|
Szybkie pytanie dot. czyszczenie łańcucha |
| Autor |
Wiadomość |
Reaper
inszallah

Motocykl: Yamamoto 600R
Imię: Przemek
Wiek: 36 Dołączył: 19 Gru 2010 Posty: 941 Skąd: Tarnowskie Góry
|
Wysłany: 2010-12-21, 14:16 Szybkie pytanie dot. czyszczenie łańcucha
|
|
|
Tak jak w temacie, interesuje mnie czym czyścicie swoje łańcuchy?...Wiem że istnieją specjalistyczne środki czyszczące różnych firm np Castrol, (sam używam ale preparatu do smarowania łańcucha).
Kiedyś czyściłem napędy np benzyną ale wiem, że jest to głupota natomiast ostatnio słyszałem, że dobrym środkiem czyszczącym jest nafta kosmetyczna .Czy ktoś z Was ma inne domowe sposoby lub może się wypowiedzieć na temat skuteczności nafty?, czy po prostu najlepiej kupić środek czyszczący castrola lub innej firmy, w końcu 30zł to nie jest majątek |
_________________ Motocykl to największy wibrator jaki możesz wsadzić kobiecie między nogi |
|
|
|
 |
Patra

Motocykl: CB 500
Imię: Patra
Wiek: 43 Dołączyła: 05 Kwi 2010 Posty: 2904 Skąd: SO
|
Wysłany: 2010-12-21, 14:17
|
|
|
Nafta wyczyścił się OK, ale nie koniecznie kosmetyczną |
_________________ Zawsze kiedy piszesz głupie posty bóg zabija kotka!
Gość pozdrawiam
 |
|
|
|
 |
emil

Motocykl: motocykl
Imię: lucek
Wiek: 112 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 3698 Skąd: somalia
|
Wysłany: 2010-12-21, 14:35
|
|
|
benzyna ekstr. moze byc pod warunkiem, że od razu łańcuch sobie nasmarujesz, w nafcie może nawet poleżeć.
ja ogólnie łańcucha nie myje, bo smarowany mam scottoilerem |
|
|
|
 |
budda
Motocykl: Triumph Tiger 1050
Imię: borys
Wiek: 52 Dołączył: 16 Lis 2010 Posty: 91 Skąd: Slaski Dortmund (SD)
|
Wysłany: 2010-12-21, 15:10
|
|
|
Nafta swietlna,pedzelek i do czysta.Potem smar w spraju albo olej przekladniowy na gabce.
Moze ktos ma inne zdanie...ale u mnie sie sprawdza.
Niektorzy wogole nie czyszcza i nie smaruja a jezdza bez klopotow. |
_________________ Lepiej grzeszyć i żałowac niż żałować, że się nie grzeszyło |
|
|
|
 |
Carri

Motocykl: Yamaha TT 600 E
Imię: Iza i Andrzej
Dołączyła: 23 Lis 2010 Posty: 103 Skąd: Żory
|
Wysłany: 2010-12-21, 18:28
|
|
|
nafta świetlna,pędzelek i do czysta potem olej przekładniowy najgęstrzy jaki znajde
stosuje od zmiany napędu na początku minonego sezonu i jestem zadowolony |
|
|
|
 |
lunat

Motocykl: czorny
Imię: Krzysiek
Wiek: 37 Dołączył: 06 Maj 2010 Posty: 37 Skąd: Turza ÂŚlÂąska
|
Wysłany: 2010-12-21, 20:27
|
|
|
Ja czyściłem naftą świetlną. Bardzo fajny efekt.
Aczkolwiek niedawno widziałem na jakimś serwisie motocyklowym filmik o łańcuchach gdzie gościu się wypowiadał, że obecnie czyszczenie łańcuchów nie ma sensu, wystarczy smarować. |
|
|
|
 |
walek809

Motocykl: streetfighter
Imię: kris
Wiek: 44 Dołączył: 19 Cze 2010 Posty: 1290 Skąd: wrp
|
Wysłany: 2010-12-21, 20:42
|
|
|
ja używam preparatu i szczoteczki czasami . jak dla mnie opcja jest ok
różne też słyszałem opinie że też się nie smaruje łańcuchów , ja używam preparatu do smarowani i też do czyszczenia ( do czyszczenia koszt około 30-40zł używałem cały sezon na koniec dość sporo zużyłem bo łańcuch nie na moto i chciałem go porządnie wyczyścić i sporo zostało jeszcze więc opcja nie droga ) |
|
|
|
 |
Reaper
inszallah

Motocykl: Yamamoto 600R
Imię: Przemek
Wiek: 36 Dołączył: 19 Gru 2010 Posty: 941 Skąd: Tarnowskie Góry
|
Wysłany: 2010-12-21, 21:33
|
|
|
Ok dziękować...no to jeszcze przed świętami przetestuję tą naftę i zobaczymy jaki będzie efekt. Co do smarowania to osobiście wole posmarować...czasu wiele nie zajmuje a zaszkodzić nie zaszkodzi |
_________________ Motocykl to największy wibrator jaki możesz wsadzić kobiecie między nogi |
|
|
|
 |
lunat

Motocykl: czorny
Imię: Krzysiek
Wiek: 37 Dołączył: 06 Maj 2010 Posty: 37 Skąd: Turza ÂŚlÂąska
|
Wysłany: 2010-12-23, 14:01
|
|
|
| Przemo napisał/a: | Co do smarowania to osobiście wole posmarować...czasu wiele nie zajmuje a zaszkodzić nie zaszkodzi |
Obowiązkowo co 300 km |
|
|
|
 |
uzi68 [Usunięty]
|
Wysłany: 2010-12-23, 16:29
|
|
|
| Ja osobiście nie czyszczę łańcucha. Zrobiłem to raz i po rozmowie z zawodnikami jeżdżącymi wyczynowo odpuściłem to sobie. Wszelkie brudy same wypadną, a niechcący można zniszczyć o-ringi lub temu podobne. No i wtedy klops. Natomiast smaruję średnio co kilka dni. |
|
|
|
 |
emil

Motocykl: motocykl
Imię: lucek
Wiek: 112 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 3698 Skąd: somalia
|
Wysłany: 2010-12-23, 17:22
|
|
|
dlatego najlepiej smarować olejem, czy to pędzlem, czy z automata, ta sama częstotliwość, też brudzi felgę (tyle że do zmycia oleju nie trzeba sie bawić naftą czy innym wynalazkiem), ale nie łapie piachu, toteż łańcuch jest zawsze elastyczny i w miare czysty - w przeciwieństwie do niemytych a często smarowanych suchymi smarami. Wiadomo - dobre smarowanie i dbanie o czystość łańcucha, wydłużają jego żywotność (ja u siebie napęd mam jeszcze po poprzedniku, nie wiem ile on na nim zrobił, ja mu założyłem używkę scottoilera za 150zł zrobiłem w sumie 30tyś i zużyłem do tego 1,5 butelki oleju scotta po 30zł/sztuka , no ale na wiosne będzie wymiana, no na niskich obrotach i wysokich biegach już się tłucze i "łaskocze" , poza tym był i jest nierówno wyciągnięty).
No i najważniejsze przy łańcuchu - lepiej jak jest troche luźniejszy niż za sztywno naciągnięty, i dla niego, i dla łożysk: wahacza, koła, zębatki, gum zabieraka.
pozdro!
aa, no i przy takim skocie dochodzi wygoda - jadąc na majówkę, zalewam zbiorniczek do pełna (ok 50ml) i wiem, że mogę zrobić na tym ok 1500km, w zależności od pogody czyli nastawy dawki oleju, no i nie muszę stawać co chwile by smarować. A co jeśli nie mam stopki centralnej?
sory za OT i cyngielki |
|
|
|
 |
OCC Senior
sorry but without me
Motocykl: to zło
Imię: róży
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 2123 Skąd: przychodzę?
|
Wysłany: 2010-12-23, 17:32
|
|
|
| lunat napisał/a: | | Obowiązkowo co 300 km |
ja smaruje co 500km jakims cudem z dodatkiem teflonu.
500km to u mnie dwa tankowania - latwiej zapamietac. |
|
|
|
 |
emil

Motocykl: motocykl
Imię: lucek
Wiek: 112 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 3698 Skąd: somalia
|
Wysłany: 2010-12-23, 17:35
|
|
|
| Ar2rM napisał/a: |
500km to u mnie dwa tankowania - latwiej zapamietac. |
to ile Ci to pali? i jaki tam jest bak? |
|
|
|
 |
d1abol
czerwony dioboł
Motocykl: CBR F4i FS
Imię: Mateusz
Wiek: 37 Dołączył: 18 Gru 2010 Posty: 254 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: 2010-12-23, 18:46
|
|
|
Podpisuje sie pod tym co pisze kolega emil
Olej zdecydowanie najlepszy. Lancuch nigdy nie lapie piachu ani innego ustrojstwa. Minus to fakt, ze w przypadku "recznego" smarowania czynnosc ta trzeba powtarzac dosc czesto (a przesmarowanie calego lancucha troche zajmuje) jezeli chce sie zachowac wysoka sprawnosc tego elementu, jako ze olej po prostu sie wychlapuje szybciej niz smar. Ja osobiscie smaruje co 200 gora 300 km. Po takich dystansach zaczyna sie dopiero swiecic co znaczy, ze potrzebuje smarowanka No i przede wszystkim olej zdecydowanie latwiej sie zmywa.
Myslalem tez nad kupnem automatycznej oliwiarki z tego wzgledu ze jest to zdecydowanie bardziej ekonomiczne rozwiazanie. Przy oliwieniu oliwiarka zawsze marnuje w cholere oleju (widac to kilkudziesieciu minutach od smarowania - plama oleju na ziemi)chociaz, ze juz po kilkunastu smarowaniach jakos udalo mi sie wyrobic lape i smaruje kazde oczko z osobna po po malej kropelce... ale na razie nie spotkalem nic co ladnie komponowaloby sie z wahaczem. Tak przynajmniej zawsze moge troche posmyrac po lancuszku moje malenstwo i pokrecic jej troszke koleczkiem |
|
|
|
 |
uzi68 [Usunięty]
|
Wysłany: 2010-12-24, 12:12
|
|
|
| d1abol napisał/a: | Tak przynajmniej zawsze moge troche posmyrac po lancuszku moje malenstwo i pokrecic jej troszke koleczkiem |
i to rozumiem |
|
|
|
 |
|
|