 |
Forum Śląskich Motocyklistów
|
|
Kupno roweru |
| Autor |
Wiadomość |
TNT [Usunięty]
|
Wysłany: 2013-07-21, 12:35
|
|
|
Wtrącę się uprzejmie trochę więcej w tą dyskusję bo mnie ciekawi.
Co do tematu rowerowego. Jeśli greenmack zamontowałeś deore do DH to Twoja indywidualna sprawa, ale poprę tutaj prezesa - to nie jest sprzęt do tego przystosowany. I nie wierzę że koledzy z DH nie powiedzieli Ci na ten temat parę ciepłych słów. W klasie XC czy trekkingu stawia się na lekkość, a materiał wytrzymały ma być na określone siły. Czy naprawdę myślisz że ktoś projektował Deore z założeniem że po skoku z wysokości 2 metrów pedały będą musiały przyjąć masę dajmy na to 70kg osoby potraktowanej przez grawitację? Nie wydaje mi się.
Co do jakości produktów to zaś różnie z tym bywa. Za XT/XTR płaciło się bajońskie sumy za lekkość części. Niestety, znałem zawodników z rowerami za 20/30k PLN na które w życiu mnie nie było by stać. Gość zapłacił 350 złotych za 6 tytanowych śrubek do tarczy hamulcowej bo były o 1-2 grama lżejsze. Znałem wariatów nawiercających dziury w ramach (co akurat uważałem za skrajny debilizm) żeby pozbyć się kilku gramów. Nie chwaląc się robiłem niegdyś po 10'000 km rocznie rowerem i naprawdę robiąc w dzień już ponad 100 km czuje się wagę roweru.
Co do wyglądu. Tu nie oszukujmy się, większość z nas w życiu kieruje się wyglądem, a przynajmniej w jakimś stopniu bierze go pod uwagę. Zarówno w relacjach damsko-męskich, motoryzacji, modzie czy nawet kupnie telefonu komórkowego. Toteż dajmy sobie spokój z zarzutami że płaci się za to że coś jest ładne bo tak jest. To samo tyczy się marki. Marka ma pewien wymiar psychologiczny. Człowiek mający coś renomowanego, nawet jeśli ten konkretny produkt jest najbardziej spieprzoną rzeczą w historii ludzkości, czuje się lepiej bo ma to coś markowe a nie chińskie. Zatem nawet jeśli w danym produkcie nie nastąpiły wielkie zmiany technologiczne, a jedynie jest lepsza 'szata', lepszy kolor, to ludzie to kupią bo jest ładniejsze. I co w tym złego że producent skoro nie wprowadził nawet zmian technicznych to przynajmniej zadbał o lepszy wygląd?
Na koniec o prawdzie produkcyjnej. Rzeczywiście nie jest tajemnicą że często różne marki lecą na tej samej taśmie. Jednak jak zauważył prezes materiały nie muszą być takie same jakościowo. Nie mniej nie ma jednej odpowiedzi bo prawda leży po środku. Czasem robi się kilka tanich gniotów, nagle jeden okazuje się rewelacją. Podnosi się jego cenę, daje lepsze opakowanie, to się nagle staje lepszym niby produktem. Ale można też zrobić dobry produkt, sprzedać go drogo, a potem zrobić downgrade, upośledzić trochę i sprzedać tanio jako słabszy egzemplarz. Raz, dla różnorodności, dwa, żeby zapełnić dziurę rynkową dla tych których nie stać na pełny model. Prezes coś na pewno powie na temat np. procesorów. Ile to Intel wypuścił Celeronów które były kilka razy tańsze a po odkryciach użytkowników JAK przywrócić mu sprawność okazywały się lepsze od Penitumów stawianych na piedestale jako flaga firmy. |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2013-07-21, 15:30
|
|
|
Miałem napisać o procesorach ale pod kątem śpiewki jakoby to procesory nie były warte swojej ceny bo robią je maszyny i coś mającego kilkanaście cm2 nie powinno być drogie. Czytałem jakiś czas temu artykuł o całym tym schodzeniu w dół procesu technologicznego i o produkcji procesora od zera i chociaż wtedy wiedziałem, że to musi kosztować to teraz przynajmniej wiem dlaczego musi. Skoro już jesteśmy przy procesorach to tu też sytuacja jest specyficzna bo o ile różne modele potrafią być sprzedawane z różnymi parametrami i za różną cenę to fizycznie często są jedną partią produktu z tym, że każda sztuka jest w stanie pracować przy różnych parametrach i jako inny model jest sprzedawana. Intel często ogranicza się do prędkości a najlepsze sztuki mają odblokowany mnożnik zaś Amd sprzedawało procesory 3 rdzeniowe będące źle wyprodukowanymi 4 rdzeniowcami. Co do procesorów to już nie pamiętam konkretnych przykładów ale były możliwości odblokowywania różnych funkcji np. przez zwatowanie dwóch punktów zdaje się w Athlonach XP odblokowywało się tak pamięć w nowszych, których już nie znam była możliwość odblokowania trzeciego jądra w 2 rdzeniowcach chociaż to zależało od farta. Były grafiki i napędy gdzie wymiana firmwaru lub jego przerobienie powodowała zmiany na plus i odblokowanie możliwości. Sam tak jakiegoś GeForcea babrałem i jedną płytę główną. Rynek podzespołów komputerowych jest tak samo specyficzny jak każdy inny. Do żarcia sypie się wypełniacze w motoryzacji zawyża ceny części elektronika zaś blokuje funkcjonalność produktów by sprzedać go jako tańszy.
Co do rowerów to nikt mi nie wmówi, że takie części deore nie są warte swojej ceny. Taka piasta dajmy na to kosztuje ok 100zł. Z tego sklep nie wiem ile zarabia gdyż nie znam specyfiki naliczania marż tej gałęzi jednak przekonany jestem, iż wszelkie marże koszty transport i uboczne owocują ceną tych 100zł podczas gdy, fabrykę producenta, który też musi na tym zarobić towar opuszcza za może 30-40zł. Teraz kwestia nakładu pracy i kosztów produkcji gdzie zarobić musi huta dostarczająca metal, producent łożysk, którego też kosztuje dostarczenie mu materiału, producent tworzyw, smarów nawet opakowania. Proces obróbki ostatecznego montażu , pakowania już pomijając koszty projektowania czy testowania. To są wszystko koszta i dziesiątki czy setki roboczogodzin a każda kosztuje. Tylko człowiek o małej wyobraźni może powiedzieć, że takie i tak niespecjalnie drogie elementy nie są warte swojej ceny. Z resztą jak inaczej nazwać człowieka kupującego sprzęt do normalnej szosowej jazdy i skaczącego nim po górach. Może jak ów tak ochoczo odwołuje do testów raczy przetestować coś zgodnie z przeznaczeniem i wtedy wyda OBIEKTYWNY werdykt. |
_________________
Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu. |
| Ostatnio zmieniony przez prezesartur 2013-07-21, 15:34, w całości zmieniany 3 razy |
|
|
|
 |
greenmack

Motocykl: rower
Imię: maciek
Wiek: 44 Dołączył: 17 Lis 2010 Posty: 2711 Skąd: tychy
|
Wysłany: 2013-07-21, 20:49
|
|
|
prezes powiedz mi tylko czemu sprowadzasz rozmowe na taki tok??
piszemy chyba o jednym i jest to rower do sumy jak sie nie myle 1000zl czy te 1500. i nie bardzo kumam co do tego mają twoje obliczenia o przecietnym kowalskim? Co to ma prezes do tematu bo to teraz ty naginasz tok rozmowy konkretnie pod siebie
zaraz napiszesz ze dlaczego 400zl bo przeciez moge znalezc za 70 zl albo najlepiej za 30 lub calkiem za free bo przeciez mozna isc i zajebac.
Piszesz o piascie deore a to jest jedna czwarta tego padła co podales i myslisz ze jest ona dla twojego przecietnego kowalskiego??
tnt, musze cie zdziwic bo polowa polskich zawodnikow do dzisiaj smiga na takich padłach jak deore tylko dlatego ze jak to w dh jezdzi sie po telewizorach i zadna ZADNA przerzutka tego nie przezyje, tak samo gałezie i wszelkie ciulostwo ktore tylko czeka aby ci wskoczyc w naped....Wiekszosc z zawodnikow i tak uzywa jednego lub 2 przelorzen bo takie sa trasy w polsce i taka jest ogolna specyfika DH i tam zaufaj mi ze nie ma takiego parcia na kazdy gram jak to jest w innych trekingach czy jak tam to sie zwie, to ma napierdalac po telewizorach i przezyc i nic wiecej od tego sprzetu sie nie oczekuje,wyglad rowniez jest malo istotny bo i tak ujebany jestes po pachy blotem i wszelkim gownem lezącym na trasie.
oczywiscie jesli podejdziemy do tematu z zakresu np kolarswa szosowego lub kolarstwa przelajowego to sprawa juz sie komplikuje bo i kasa wieksza sie tam obraca no i prestiz dla czesci ludzi tez troche inny.Tam postep jest i tego ukryc sie nie da ale to tez nie jest poziom deore.
Dobrze napisałes z tym cyklem produkcyjnym jak to wyglada i oczywiscie ze są 2 strony medalu ,tzreba jednak troche w tym siedziec, najwazniejsze jezdzic,sprawdzac,pytac sie a naprawde da sie kupic bardzo dobrą rzecz i to niekoniecznie chinska a np niemiecka ktora nie jest jeszcze wypromowana i producent najzwyczajniej jeszcze nie moze sobie pozwolic na wozenie sie na marce jak to robi shimano i sram a robią to az w oczy kole bo chuja robią przez kupe lat,odkopują stare kotlety,niesprzedane zapasy magazynowe,naklejają nowe naklejki i BUM... cena 20% do gory na takim czyms wlasnie bazują firmy taie jak merida,wciskają kompletnie nieznającym sie ludzią syf za ogromne pieniadze bo przeciez firma ,oczywiscie jak ktos kto patrzy w katalogi i z nich czerpie wiedze to kupi i bedzie do smierci bronił swojego sprzetu bo przeciez firma i słowo producenta.
co do wartosci piasty deore, wezmy taką prosze cie za 100zl ( ty podales tą kwote wiec przyjmiemy ją za wyjsciową) , jesli przezyje ona sezon prezes to stawiam ci flaszke i robie loda z połykiem ale jesli sie zdupi a zdupi sie po pierwszym dropie bo poprostu lozyska popękają i szukac ich bedziesz po całym skrzycznym to ty klekasz. teraz znowu patrz, ja moją kupilem za ok 250 zl firmy CNP ( ta sama co rama ), targa ona juz 9 rok,raz byla tylko rozbierana i przesmarowana, policz mi proszę tą twoją oplacalnosc i pokaz mi wartosc tej piasty deore bo jak bym tego nie liczyl to te 100 to jest u mnie o przynajmniej o 50 za duzo, piszesz oczywiscie o piascie jak podejzewam na zwykle mocowanie, teraz pokaz mi cene odpowiednika deorki na sztywną oś
''Z resztą jak inaczej nazwać człowieka kupującego sprzęt do normalnej szosowej jazdy i skaczącego nim po górach. Może jak ów tak ochoczo odwołuje do testów raczy przetestować coś zgodnie z przeznaczeniem i wtedy wyda '''
zawsze mozesz postawic tą deorke w garazu na kilka lat i potem sie chwalic ze tyle ona wytrzymala .
teraz do mnie dotarło ze ty nawet tej piasty nie zalozyles a bronisz jej jak by od tego zalezalo twoje zycie, chcesz ją sprzedac za jakis czas na forum i robisz reklame czy jak
bo naprawde nie kumam ze wypowiadasz sie o sprzecie ktorego nawet na rowerze nie bylo.... wytłumacz mi to bo sie gubie troche |
_________________ http://www.dwagary.pl/ |
| Ostatnio zmieniony przez greenmack 2013-07-21, 20:54, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2013-07-21, 21:05
|
|
|
| greenmack napisał/a: | | co do wartosci piasty deore, wezmy taką prosze cie za 100zl ( ty podales tą kwote wiec przyjmiemy ją za wyjsciową) , jesli przezyje ona sezon prezes to stawiam ci flaszke i robie loda z połykiem |
Moja ma ze 12 sezonów i nie ma nawet rysy. |
_________________
Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu. |
|
|
|
 |
greenmack

Motocykl: rower
Imię: maciek
Wiek: 44 Dołączył: 17 Lis 2010 Posty: 2711 Skąd: tychy
|
Wysłany: 2013-07-21, 21:18
|
|
|
| prezesartur napisał/a: | | Moja ma ze 12 sezonów i nie ma nawet rysy. |
no leżąc w garazu to nie dziwne.....
a tu masz abys nie pisał znowu ze cos ci wciskam w usta:
'''''Do dziś mi jeszcze leży piasta deore nieużywana, kaseta ani nie pamiętam jaka nawet nie odpakowana i na syf mi to nie wygląda pokroju chińskich "rowerów górskich". '''''''' |
_________________ http://www.dwagary.pl/ |
| Ostatnio zmieniony przez greenmack 2013-07-21, 21:24, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
electric

Motocykl: Yamaha Fz1N
Imię: Paweł
Wiek: 41 Dołączył: 14 Maj 2012 Posty: 338 Skąd: SZA///SI
|
Wysłany: 2013-07-22, 00:04
|
|
|
Nie chce wam przeszkadzać w tej zażartej dyskusji ale Wy się tu kłucicie a dziewczyna pewnie dalej nie wie co zakupić |
|
|
|
 |
TNT [Usunięty]
|
Wysłany: 2013-07-22, 01:23
|
|
|
greenmack, powiem tak, niestety to Ty zacząłeś dyskusję o jakościach, wytrzymałościach, cenach i zastosowaniu 'Deore':
| greenmack napisał/a: |
Co do deorek i innych pasci z ''sredniej'' połki ( nie wiem czemu tak to podciagają jak to to samo co najnizsza polka tylko dodatkowo dadzą jakas tam regulacje a jak sciagnie sie te piekne plastiki to identyczne jak szmelc za najnizsza kase). |
Następnie o tym że używasz ich do DH, że się rozpadają i że jest to szmelc...:
| greenmack napisał/a: |
Mialem raz deorke w swoim i przezyła zjazd z gornego skrzycznego na srednie-potem bylo trzeba spinac na sztywno bo sie mocowanie regulacji wyrwało z mocowania i linke moglem sobie juz uzyt tylko jako bizuterie na koncert rokowy.. |
A kwitujesz czym? Zaprzeczasz sam sobie.
| greenmack napisał/a: |
tnt, musze cie zdziwic bo polowa polskich zawodnikow do dzisiaj smiga na takich padłach jak deore tylko dlatego ze jak to w dh jezdzi sie po telewizorach i zadna ZADNA przerzutka tego nie przezyje, tak samo gałezie i wszelkie ciulostwo ktore tylko czeka aby ci wskoczyc w naped... |
zatem skoro żadna przerzutka tego nie przeżyje to po cholerę ten cały najazd na nieszczęsne Deore? rozpadło się bo użytkowałeś niezgodnie z przeznaczeniem i tyle. co do wywodów że niby jest to ten sam shit co najprostsza przerzutka shimano też się muszę nie zgodzić. i nie tylko że najprostsza jest brzydka, ale byłbym ciekaw rezultatów gdybyś obydwie zważył czy jest to samo (a jak wspomniałem w XC gram na wagę złota). a już nie mówię o sprawach technicznych, np. obsłudze kasety 9-biegowej. nie dam sobie nic uciąć, ale dobre piwo postawię że najprostsza przerzutka nie pociągnie dziewiątki i za cholerę tego nie wyregulujesz. możemy taki challenge sobie zrobić.
PS. pisząc wywód o skakaniu z deore miałem na myśli akurat korbę. sam przykład niedobrania sprzętu do zastosowania.
OT o kupowaniu holendra i dywagację o sile tarcia przerzutek w ogóle sobie odpuszczę. dziewczyna szuka roweru żeby sobie zaaplikować jakąś tam dawkę sportu na podstawowym poziomie, tak mi się przynajmniej wydaje, a Ty jej wciskasz żelastwo na dojazdy do pracy. Tak jakby ktoś szukał sportowego motocykla a polecałbyś mu Vulcana... |
| Ostatnio zmieniony przez TNT 2013-07-22, 01:28, w całości zmieniany 3 razy |
|
|
|
 |
greenmack

Motocykl: rower
Imię: maciek
Wiek: 44 Dołączył: 17 Lis 2010 Posty: 2711 Skąd: tychy
|
Wysłany: 2013-07-22, 06:53
|
|
|
a kto powiezial ze zelastwo, cały czas staram sie wam uzmyslowic ze są jeszcze inne firmy niz marida, jakies treki i co najwazniejsze shimano. Ze nie ma sensu pakowac sie w te ''znane firmy'', tylko trzeba sie troche porozgladac i nie pisze tu konkretnie o chinskim sprzecie jak caly czas staracie sie mi wsadzic to w usta.
''''greenmack, powiem tak, niestety to Ty zacząłeś dyskusję o jakościach, wytrzymałościach, cenach i zastosowaniu 'Deore':
greenmack napisał/a:
Co do deorek i innych pasci z ''sredniej'' połki ( nie wiem czemu tak to podciagają jak to to samo co najnizsza polka tylko dodatkowo dadzą jakas tam regulacje a jak sciagnie sie te piekne plastiki to identyczne jak szmelc za najnizsza kase).
Następnie o tym że używasz ich do DH, że się rozpadają i że jest to szmelc...:
greenmack napisał/a:
Mialem raz deorke w swoim i przezyła zjazd z gornego skrzycznego na srednie-potem bylo trzeba spinac na sztywno bo sie mocowanie regulacji wyrwało z mocowania i linke moglem sobie juz uzyt tylko jako bizuterie na koncert rokowy..
A kwitujesz czym? Zaprzeczasz sam sobie.
greenmack napisał/a:
tnt, musze cie zdziwic bo polowa polskich zawodnikow do dzisiaj smiga na takich padłach jak deore tylko dlatego ze jak to w dh jezdzi sie po telewizorach i zadna ZADNA przerzutka tego nie przezyje, tak samo gałezie i wszelkie ciulostwo ktore tylko czeka aby ci wskoczyc w naped...''''''
ale co w tym dziwnego widzisz??
wkladasz szmelc i go zmieniasz 2-3 razy w sezonie,normalna praktyka w DH jesli chodzi o napedy. Moze w jakims XC sie dba o to ale w DH jak bys nie dbał to i tak w plecy.
Najgorsze wlasnie jest to ze taka dziwczyna pisze na forum ze chce koło kupic i juz w pierwszej odpowiedzi '' Kup meride bo są wypasione no i MERIDA,firma,lans'' |
_________________ http://www.dwagary.pl/ |
|
|
|
 |
TNT [Usunięty]
|
Wysłany: 2013-07-22, 07:20
|
|
|
ej ej ej. nic nikomu nie wciskam w usta
a tak serio to proponuję przewinąć sobie temat do 1 strony i przeczytać post no.8 który też sobie pozwoliłem popełnić. bo albo mi się wydaje albo to ja pierwszy pojechałem po gotowych składańcach i zaproponowałem samodzielną kompozycję, czy też może się mylę? także zastanów się kto tu komu wkłada nie swoje słowa.
także nie mów że się z Tobą po całości nie zgadzam. jak już wspomniałem merdia, author, trek czy inne 'znane' marki to w większości tylko ramy. a reszta sprzętu tak samo dobrana. te firmy tylko bazują na tym że ludziom się 'nie chce' i się 'nie znają' toteż sprzedają sobie takie gotowce. sam składając ostatni sprzęt najpierw upatrzyłem sobie pewną ramę (była to El Norte Accenta) a do tego dopiero dobierałem resztę zabawek, czy też pomontowałem to co mi zostało z dobrych i sprawdzonych komponentów.
a dyskusję na argumenty rozpocząłem z Tobą bo się uwiesiłeś Deore choć nie używałeś tego jak trzeba. gdybyś kręcił sobie trekkingowo czy też popieprzał XC i się rozleciało - ok, rozumiem. można się uprzedzić. ale mówisz że to gówno, a zaraz dodajesz że nawet wózki z najwyższej półki nie wytrzymałyby napieprzania o kamory i resztę (co jest akurat zgodne z prawdą). więc o co w ogóle c'mon.
to może ugryziemy tort z innej strony. wysłucham z chęcią nie czego nie proponujesz, a co byś dziewczynie polecał za sprzęt. nie gotowca. po prostu poleć po komponentach. no i przy okazji jestem niezmiernie ciekaw jaką przerzutkę byś tam wsadził jak nie Deore. a i tak Deore zdaje się być droga przy tym co wsadzają do Krossa za 1k PLN.
[ Dodano: 2013-07-22, 08:03 ]
a w ogóle to myślę że możemy już zakończyć tą dyskusję. po przemyśleniu tematu należałoby stwierdzić że przy budżecie ok 1k PLN to i tak rozwiązań nie ma zbyt wiele. może podsunę gotowe rozwiązania:
1. kupujemy za ok. 1k nowy rower. w tej cenie jedynie przychodzi mi do głowy Kross i nic więcej. ewentualnie można upolować starsze roczniki Treków, Merid, Authorów z wyprzedaży, czasem da się jakiegoś low-enda zastałego wytargać w dobrej cenie. waga takiego roweru koło 13-15 kg więc sporo. z reguły mają ciężkie ramy i podstawowy osprzęt. amortyzator wyłącznie na sprężynach, mile widziany SR Suntour. Poleca się unikać amortyzatorów ZOOM czy tanich RST (w slangu rowerowym RST oznacza Rozjeb Sobie Twarz, które to wzięło się z oszałamiającej jakości produktów które się po prostu łamały )jeśli chodzi o osprzęt shimano:
a. Acera/Altus - zupełna podstawa jeśli chodzi o 'górala'. chyba najprostszy i najtańszy osprzęt do takiego roweru.
b. Alivio - przy tej półce cenowej już należałoby się cieszyć z Alivo. Aluminiowe korby, manetki ze wskaźnikami przełożenia, klamki pod v-brake, dostępne klamkomanetki. podstawowa całościowa kaseta zębatek.
2. kupujemy używany rower klasy średniej na jakimś sensownym do jazdy osprzęcie. osprzęt klasy Alivio mile widziany, z Deore można już skakać z radości. fajnie byłoby wyłapać amortyzator z tłumieniem olejowym. a jeżeli nie to przynajmniej podstawowymi regulacjami czy blokadą skoku (opcja 'sztywny widelec' do jazdy po twardym i płaskim - szosa, asfalt).
3. składamy rower od podstaw. wybieramy podobającą się nam ramę w odpowiednim rozmiarze. mówimy sprzedawcy do czego jest nam rowerek potrzebny. porządna rama ze 300-400 złotych może kosztować. nic nie szkodzi na początek do niej zmontować słaby amor i osprzęt ponieważ z czasem można sobie powymieniać na lepsze komponenty. jest to o tyle fajna sprawa że kupienie gotowego taniego rowera typu Kross kończy się tym że zostajemy z ciężką ramą którą i tak trzeba wymienić na coś lżejszego gdyby przyszło nam mocniej związać się z rowerową przygodą. a tak mamy rowerek gotowy pod ewentualne modyfikacje. dobrze zatem zwrócić też uwagę czy rama ma mocowanie do hamulców tarczowych na tył. |
| Ostatnio zmieniony przez TNT 2013-07-22, 07:28, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
greenmack

Motocykl: rower
Imię: maciek
Wiek: 44 Dołączył: 17 Lis 2010 Posty: 2711 Skąd: tychy
|
Wysłany: 2013-07-22, 14:21
|
|
|
| TNT napisał/a: | | a tak serio to proponuję przewinąć sobie temat do 1 strony i przeczytać post no.8 który też sobie pozwoliłem popełnić. bo albo mi się wydaje albo to ja pierwszy pojechałem po gotowych składańcach i zaproponowałem samodzielną kompozycję, czy też może się mylę? także zastanów się kto tu komu wkłada nie swoje słowa. |
spoko, spoko, wiekszosc moich odpowiedzi nie byla kieroana do Ciebie , zgadzam sie z Tobą ze tylko skladak tu wchodzi w gre lub na bogato Merida;p;p
| TNT napisał/a: | | także nie mów że się z Tobą po całości nie zgadzam. jak już wspomniałem merdia, author, trek czy inne 'znane' marki to w większości tylko ramy. a reszta sprzętu tak samo dobrana. te firmy tylko bazują na tym że ludziom się 'nie chce' i się 'nie znają' toteż sprzedają sobie takie gotowce. sam składając ostatni sprzęt najpierw upatrzyłem sobie pewną ramę (była to El Norte Accenta) a do tego dopiero dobierałem resztę zabawek, czy też pomontowałem to co mi zostało z dobrych i sprawdzonych komponentów. |
cieszy mnie ze jeszcze komus na tym naszym swiecie sie chce i to robi bo jakos to nasze społeczestwo przez ostatnie 20 lat strasznie leniwe sie stało i potem płaczą ze wszystko tyle kosztuje;p
| Cytat: | | a dyskusję na argumenty rozpocząłem z Tobą bo się uwiesiłeś Deore choć nie używałeś tego jak trzeba. gdybyś kręcił sobie trekkingowo czy też popieprzał XC i się rozleciało - ok, rozumiem. można się uprzedzić. ale mówisz że to gówno, a zaraz dodajesz że nawet wózki z najwyższej półki nie wytrzymałyby napieprzania o kamory i resztę (co jest akurat zgodne z prawdą). więc o co w ogóle c'mon. |
tylko jest mała roznica, takie deore wystarczy na pare wypadow i potem albo skrecanie na sztywno tak jak ja mam albo sprzet profesjonalny ktory pociagnie dłuzej- ile dluzej to tez roznie wypada.
Chodzi o to ze sprzet profesjonalny mozesz kupic w cenie podobnej co pasc za 200-300 zl..
podam ci przykład: w roku 2004 jak kupilem swojego boxxera ,jego oficjalna cena w polsce wynosila bliko 5 tys zl, w sklepie cos tam urwales i za jakies 4500 mogles to wyrwac. Ja zaplacilem za swojego ok 1300 zl bo sprowadzilem sobie samemu z USA ( razem z cłem) da sie?????da tylko trzeba chciec a nie slepo ufac firmą i ich przedstawicielom.
| TNT napisał/a: | 2. kupujemy używany rower klasy średniej na jakimś sensownym do jazdy osprzęcie. osprzęt klasy Alivio mile widziany, z Deore można już skakać z radości. fajnie byłoby wyłapać amortyzator z tłumieniem olejowym. a jeżeli nie to przynajmniej podstawowymi regulacjami czy blokadą skoku (opcja 'sztywny widelec' do jazdy po twardym i płaskim - szosa, asfalt).
3. składamy rower od podstaw. wybieramy podobającą się nam ramę w odpowiednim rozmiarze. mówimy sprzedawcy do czego jest nam rowerek potrzebny. porządna rama ze 300-400 złotych może kosztować. nic nie szkodzi na początek do niej zmontować słaby amor i osprzęt ponieważ z czasem można sobie powymieniać na lepsze komponenty. jest to o tyle fajna sprawa że kupienie gotowego taniego rowera typu Kross kończy się tym że zostajemy z ciężką ramą którą i tak trzeba wymienić na coś lżejszego gdyby przyszło nam mocniej związać się z rowerową przygodą. a tak mamy rowerek gotowy pod ewentualne modyfikacje. dobrze zatem zwrócić też uwagę czy rama ma mocowanie do hamulców tarczowych na tył. |
oba te rozwiazania mają + jak i -
kupujac uzywke to wiesz jak jest,moze byc ok a mozesz miec ramę jebnietą przy glowce, wtedy sie pojawia problem. Mozna swietnie czasem trafic na okazje bo takie są tylko to tez trzeba siedziec w temacie i sie znac. Wiem cos o tym bo nie raz sie przejechalem na kupowaniu uzywanych ( raz dostalem Julie bez tłoczka!! a i sam raz pchnolem rame nie do konca sprawną ) ale i tak mistzrem był moj kolega co sprzedał rame karpiela posciaganą zipami ( opaski takie zaciskowe) bo popekana byla;p;p;p;p kupujacy sie cieszyl jak male dziecko na sam widok naklejki karpiela i sie nie zorientował nawet ze felerna;p;p
skladanie nowego tez jest ok ale tylko wtedy gdy ktos naszej przemilej pani to posklada za ciepły usmiech lub kolacje ze sniadaniem bo kazdy sklep sobie doliczy cos tam i wyjdzie jak za nową meride;p
Jak chcesz na tym zaoszczedzic a sie da i to sporo to niestety nie poskladasz tego w jeden dzien BA.. miesiaca ci moze braknąc na skomponowanie calosci....Mi by juz sie chyba nie chcialo |
_________________ http://www.dwagary.pl/ |
| Ostatnio zmieniony przez greenmack 2013-07-22, 14:25, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
linka90
Moderator pyskaty złośliwiec

Motocykl: ni ma....| plecak
Imię: Paulina
Wiek: 35 Dołączyła: 05 Kwi 2010 Posty: 2836 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 2013-07-22, 15:02
|
|
|
o boziulku jaka dyskusjaaaaa...
roweru nie bede sama skladac bo nie mam czasu zeby latac po katowicach za czesciami ani miejsca w domu zeby te czesci skladowac. Ani tyle cierpliwosci by sie samej przy tym grzebac, a jak mam placic za robocizne to dziekuje- wyjdzie na jedno jak nie drozej.
chodzi mi o dobrego gotowca, meride, krossa, rometa czy innego kellysa :p |
_________________ I'd rather be a comma than a full stop.
-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-
You can be a master don’t wait for luck
Dedicate yourself and you gonna find yourself.
You can be the best. |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2013-07-22, 15:29
|
|
|
Ja też widzę nieścisłości i to duże.
| greenmack napisał/a: | | caly czas staracie sie mi wsadzic to w usta. |
a chwilę wcześniej
| greenmack napisał/a: | | stawiam ci flaszke i robie loda z połykiem |
Najpierw sam się deklarujesz a potem jeszcze próbujesz wmówić, że my usiłujemy.
Swoją drogą green jesteś jak koń z klapkami na oczach. Dziołszyna chce się pozbyć starego klunkra co pewnie waży ze 20 kilo. Być może jakiegoś marketowca na osprzęcie sisa albo nawet ich podróbach i hula tym od 10 lat a piszesz, że jej, deore nie wytrzyma sezonu. Jak jej wytrzymało 10 lat jakieś padło to na deore będzie jeździć 30 a nie sezon i jeszcze będzie zdziwiona jak się może rower od roweru różnić. Sama pisze, że chce rower do miasta i na ścieżki a Ty jej dupcys o jakimś sprzęcie jakby miała zamiar na nim z Góbałówki w dół napier...
TNT na to co ona potrzebuje to jej nawet amortyzatora nie trzeba. Ja ze starym swego czasu robiliśmy po 80-100 km wycieczki na rowerach z marketu na osprzęcie klepanym chyba gdzieś w chińskim garażu, Klunkry sprzed 20 lat gdzie o amorze wtedy nikt nie słyszał. Jeździliśmy po wszystkim po asfaltach gdzie na najwyższym przełożeniu cisłem pod górki z ustawionym znakiem o niebezpiecznym podjeździe (takie moje zboczenie było, że nie używałem nigdy innego przełożenia a prawa poprowadzić roweru sobie nie dałem). Po piachach, po werpepach. Potrafilim na full prędkości w lesie z górek zjeżdżać, że strach po nich schodzić było. Jak powodzie były to pod Porajem się wmontowaliśmy w kałużę, która miała z 500m długości i się okazało głęboka prawie do kolan siedząc na rowerze. I dało radę a mówisz, że deore klęknie.
Co do składania roweru to jak kupi gotowy zapłaci za poskładanie producentowi a jak będzie jej ktoś składał to jej to zrobi bezpłatnie jak się chyba za loda umówią więc też zapłacić będzie musiała i suma sumaru wyjdzie jej to samo i jeszcze czas straci.
Zwykły rower na aluminiowej ramie i na tyle dobrym osprzęcie na ile budrzet pozwoli firmowy gotowiec bądź niefirmowy i cała filozofia jej roweru a zadowolona będzie i tak nielicho. |
_________________
Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu. |
| Ostatnio zmieniony przez prezesartur 2013-07-22, 15:33, w całości zmieniany 2 razy |
|
|
|
 |
linka90
Moderator pyskaty złośliwiec

Motocykl: ni ma....| plecak
Imię: Paulina
Wiek: 35 Dołączyła: 05 Kwi 2010 Posty: 2836 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 2013-07-22, 15:38
|
|
|
prezes- dokladnie!
mam rower ponad 10 letni z marketu i oprocz hamulcow i kierownicy wszystko zyje. a i wtargac go na 1 pietro daje rade. |
_________________ I'd rather be a comma than a full stop.
-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-
You can be a master don’t wait for luck
Dedicate yourself and you gonna find yourself.
You can be the best. |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2013-07-22, 16:00
|
|
|
Widzisz trza się było od razu kogoś rozsądnego o zdanie pytać a nie fanatyków. Ze skrzywionymi się nie pogada. To samo typa znałem co taki świr na motocykle, że 3 letniego motocykla to się brać nie opłacało bo to przestarzałe technologicznie i się do jazdy nie nadaje. A ja wtedy na 23 letnim jeździłem i słuchać tej głupiej gadki nie mogłem.
Jeszcze jak mam coś doradzić to dobierz ramę do wzrostu i najlepiej jak najlżejszą. Rower też czasem taszczyć trzeba więc po co dźwigać. Jeśli będzie można dobrać sobie części to nie patrz na ilość przełożeń i postaw lepszą korbę i piasty nad bzdety typu droga kierownica, siodełko ilość przerzutek czy nawet hamulce bo rower to nie motocykl, że się musi z 200 zatrzymać. Nie daj sobie wciskać tarczowych bo droższe cięższe a na zwykłe pedałowanie nie przyniosą żadnej korzyści. Jeszcze nie bierz manetek bez dzyndzli bo może fajniej wyglądają ale potrafi się czasem niechcący przełożenie zmienić w czasie jazdy. Dzyndzel to dzyndzel przesuwasz się zmieni bez żadnych przypadków. Przerzutek jak mówiłem nie potrzebujesz 30,27,24 nawet 18 czy od biedy 15 starczy bo większość ludzi nie wiem czy 4-5 wykorzystuje. Jak mówiłem kup lepsze pewne rzeczy kosztem innych bo na początku to co wymieniłem przyniesie największą korzyść a resztę kiedyś tam zawsze możesz sobie wymienić. Tak na szybko jak mi się jeszcze coś przypomni to dopiszę.
[ Dodano: 2013-07-22, 16:36 ]
Nawet coś takiego:
http://allegro.pl/lazaro-...3384151043.html
A zamiast tego kiszastego amora wsadzić zwykły widelec a za to korbę i piasty wymienić na alivio i jakiś mądry support bo to istotny element. |
_________________
Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu. |
|
|
|
 |
TNT [Usunięty]
|
Wysłany: 2013-07-22, 23:33
|
|
|
@greenmack - no ja bym komuś gówna nie sprzedał, ale nie będę moralizował co do Karpiela rzeczywiście rewelacyjne maszyny, robią szał. można być dumnym że Polak produkuje uznaną na całym świecie markę już od 1987 roku
@prezesartur - pojechałeś po marginesie, bo link do roweru rzeczywiście ciekawy, jak na tą cenę warty uwagi. natomiast nie wiem po cholerę chcesz wyrzucać amor. raz że jest to SR Suntour czyli nie najtańsza paść, dwa że ma blokadę LOCK OUT - czyli opcję sztywnego widelca. zatem na cholerę go wyrzucać i zastępować sztywniakiem skoro można mieć wybór w trakcie jazdy?
co do reszty zgoda, trzeba dobrać rozmiar ramy do wzrostu, o czym wielu ludzi nie ma pojęcia że rower ma 'rozmiar'. hamulce v-brake, więcej nie trzeba. rzeczywiście szkoda kasy na tarcze do normalnej jazdy. manetki które się 'same zmieniają' to tzw. Gripshift i rzeczywiście jest to kaszana do jazdy po bułki. tylko manetki lub klamkomanetki. unikałbym też jednak przerzutek starego typu gdzie do zmiany biegu trzeba zdejmować rękę z kierownicy i majstrować przy tym. manetka lub klamkomanetka ma dwa 'dzyndzle' - jeden do wrzucania biegu, drugi do zrzucania. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie moesz zacza plikw na tym forum Nie moesz ciga zacznikw na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
• • • •  |