef.
- On powiedział, że moje włosy ładnie pachną.
- Nie pomyślała pani, że to komplement?
- Normalnie bym tak pomyślała, ale on jest taki kurdupel.
* * * * *
- Zaczyna pan siwieć. Czy stosuje pan jakieś środki, żeby
powstrzymać ten proces?
- Tak! Rozwodzę się!
* * * * *
- Wiesz? Kupiłem córce pianino na urodziny i myślałem, że będzie
na nim grać. Niestety nie wyszło.
- Podobnie było u mnie, gdy kupiłem teściowej walizkę.
* * * * *
Dzwoni podjarana blondynka do koleżanki,
- słuchaj, jestem taka dumna z siebie i taka podekscytowana!!!
- co się stało? pyta koleżanka
- właśnie po 6 miesiącach skończyłam układać puzzle, a na pudełku
było napisane "powyżej 3 lat"
* * * * *
Szczęśliwy ojciec po narodzeniu pierworodnego syna zwraca się do
położnej:
- Widzi pani, jaki jest do mnie podobny?
- O cholera, faktycznie, ale najważniejsze, że zdrowy.
* * * * *
- Tato, mama wywinęła orła na schodach i rozwaliła sobie
podbródek!
- Nie szkodzi, ma drugi.
* * * * *
Ze świata sportu:
"...arcymistrz szachowy Gari Kasparow przegrał z cygańskim
szachistą z Rumunii. Już w piątym posunięciu Cygan zapier...ił mu oba konie".
* * * * *
mam tyle do roboty na jutro, że nie wiem co olać jako pierwsze...
* * * * *
Do właściciela stacji benzynowej przychodzi jakiś gość.
- Czy Pan potrzebuje ludzi do pracy?
- Nie, mam komplet, nawet o dwie osoby za dużo.
- Poważnie?
- Przykro mi, ale naprawdę mówię poważnie.
- No to, ku..a , niech mnie ktoś wreszcie obsłuży!
* * * * *
Żona do męża:
- Kochanie, zrzuciłam 2 kilo!
- A wodę spuściłas? - odpowiada mąż.
* * * * *
Mąż i żona oglądają horror. Nagle pokazuje się potwór.
Przestraszona żona krzyczy:
- O matko!
Mąż ze spokojem odpowiada:
- Hmm... Rzeczywiście podobna.
* * * * *
Po kilku godzinach żona wychodzi z salonu piękności a mąż na jej
widok:
-Trudno, przynajmniej próbowałaś...
* * * * *
W Kwietniu po wyborach prezydenckich przychodzi do Putina szef
rosyjskiej komisji wyborczej i mówi:
- Władimirze Władimirowiczu mam dla Was dwie wiadomości, dobrą i
złą, od której zacząć?
- Od dobrej - mówi Putin.
- Wygraliście wybory prezydenckie! - odpowiada szef komisji
wyborczej.
- no a ta zła? pyta skonsternowany Putin
- NIKT NA WAS NIE GŁOSOWAŁ... |
_________________ Wszystko jest dla ludzi................. ale rozsądnych |
|
|
|
 |
shogun_zag

Motocykl: RC8R + RN22
Imię: Piotrek
Dołączył: 17 Lut 2015 Posty: 66 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: 2015-05-27, 21:13
|
|
|
Mąż w pełni wyluzowany, zadowolony i uśmiechnięty wraca do domu po wycieczce motocyklowej z kumplami.
Czerwona od wiatru twarz, resztki much, komarów i innych latających stworzeń porozbijanych na zębach, śpik zaschnięty nad uchem
Żona w kuchni wałkuje ciasto.
Mąż, chcąc miło zagadać do żony mówi ... cześć kochanie, co robisz?
Żona odwraca się do niego trzymając wałek do ciasta ... oburącz ... i zrzędliwym głosem odpowiada:
Jak to co? Na motorze se k....wa jeżdżę |
_________________ Pozdrawiam
Piotrek |
|
|
|
 |
Baniol

Motocykl: Honda Varadero XL 125
Imię: Darek
Wiek: 55 Dołączył: 15 Cze 2013 Posty: 569 Skąd: Orzesze
|
Wysłany: 2015-05-28, 20:52
|
|
|
Wchodzi dwóch pedałów do sex shopu. Oglądają różne wzory prezerwatyw i ten pierwszy odzywa się do drugiego :
" Patrz, Ferrari".
Drugi - nooooo, takie szybkie, czerwone łaaaaaa.
Za chwilę znowu jeden mówi do drugiego:
Patrz, Mercedes.
Drugi- nooooo, limuzyna, taka dostojjjjnaaaaa, mmmmmmm
Wreszcie sprzedawca nie wytrzymał.
Weźcie sobie jeppa! I tak po gównie będziecie jeździć. |
|
|
|
 |
shogun_zag

Motocykl: RC8R + RN22
Imię: Piotrek
Dołączył: 17 Lut 2015 Posty: 66 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: 2015-05-28, 22:37
|
|
|
No to dalej ... o motocyklach
Ten jest długi i męczący, ale finał jest ekstra
... Młodzian wyszedł z wojska, a że był tam kierowcą, nauczyli go dbać o sprzęt.
Miał piękną dziewczynę i równie piękną WSK-ę ... 175 ccm.
Z dziewczyną chodził już kilka lat, kochał ja bardzo z wzajemnością i miał wobec niej poważne zamiary.
Dbał również bardzo o swój sprzęt (bez skojarzeń proszę) ... WSK 175
Po każdej jeździe pucował, smarował, sprzęt się błyszczał i przed opadami deszczu całego smarował ... wazeliną, żeby nie zardzewiał
Tyle wstępu ...
Dziewczyna mówi do chłopaka ... słuchaj, znamy sie tyle czasu, moi rodzice chcieli by cie poznać w związku z czym zapraszają cię na niedzielny obiad.
Chłopak się zgodził. Nadeszła niedziela, pora obiadowa, a on sunie swą WSK-ą po drodze, wjeżdża do ogrodu i parkuje lśniący sprzęcior pod drzewem ... tuż przed domem.
Przed domem wita go ukochana dziewczyna, całuje go czule i mówi:
... słuchaj mnie teraz uwaznie, u nas jest taki zwyczaj, że po zjedzeniu obiadu, ten, kto pierwszy się odezwie musi umyć gary po objedzie, więc siedź cicho i sie nie odzywaj. OK ... odp. chłopak.
Wchodzi z dziewczyna do mieszkania, zostaje przedstawiony rodzicom, siada za stołem, ogólna gadka o wszystkim i niczym i .... podali obiad.
Wszyscy zjedli obiad.
#Chłopak myśli ... dobrze, że dziewczyna mnie uprzedziła, żebym się nie odzywał, bo bym musiał myc gary
# Dziewczyna mysli ... dobrze, że go uprzedziłam, bo by musiał myć gary
#Matka myśli ... odezwij sie chłopcze, bedziesz mył gary
#Ojciec mysli ... odezwij sie chłopcze, będziesz mył gary
Siedzą tak przy stole i ...
#Chłopak myśli ... mam fajną laskę, dawno jej nie bzykałem, a co mi tam ...rozsunął talerze na stole, rzucił ja na stół i hejjjjaaaaa ... bzyku, bzyku, dygu, dyguuuu!!!
#Ojciec myśli .... to gnojek jeden, na moich oczach, na stole wybzykał mi córkę, ale ... nie odezwę się, bo będę mył garnki
#Matka myśli ... nooo, ale zięcia bede miała szwarnego, te kocie ruchy, ta dynamika ... hmmmm, ale nie powiem mu tego, bo będe myła garnki
Akcja zakończona, córka rozpalona siedzi już na krześle i myśli ...
#ale męża będę miała superrrrr
Mija 15 minut w milczeniu
#Chłopak myśli ... córka jest dobra, a ciekawe jaka jest matka ... rozsuwa talerze na stole, matkę dziewczyny na blat, kieca w górę i hejaaaa ... bzyk, bzyk ... i tak aż do zadowolenia przyszłej teściowej
#Chłopak myśli ... córka dobra, ale matka też niczego sobie, ale im tego nie powiem, bo będę musiał myć garnki
#Matka myśli ... świetny, świetny będzie z niego zięć, córka będzie zadowolona, a i mnie coś skapnie, ale ... mu tego nie powiem, bo będe myła garnki
#Dziewczyna mysli ... to świnia jedna, najpierw mnie, a teraz moją matkę?! Jak mógł! I to na moich oczach, no ale mu nic nie powiem, bo będe myła garnki
#Ojciec ... wściekły jak osa, czerwony, purpurowy ... myśli ... to gnój jeden, najpierw zerżnął mi córkę, OK, ale żeby na moich oczach wybzykał mi żonę! No ale co, nic mu nie powiem, bo będę mył garnki
Mija kolejne 15 minut w ciszy i milczeniu.
Niebo zaciągnęło sie burzowymi chmurami i w oddali zaczęło błyskać i grzmieć ... i tak coraz głośniej i bliżej.
#Chłopak mysli ... kurna, zaraz zacznie padać i WSK-ę mi zmoczy Przecież mi zardzewieje. Ale OK, nie jest źle, bo w kieszeni kurtki mam wazelinę. Skoczę szybciutko i nasmaruję wazelinką moja maszynę.
Wstaje od stołu bez słowa, idzie do swojej kurtki, ręka w kieszeń ... nic, w drugą kieszeń ... tez pusto!
#Chłopka myśli ... a niech to wszyscy diabli, zgubiłem pudełko z wazeliną! Trudno ... myśli ... umyje te garnki, ale motór ... nie może zmoknąć, bo zardzewieje.
#Chłopak ... podchodzi dynamicznie do stołu i pyta domowników ... macie może wazelinę?
#Ojciec dziewczyny ... zrywa się na baczność, przyciska swój tyłek do ściany i drżącym głosem mówi ... to ja już te garnki umyje
P.s.
Znam jeszcze kilka takich tasiemców, ale nie wiem, czy chce się Wam to czytać |
_________________ Pozdrawiam
Piotrek |
|
|
|
 |
oskar0608
Motocykl: suzuki
Imię: Oskar
Wiek: 35 Dołączył: 25 Maj 2015 Posty: 2 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: 2015-06-11, 14:01
|
|
|
Siedzi sobie lew, ziewa. Patrzy, a tu mrówka biegnie. Lew pyta:
- Te, mrówa, gdzie tak pędzisz?
- Nie słyszałeś? Słoń i hipopotam się pobili, obaj są ciężko poturbowani.
- No ale co ty masz do tego?
- Lecę krew oddać. |
_________________ alkomaty |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie moesz zacza plikw na tym forum Nie moesz ciga zacznikw na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
• • • •  |