 |
Forum Śląskich Motocyklistów
|
|
specjalnie dla małej* |
| Autor |
Wiadomość |
Kapitan Bomba

Motocykl: Orzeł 1
Imię: Tytus
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 3388 Skąd: Galaktyka Kurvix
|
Wysłany: 2011-12-09, 16:16
|
|
|
| Higiena to podstawa Mateusz. Boli mnie to że mężczyźni bardzo często o tym zapominają. Golenie jąder, odbytu, zarostu na twarzy powinno się robić regularnie a nie od święta. Nie wspominając już o wstrętnych zarośniętych pachach, to takie niemęskie. |
|
|
|
 |
malinka
wolny strzelec

Motocykl: Kruszunka (GSX-R 600 K3)
Imię: Agnieszka
Wiek: 37 Dołączyła: 05 Kwi 2010 Posty: 697 Skąd: SCI - dzikie strony
|
Wysłany: 2011-12-09, 16:28
|
|
|
| Brosik co do golenia tych rzecz się zgodzę, ale mały zarościk na twarzy (fajnie drapiący) zły nie jest. Magik masz coś ciekawego jeszcze?? a dla mężczyz odpowiednik pasa cnoty był?? |
|
|
|
 |
Kapitan Bomba

Motocykl: Orzeł 1
Imię: Tytus
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 3388 Skąd: Galaktyka Kurvix
|
Wysłany: 2011-12-09, 16:42
|
|
|
| malinka napisał/a: | | a dla mężczyz odpowiednik pasa cnoty był?? |
Tak, kastracja. |
|
|
|
 |
magik [Usunięty]
|
Wysłany: 2011-12-09, 16:49
|
|
|
| Cytat: | | a dla mężczyz odpowiednik pasa cnoty był?? | nie spotkałem sie z takim nawet w naukowych opracowaniach a co dopiero w realu ale moze gdzies był wymyslony
| malinka napisał/a: | | Magik masz coś ciekawego jeszcze?? | sporo jeszcze tego bedzie | Brosik napisał/a: | | Tak, kastracja. | noo ale kastracja byla bardziej wyrafinowana
Np u słowian funkcjonowało takie cos, że jak facet dopuscił sie cucołustwa lub gwałtu (oczywiście wyjawszy gwałty na kobietach wrogów) wyprowadzało sie go za osade i przybijało jadra do drzewa belki jakiegoś wiekszego kawałka drewna a obok zostawiało mu sie nóż, albo zdech albo sam sie wykastrował To tak dla zaspokojenia waszej ciekawości |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2011-12-09, 16:51
|
|
|
| magik napisał/a: | | Cytat: | | a dla mężczyz odpowiednik pasa cnoty był?? | nie spotkałem sie z takim nawet w naukowych |
A ja gdzieś widziałem. Z tym, że mogło być z nim jak z całunem turyńskim. |
_________________
Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu. |
|
|
|
 |
malinka
wolny strzelec

Motocykl: Kruszunka (GSX-R 600 K3)
Imię: Agnieszka
Wiek: 37 Dołączyła: 05 Kwi 2010 Posty: 697 Skąd: SCI - dzikie strony
|
Wysłany: 2011-12-09, 16:56
|
|
|
| No to ostro ale chyba na miejscu faceta bym sobie ucieła niż wybrała śmierć jak pies pod drzewem. A co do pejczów i itp. zabawek coś jeszcze masz?? |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2011-12-09, 17:00
|
|
|
| Tak ma. Całą piwnicę... |
_________________
Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu. |
|
|
|
 |
Kapitan Bomba

Motocykl: Orzeł 1
Imię: Tytus
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 3388 Skąd: Galaktyka Kurvix
|
Wysłany: 2011-12-09, 17:05
|
|
|
| Taką jak Józef Fritzl ? |
|
|
|
 |
malinka
wolny strzelec

Motocykl: Kruszunka (GSX-R 600 K3)
Imię: Agnieszka
Wiek: 37 Dołączyła: 05 Kwi 2010 Posty: 697 Skąd: SCI - dzikie strony
|
Wysłany: 2011-12-09, 17:07
|
|
|
| Prezes chodziło mi o opisy tych z średniowiecza jakie były wykorzystywnane, bo te dzisiejsze już mam mniej więcej obcykane. |
|
|
|
 |
magik [Usunięty]
|
Wysłany: 2011-12-09, 17:23
|
|
|
[quote="malinka"]A co do pejczów i itp. zabawek coś jeszcze masz?? | malinka napisał/a: | urzany czepek garota i pare innych ale nie wszystko na raz ludzie zadni krwi OOOO WIEM CZEGO CCHYBA NIE UMIESCIŁEM ŻELAZNEJ DZIEWICY jeszcze [quote="malinka"]bo te dzisiejsze już mam mniej więcej obcykane. | ]ciekawe ciekawe moze nam to udowodznisz |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2011-12-09, 17:26
|
|
|
| Mam rozumieć, że występowałaś w produkcjach studia elite pain ? |
_________________
Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu. |
|
|
|
 |
magik [Usunięty]
|
Wysłany: 2011-12-09, 17:28
|
|
|
| skoro jestście tak nienasycenie to pociagniemy moze coś łagodniejszego jak |
|
|
|
 |
magik [Usunięty]
|
Wysłany: 2012-01-04, 14:39
|
|
|
Narzędziem drastycznej tortury może okazać się również pozornie niewinny przedmiot. Starożytny historyk, Plutarch z Cheronei opisał specyficzny sposób uśmiercania, stosowany przez Persów.
Skazanego na śmierć nieszczęśnika karmiono i pojono tak, aby wywołać nudności i biegunkę. Przed wystąpieniem tych objawów rozbierano go do naga i unieruchamiano na dnie łodzi, smarując uprzednio mlekiem i miodem.
 |
|
|
|
 |
magik [Usunięty]
|
Wysłany: 2012-02-20, 22:15
|
|
|
Witam po przerwie dziś zajmiemy się dziewicami, tak wiem wiem w dzisiejszych czasach wygineły jak dinozaury, ale nie o takich dziewicach chciałem pisać
Mowa jest o żelaznej dziewicy
Jednym z najbardziej rozpowszechnionych, średniowiecznych mitów związanych z torturami jest żelazna dziewica. Czym była? Myśl o metalowym pudle, wypełnionym w środku kolcami wywołuje ciarki na plecach, jednak wbrew stereotypowi nie ma wiele wspólnego z tym średniowiecznym urządzeniem.
Prawdopodobnie żelazna dziewica, zwana również dziewicą norymberską, nie służyła kaleczeniu, ale upokorzeniu. Trudno ją w tym kontekście nazwać narzędziem tortur – zamknięcie w niej było przede wszystkim ujmą na honorze.
Jednakże to nie był wynalazek sredniowieczny......
Sądzicie, że żelazną dziewicę wymyślono w średniowieczu? Nic bardziej błędnego. Urządzenie, od którego swoją nazwę wziął pewien istotny w dziejach muzyki, brytyjski zespół, zostało wymyślone znacznie wcześniej.
Apega, czyli żelazna dziewica została zastosowana w starożytnej Sparcie. Władca tego greckiego polis, tyran Nabis, wymyślił sposób, jak motywować poddanych do rzetelnego płacenia podatków. Na jego polecenie sporządzono nabijaną kolcami konstrukcję, która – po ozdobieniu drogimi szatami – miała symbolizować żonę Nabisa.
Gdy spartański odpowiednik skarbówki odnotował zaległości podatkowe, opornego płatnika brała w objęcia Apega – żelazna dziewica. Nieszczęśnik miał do wyboru konać w męczarniach albo uiścić zaległą kwotę i mieć nadzieję, że w rany nie wda się zakażenie. Okrutne? No cóż… THIS IS SPARTA!!! |
|
|
|
 |
magik [Usunięty]
|
Wysłany: 2012-02-22, 21:27
|
|
|
Dzisiaj tak mniej sadystycznie i króciutko
| Cytat: | | Klatka "błaznów" składała się z metalowej konstrukcji podobnej do obecnych klatek dla ptaków, lecz znacznie większych rozmiarów, co umożliwiało pomieszczenia kilku osób jednocześnie. Wystawiano je w miejscach publicznych, najczęściej na rynkach, aby mogły skutecznie służyć wymiarowi sprawiedliwości. Obiekty te wykorzystywano do wykonywania kary na honorze, poprzez wystawienie skazańca na widok publiczny celem ośmieszenia. Spotykało się również klatki, których konstrukcje były ruchome, co umożliwiało wykonywanie nimi wielu obrotów przez zgromadzonych gapiów, a siedzącego w niej nieszczęśnika doprowadzało do wymiotów i omdleń. Dodatkowo ciekawska gawiedź mogła obrzucać skazańca wyzwiskami lub w najgorszym przypadku różnego rodzaju przedmiotami, np. owocami lub warzywami (często zgniłymi). We Wrocławiu klatka błaznów została wystawiona w 1575 roku na rynku przede wszystkim - jak to określili kronikarze - do karania zakłócających ciszę nocną, pijaków i dopuszczających się "grubiańskich wybryków". Została ona wybudowana w okolicy dzisiejszego pomnika hrabiego Aleksandra Fredry. Wykonano ją prawdopodobnie w formie ośmiobocznej żelaznej klatki, do której wnętrza prowadził otwór drzwiowy. Przykładowo 19 kwietnia 1578 r. karą siedzenia w klatce ukarano pewnego nieszczęśnika "z powodu... swawoli". 13 lutego 1676 roku wsadzono do niej pewną kobietę, która chodziła po mieście w męskim ubraniu; dodatkowo, aby ośmieszyć skazaną, ściągnięte z niej ubranie powieszono we wnętrzu klatki. Obiekt został usunięty około 1745 roku. W innych miejscowościach na terenie Śląska kroniki wspominają niejednokrotnie o wystawieniu tego typu obiektów (np. w Głogowie, czy Świebodzicach). Niestety, do naszych czasów nie przetrwała na ziemiach śląskich ani jedna metalowa klatka hańby. Natomiast doskonale zachowaną klatkę błaznów możemy do dziś podziwiać w miejscowości Levoča na Słowacji. |
|
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie moesz zacza plikw na tym forum Nie moesz ciga zacznikw na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
• • • •  |