Forum Śląskich Motocyklistów Strona Główna Forum Śląskich Motocyklistów


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Święta, święta- i wszystko z nimi związane
Autor Wiadomość
zeno
[Usunięty]

Wysłany: 2010-12-17, 18:39   

prezesartur napisał/a:
Nie prawda. Zacznę wierzyć pod warunkiem, że ktoś mi udowodni istnienie boga.
.


prawda. i obaj o tym wiemy bo juz gadalismy na ten temat.
jakby od twojej wiary mialy zależec losy świata to pewno bym się potrudził, a tak to ty udowodnij że Boga nie ma.
 
 
prezesartur 

Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 4520
Skąd: Łazy
Wysłany: 2010-12-17, 20:55   

Dobrze zenoo najpierw mi udowodnisz, że kosmici nie przylatują na ziemię porywać ludzi. I tak masz dużo łatwiejsze zadanie bo ich podobno ktoś nawet widział.

Tak to sobie może powiedzieć każdy ja też mogę powiedzieć, że jestem antychrystem albo kolejnym wcieleniem jezusa i niech ktoś mi udowodni, że nie. Stara metoda klerykałów na zamknięcie komuś ust ale w tych czasach średnio się sprawdza.
 
 
orzech 

Motocykl: Sprint st 1050
Imię: Tomek
Wiek: 43
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 242
Skąd: Strzemieszyce
Wysłany: 2010-12-17, 22:17   

dla mnie ateista , do końca zatwardziały to człowiek tragiczny . Nie ma w tym określeniu żadnej złości
 
 
Amek 


Motocykl: 954
Imię: Amadeusz
Wiek: 38
Dołączył: 16 Lis 2010
Posty: 20
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2010-12-17, 23:47   

Pozwolę wtrącić sobie do tematu:



prezes dobrze prawi, choć jak doskonale wiemy katolików czy wyznawców innych religii niestety ciężko w tym temacie uświadomić.
_________________
www.tigerriders.xorg.pl
 
 
giemul 


Motocykl: najlepszy na forum
Imię: NEO
Wiek: 52
Dołączył: 14 Lip 2010
Posty: 677
Skąd: ze fsi
Wysłany: 2010-12-18, 07:00   

Amek napisał/a:
wyznawców innych religii niestety ciężko w tym temacie uświadomić.


bo wbrew pozorom wierzyć jest najłatwiej ! No ale spece od marketingu religijnego twierdzą wręcz odwrotnie . No to ja się pytam :
- czy łatwiej jest dostać gotowe papu od kogoś , czy sobie iść i gdzieś poszukać ??
_________________


Jo to mom w żici jusz wszysko , DWA RAZY !! Ale tak richtichofenfest !!
Ostatnio zmieniony przez giemul 2010-12-18, 15:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Patra 


Motocykl: CB 500
Imię: Patra
Wiek: 43
Dołączyła: 05 Kwi 2010
Posty: 2904
Skąd: SO
Wysłany: 2010-12-18, 13:28   Promocje świąteczne

A ja trochę zmienię temat.... Robiąc poranny "przegląd prasy" na onecie trafiłam na taką świąteczną pseudo- promocję :D
W ogóle śmiem twierdzić, że znajdą się tacy, którzy i tak kupią takie cudo po tej "promocyjnej" cenie :D
_________________
Zawsze kiedy piszesz głupie posty bóg zabija kotka!
Gość pozdrawiam
:D
 
 
PatriSH 


Motocykl: FZ1N
Imię: Patrish
Wiek: 31
Dołączył: 21 Lis 2010
Posty: 279
Skąd: katowice
Wysłany: 2010-12-18, 15:53   Re: Promocje świąteczne

Patra napisał/a:
A ja trochę zmienię temat.... Robiąc poranny "przegląd prasy" na onecie trafiłam na taką świąteczną pseudo- promocję :D
W ogóle śmiem twierdzić, że znajdą się tacy, którzy i tak kupią takie cudo po tej "promocyjnej" cenie :D


Patrzalem teraz na onet to juz sie poprawili :)
 
 
 
zeno
[Usunięty]

Wysłany: 2010-12-18, 20:33   

giemul napisał/a:

bo wbrew pozorom wierzyć jest najłatwiej ! No ale spece od marketingu religijnego twierdzą wręcz odwrotnie .


moze masz racje giemul, ze wierzyc jest najlatwiej.
natomiast, jak wiele przykladów pokazuje - stosowac sie do zalecen swojej wiary jest juz duzo trudniej. duzo trudniej niż nie wierzyc. i to twierdzą spece od marketingu religijnego, czy jak ich tam nazywasz. jesli wierzysz to sie stosuj, bo o to chodzi. generalnie o zasady, w naszym przypadku zasady wiary. kazdy je ma, jeden jest bardziej zasadniczy a drugi mniej - ja to nazywam kręgosłup moralny - i wbrew pozorom ty tez je masz tylko inaczej je nazywasz. bo chyba nie powiesz, że nie stosujesz sie do zasad : nie kłam, nie zabijaj, nie kradnij.
nie wierzysz w życie pozagrobowe, ja wierzę i myślę że to przede wszystkim nas różni.

ja nie oceniam ludzi pod kątem wiary, bo każdy wierzy w to co chce i dla mnie jest ok, pod warunkiem ze swoją wiarą czy niewiarą nie szkodzi innym ludziom, dla mnie nie jest istotne czy te zasady (w skrócie 10 przykazan) wymyślono 1 mln lat temu a moja wiara tylko je zaadoptowała, dla mnie jest istotne to ze kazdy normalny dobry człowiek stosuje sie do tych uniwersalnych zasad czlowieczenstwa.
natomiast uwazam tez, ze nie nalezy sie wysmiewać z kogos za to, ze wierzy - jak to ciągle i nachalnie robi prezes - dla mnie jest to śmieszne i wybacz prezes, ale dziecinne. nie, nie robisz "ha ha ha" bo to byłoby zbyt prostackie, a przeciez nie jesteś prostakiem. oczywistym jest też że nie będe ci nic udowadniał, bo nie ma takiej potrzeby, bo ani ja ani ty tego nie czujemy. nasza rozmowa na ten temat miałaby dla ciebie myślę tylko jeden cel : udowodnić mi jak bardzo się mylę. dobrze się czujesz ze swoim 'światopoglądem' i ja też ze swoim dobrze, zostawmy więc jak jest.
swoim pierwszym postem chcialem tylko zwrócic uwage na to, że wielu spośród 'ateistów' tak naprawde z ateizmem ma niewiele wspólnego. ich ateizm wynika tylko i wyłącznie z faktu, że są leniami i ignorantami lub z faktu, że pogniewali się na księdza.
 
 
Amek 


Motocykl: 954
Imię: Amadeusz
Wiek: 38
Dołączył: 16 Lis 2010
Posty: 20
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2010-12-18, 21:27   

Cytuję tylko kawałki Twojej wypowiedzi, żeby nie przekleja ćcałego posta a pokazać odniesienie do czego piszę. Proszę tego nie traktować jako wycinanie czegoś z kontekstu.

Cytat:
ja to nazywam kręgosłup moralny

Cytat:
nie kłam, nie zabijaj, nie kradnij.


Pijesz głównie do giemul'a, natomiast od siebie dodam iż jako osoba nie wierząca w żadną religię - moralność jako taką mam (zresztą jak każdy człowiek w mniejszym lub większym zakresie) także nie wiązał bym moralności z kwestią wiary, zwracając również uwagę na "praktykowanie" wiary przez co niektórych.

Cytat:
ja nie oceniam ludzi pod kątem wiary, bo każdy wierzy w to co chce i dla mnie jest ok


Dokładnie, ten jest katolikiem, ten muzułmaninem, a tamten wierzy w latającego potwora spaghetti - mnie to nie obchodzi wierzcie sobie w co chcecie dopóki nie wpieprzacie się w moje życie - i vice versa.

Cytat:
że są leniami i ignorantami lub z faktu, że pogniewali się na księdza.


Osobiście gdy jakiś temat jest dla mnie ważny to sam od siebie chcę znaleźć czas na niego. Tak samo jest z naszym wspólnym hobby. Nie da się jeździć motongiem nie poświęcając chociażby troszku czasu na załatwienie przeglądu, naprawie czy podstawieniu do mechanika - nie wspominając o samodzielnych naprawach przy piwie na garażu (co z resztą bardzo lubię i nigdy nie uznam tego czasu za stracony).

Inna kwestia. Moja babcia jest osobą wierzącą i "praktykującą". Wbrew powszechnej opinii o tego typu osobie - nie słucha radia M., nie głosuje na PiS i nie gardzi osobami wierzącymi w innego "boga". Z akcji "pod krzyżem" też miała niezły ubaw. Poza tym codziennie wieczorem po cichu się w kąciku modli, a poza niedzielą to może raz do kościoła w tygodniu pójdzie. Jej słowa pewnego dnia podczas rozmowy w gronie rodzinnym przy alkoholu na temat religii: "W co tak naprawdę wierzę to nic Wam do tego."
_________________
www.tigerriders.xorg.pl
 
 
OCC Senior 
sorry but without me

Motocykl: to zło
Imię: róży
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 2123
Skąd: przychodzę?
Wysłany: 2010-12-18, 21:34   

zenoo napisał/a:
ich ateizm wynika tylko i wyłącznie z faktu, że są leniami i ignorantami lub z faktu, że pogniewali się na księdza.

trudno sie z tym nie zgodzic. ja dolaczylbym do tego jeszcze jeden powod:
nie trzymajace sie kupy opowiesci ktore powtarzane sa od setek lat z bibli.
kiedys ciezko bylo z nimi polemizowac ale teraz gdy nauka rozwinela sie ,jej wyniki staja na przeciw opowiesciom ktore przekazuja nam ksieza. do tego mozna dolozyc wybuchajace co chwile afery pedofilskie- ja nie jestem ateista ale stracilem zaufanie do kosciola.
 
 
zeno
[Usunięty]

Wysłany: 2010-12-18, 21:54   

Ar2rM napisał/a:
....- ja nie jestem ateista ale stracilem zaufanie do kosciola.


bo jak większość błędnie uważasz, że Kościól to księża
 
 
zeno
[Usunięty]

Wysłany: 2010-12-18, 22:05   

Matey napisał/a:

... może stracił wiarę w księży bo skoro nie jest ateista to dla niego kościół to dom boży


widziales kiedy coś takiego, jak wiara w księdza?
ja wiem, ze jest coś takiego jak wiara w czlowieka, trener mówi do zawodnika przed walką : wierze w ciebie.
ale tobie matey chyba nie o to chodziło. czyli chyba kompletnie pomyliłeś pojęcia wiary :)
 
 
prezesartur 

Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 4520
Skąd: Łazy
Wysłany: 2010-12-18, 22:38   

Według mnie kręgosłup moralny i wiara to dwie różne sprawy. Kręgosłup moralny wynika z naszych bezpośrednich chęci i zachowań i określa nas jako człowieka natomiast wiara to całkiem oddzielny aspekt określający nas kulturowo i nie musi mieć nic wspólnego z kręgosłupem moralny owszem z założenia większość religii opiera się o podobne wartość moralno etyczne ale w żaden sposób nie jest wstanie człowiekowi ich narzucić może jedynie wskazać drogę bo ukierunkować już będzie tu słowem zbyt mocnym a to czy dana osoba zechce utożsamiając się z danym wyznaniem postępować zgodnie z jej zasadami zależy już tylko i wyłącznie od niej samej. Mówiąc krótka katolik, którego wiara opiera się o 10 przykazań może mieć sobie za nic 11 z tych 10 a ateista osoba przez wierzących nazywana pustą może postępować zgodnie z nimi chociaż nie narzuca mu ich żadna religia więc katolik może być zwykłym skur... a ateista może być wspaniałą osobą nie napiszę, że taką jak ja chociaż o sobie właśnie pomyślałem (to jest żart wyjaśniam osobą takim, które tego zwykle nie rozumieją gdyż należą do takich, którym trzeba powiedzieć kiedy się żartuje by wiedziały kiedy się z czegoś śmiać gdy czytają coś w samotności i nie mają tego komfortu kiedy są w towarzystwie i mogą zacząć się śmiać w momencie gdy zauważą, że śmieją się inni dookoła). Istotnie religia pod warunkiem postępowania zgodnie z zasadami jej wartości może stać się narzędziem do wytworzenia kręgosłupa moralnego ale jak widzimy na setkach przykładów tak się nie dzieje bo jakimi ludźmi będziemy żadna religia w sposób znaczący nie spowoduje.

Zenoo na pewno nie będę Cię ani nikogo przekonywał do tego, że jego wiara jest bez sensu bo z doświadczenia wiem, że łatwiej jest przekonać murzyna, że jest białym niż katolika do tego, że boga nie ma. Akurat wiara nie nie wiara religia bo dla mnie te pojęcie nie są tożsame opiera się na mechanizmach narzucenie ludziom prawd bezwzględnych, które należy respektować i w żadnym wypadku ich nie analizować tu może taki przykład z dekalogu gdzie na pierwszym miejscu nie znajdziemy nie kradnij nie zabijaj lecz co? Tak właśnie: nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. Teraz powstaje pytanie skoro bóg poddaje człowieka osądowi za jego czyny, które człowiek popełnia gdyż posiada nadaną mu przez boga wolną wolę i osądza go za to czy dobro czynił czy zło bo nawet sam jezus mówił, iż sądzi się czyny nie człowieka to dlaczego ten sam bóg nakazuje mu na pierwszym miejscu by wierzył w niego a nie żadnego innego a przecież ten człowiek mógł by być tym samym dobrym człowiekiem wierząc w innego boga i teraz powstaje pytanie skoro człowiek z natury dobry i postępujący dobrze czci innego boga u tego nie znajdzie już miejsca gdyż nie postępował zgodnie z jego pierwszym przykazaniem? Jeśli tak to gdzie u teraz boskie miłosierdzie i sprawiedliwość? Bóg najsprawiedliwsza jednostka całego funkcjonującego świata materialnego i spirytualnego postępuje zgodnie z zasadą: albo jesteś z nami albo jesteś przeciwko nam a powszechnie taki podejście zarzucano władzom komunistycznym stąd płynie tylko jeden wniosek: bóg jest komunistą.

Takich paradoksów wiary jest multum i mógłbym tak dyskutować i dyskutować jednak moje wypowiedzi ograniczają się do krótkich uogólnień, które można postrzegać jak wykpiwanie ponieważ wiem, że nikt z tych "drugich" nie będzie chciał podjąć rozmowy na zasadzie analizy a jedynie na powtarzaniu standardowych sloganów wiary jak to nazywam oraz na próbie ośmieszenia i rzucenia pod nogi kłód uniemożliwiając dalszą dyskusję. Zwykle takie rozmowy można zakończyć słowami, które już padły mianowicie: udowodnij proszę, że boga nie ma i owszem jest to bardzo prosta metoda ale w całym świecie z reguły sytuacja wygląda tak, iż stawia się hipotezę a następnie udowadnia ją by stała się tezą natomiast istnienie boga do razu stało się tezą bez jakichkolwiek podstaw i prób udowodnienia co więcej tezą niepodważalną i bezwzględną. Więc powstaje kolejne pytanie jak może być tezą coś co nie ma prawa być udowadniane? Sytuacja analogiczna do wspominanego już uprzednio systemu, w którym to rzekomo podobnie sprawy się miały gdzie mówiono tak jest najlepiej i bezdyskusyjnie tak miało być. I oto mamy kolejny powód do porównania religii katolickiej z systemem komunistycznym.

Kolejna sprawa to wiara w życie pozagrobowe gdzie to, życie na ziemi jest tylko przystankiem w drodze do życia wiecznego w raju. I teraz pragnę zadać kolejne pytanie skoro każdy katolik dąży do tego by stanąć u bram niebieskich gdzie spędzi wieczność dlaczego w tym jakże, krótkim życiu doczesnym przywiązuje tak ogromną wagę do świata materialnego. Dlaczego te kilkadziesiąt lat swojego życia będących niczym w porównaniu do wieczności poświęca na maksymalizację konsumpcji miast poświęcić się życiu duchowemu przecież po śmierci w królestwie niebieskim będzie miał wszystko czego zapragnie dlaczego więc tak bardzo chce mieć wszystko już teraz w czasie tego, krótkiego ziemskiego żywota? Czy nie wierzy istnienie życia pozagrobowego i zabezpiecza się na tą ewentualność? Jeśli tak to jak się to ma do wiary w zapewnienia stwórcy? A może robi to z chciwości? Jeśli tak to jak się to ma do zasad wiary takich jak życie w ubóstwie przecież popełnia grzech chciwości drugi z siedmiu grzechów głównych swojej wiary.

Grzech pierworodny jest kolejnym paradoksem religii katolickiej. Słyszy się wciąż że człowiek nie rodzi się ani dobry ani zły ale już od urodzenie ciąży na nim grzech pierworodny, który poprzez sakrament chrztu należy z niego zmyć więc ta sama wiara, która podaje, iż człowiek nie jak ani zły ani dobry jednocześnie mówi nam, że człowiek już od samych narodzin jest skalany tak ciężkim grzechem, którego nie zmycie nie pozwoli mu wkroczyć w królestwo niebieskie a jeśli teraz człowiek umrze zanim zdąży dostąpić takiego sakramentu nie będzie mógł trafić do raju? Dlaczego przecież bóg jest sprawiedliwy więc dlaczego nie może przyjąć człowieka który nie zdążył popełnić jeszcze ani jednego złego czynu? Może dlatego, że nie zdążył również popełnić żadnego dobrego i nie wiadomo czy to człowiek czyniący dobro czy zło no ale jak to się z kolei ma do faktu, iż bóg wie wszystko?

Na sam koniec wspomnę jeszcze o słowach samego syna bożego, który to wisząc na krzyżu szlochał słowami: Boże mój, Boże mój, czemuś mię opuścił? I teraz pytanie czy to sam syn boży przez niego zesłany zwątpił w niego czy bóg miłosierny rzeczywiście syna swego opuścił chociaż sam zesłał go i na tę chwilę całe życie przygotowywał? I dlaczego bóg sprawiedliwy i miłosierny wymagał tak wielkiej ofiary, że syna własnego skazał ubrał w ludzką skórę i skazał na takie męczarnie by zmyć z ludzi ich grzechy skoro to uprzednio dał im własną wolę a sam miał jedynie ograniczyć się do osądzenia ich po czynach? Więc po co ta ingerencja i dlaczego automatycznie nie zdjął z nich za jednym zamachem grzechu pierworodnego by nie potrzebny był sakrament chrztu.

Mając na uwadze wiele takich paradoksów i nieprawidłowości jestem bardziej antyklerykałem niż ateistą ponieważ widzę obłudę wiernych tego kościoła i hipokryzję samej tej wiary katolickiej. Takich przykładów mógłbym wymieniać dziesiątki te stanowią tą i tak najmniej dobitną część fałszywości tej religii bo przecież zawsze moglibyśmy cofnąć się w czasie i podyskutować o symbolice, zmianach interpretowania pisma świętego czyli słowa bożego setkach lat świętych wojen, świętej inkwizycji i całej reszcie zbrodni, których bezpośrednią przyczyną była właśnie religia katolicka.

Ja w skrócie przedstawiłem znikomy procent swoich racji i argumentów gdyż gdybym chciał mówić o wszystkim w takiej formie jaka by mi odpowiadała musiał bym napisać książkę więc jeżeli ktoś jest skłonny chociaż te wytłumaczyć w sposób logiczny ja i wielu ateistów na pewno będzie wdzięcznych.
 
 
giemul 


Motocykl: najlepszy na forum
Imię: NEO
Wiek: 52
Dołączył: 14 Lip 2010
Posty: 677
Skąd: ze fsi
Wysłany: 2010-12-19, 06:50   

zenoo napisał/a:
moze masz racje giemul, ze wierzyc jest najlatwiej.
natomiast, jak wiele przykladów pokazuje - stosowac sie do zalecen swojej wiary jest juz duzo trudniej. duzo trudniej niż nie wierzyc.


racja 100% . Dlatego uważam że Katolicy to mega hipokryci . To wiara na pokaz nie przekładająca sie W OGÓLE na zachowania . A Księża mają to głęboko gdzieś ! Liczy się ilość i idąca za tym kasa . Całkiem inaczej ma się sprawa np u Buddystów . No ale trzeba ich bić i krzyżować w imię bożej miłości bo to odmieńcy .

zenoo napisał/a:
kazdy je ma, jeden jest bardziej zasadniczy a drugi mniej - ja to nazywam kręgosłup moralny


i to jest kwintesencja tej zabawy w bóstwa . Jeden potrzebuje ,żeby mu powtarzać codziennie że nie wolno kraść a drugi nie . Problem z moralizatorami często ( nie tylko w religii ) jest taki , że wykorzystują swoją pozycję . Ja nie neguję zasadniczo pojęcia wiary bo niektórym jest potrzebna jakaś pomoc przy życiowych i psychicznych problemach , ale jest to 5 % społeczeństwa !! Pozostałe 95 % doskonale poradzi sobie bez opowieści o czerwonym kapturku czy panu ładnym z dugimi włoskami który kazał ludziom zjadać swoje ciało pić krew którą zamieniał w alkohol . Rzecz w tym , że mamy XXI wiek !! Problemy budowania psychiki człowieka należy traktować trochę inaczej niż 2000 lat temu gdy panował totalny ciemnogród .

zenoo napisał/a:
nie kłam, nie zabijaj, nie kradnij.


A ja czasem klamię , i jak tak patrzę w około , to może trochę mniej jak wszyscy , ale jednak mi się zdarzy . Zabić też bym zabił jakby mnie tak życie ustawiło , a w niektórych przypadkach sprawiło by mi to nawet przyjemność i zrobił bym to z zimną krwią ! Całkiem serio to piszę ( mam dzieci ) .

zenoo napisał/a:
nie wierzysz w życie pozagrobowe, ja wierzę i myślę że to przede wszystkim nas różni.



czyli w co ? Siedzimy wszyscy na wielkim stadionie . W jego centralnym miejscu jest złoty tron na którym siedzi Koleś Wszystkowiedzący ( Jeden w 3 osobach !! ) .My wszyscy siedzimy ( stoimy ) tam i 24 godziny na dobę z podniesionymi rękami i śpiewamy mu : „Aaaaleee tuuu jesssss zaajeeebii i śćie , a ty jesteś taki piękny i mądry . Chwalmy pana !" I jak tam sobie tak stoimy to nic nas nie boli , nie musimy jeść i pić bo wystarcza nam widok tego zajebiście zajebistego gościa . Taką wizję raju i szczęśliwości przedstawia KK . Co z tego że większość ludzi nie lubi śpiewać a lubi żreć i chlać i miało by dość po 10 minutach takiej dzampy , no ALE ...... to jest fajne przecież !

Jak wyobrażasz sobie taką sprawę w tym twoim raju :
Masz żonę . Kochasz ją na śmierć . Ale ona całe życie zakłada ci rogi bo kocha kumpla z podstawówki i tylko o nim marzy . Ten kumpel ma żonę która go kocha na śmierć ale on lubi facetów i ma dwóch „kolegów” których kocha ponad życie . Pomijam że dookoła tych ludzi może być jeszcze kilka osób które mogą być zaangażowane i chciały by przynajmniej po śmierci być z kimś kogo kochają . Jak te kilka osób z mojej przypowiastki się odnajdzie w tym całym raju ?? Poklonują się ? Zmienią orientację na grupenseksowców ! Przestaną uważać związek dwojga ludzi za ważny a pan wszystkowiedzący da im po lali dmuchanej do zwierzania i przytulania ?

W dupie mam taki raj Stary ! Jak bym tak chciał to pojechałbym do Korei Północnej , tam wszyscy mają po równo, są szczęśliwi bo czczą sobie mega luja .

Wolę żyć wiarą w to że żyję tu i teraz i tylko raz a potem mnie zwyczajnie robale wpierdo*ą , a moja energia zmieni się w jakiś kwiatek . Ty chcesz żyć w nadziei na jakąś ułudę , twoja brocha . Problem z tym że ci którzy propagują twoje teorie zwyczajnie zabijają wszystko dookoła swoich prawd . I tu dochodzimy do tego co też podnosisz . Mianowicie Księży .

Bawi mnie zawsze argument o niewierze w żołnierza ale wierze w wojsko . Księża to Kościół BO ONI GO WYMYŚLILI i oni dbają o to by istniał w twojej głowie ! Dlaczego robią to wkładając już małym dzieciom taki kolec w głowę jak grzech pierworodny ? Dlaczego życie jest trudne i daje w kość ? Ano przecież to takie proste ! Dlatego oczywiście , że gadający wąż podał jakiś owoc ( którego nie wolno jeść ) babie , która powstała z żebra faceta . Ona niestety się skusiła i dokonała tego niewyobrażalnego przestępstwa i całe jabłko zeżarła ! I teraz , jak będziemy niegrzeczni to przyjdzie czerwony pan z rogami ( ten co lubi pić , dupcyć itd ) i nas wrzuci do wielkiego gara z gotującą się smołą i będziemy tak cierpieć po wsze czasy ! Czujesz ten klimat ?? To jest chore !! Umiałbyś na szybko wymyślić większą bzdurę ?

Takich debilnych bajek KK powiela setki ! Większość opowiastek nie ma zwyczajnie żadnego sensu jak się nad nimi zastanowisz . Np Adam i Ewa mieli syna Kaina i Abla tak ?. Kain zabił Abla, tak ? No i co było dalej? Czy ludzie powstali na skutek kazirodztwa Kaina z Ewą , swoja matką ? Przecież KK zakazuje kazirodztwa . Ja tak mogę godzinami .I co z tego ? Jestem przecież niemoralnym Ateistą i nic nie wiem o życiu .

A najlepsze że ta metoda moralizowania ludzi nie działa . Jest jak prohibicja ,one też nigdy nie działa ale ją stosujemy .

Najlepsze że Czarni sami sobie strzelili gola , bo w swoich bajkach opowiadają że Jezus nie chciał by powstała ta firma .Wręcz ich pogonił i zakazał tworzenia instytucji ! Dlaczego purpuraci tego nie usunęli z swoich bajek przez 2000 lat ? , jak wiele innych rzeczy ( np przykazanie o czczeniu ludzi na obrazkach i pomnikach ) ? Bo zwyczajnie przyznali by otwarcie że chodzi o robienie interesu nie o moralne nauczanie . Proste jak drut . Wystarczy tylko za mocno nie eksponować tej części a ludzie to łykną .

Zenoo , ja naprawdę nie jestem zatwardziałym przeciwnikiem wiary . To jest potrzebne , ale bardzo niewielu ludziom . Większości robi ona więcej krzywdy niż pożytku . Przekonuje mnie bardziej potrzeba takiej wiary jak jest w Buddyzmie niż w KK , bo nie wypacza tak psychiki tylko raczej rozwija i nie stawia na świętego nieomylnego megaluja który wszystko widzi , słyszy , wie i może . Ma zaś lekko inne wady ale olejmy to .

Tak jak pisze Prezes , krótkie docinki nie są wynikiem ignoranctwa czy chamstwa . To jest forum motocyklowe i teologię możemy tu sobie tylko tak traktować jak traktujemy . Ja tu mogę się zagłębić bardzo mocno w temat ale po co ? Na czyjś wpis np o celibacie , mogę tu napisać 666 stron całkiem konkretnego tekstu tylko po co ? Jasne . Nie będzie wtedy chamsko , -będzie nudno ! Więc piszę "celibat to do dupy" . Kropka .

zenoo napisał/a:
swoim pierwszym postem chcialem tylko zwrócic uwage na to, że wielu spośród 'ateistów' tak naprawde z ateizmem ma niewiele wspólnego. ich ateizm wynika tylko i wyłącznie z faktu, że są leniami i ignorantami lub z faktu, że pogniewali się na księdza.


zgadzam się w 100 % ! Tak zwyczajnie jest . Niektórzy ludzie nie lubią za bardzo myśleć . To działa też jednak w grupie wierzących . Jaki procent wierzących zastanawia się nad genezą swojej wiary ? Idą za panem jak barany ( sorry , baranki ) bo jak napisałeś „ są leniami i ignorantami” . To działa w obydwie strony . I to miałem na myśli pisząc o łatwej drodze , a nie jak nad interpretowałeś , brak kręgosłupa moralnego .

ps. No to my z Prezesem odrobiliśmy zadanie domowe :D Teraz kolej na oponentów .

:angry ! AVE SATAN ! :angry
_________________


Jo to mom w żici jusz wszysko , DWA RAZY !! Ale tak richtichofenfest !!
Ostatnio zmieniony przez giemul 2010-12-19, 15:20, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
OCC Senior 
sorry but without me

Motocykl: to zło
Imię: róży
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 2123
Skąd: przychodzę?
Wysłany: 2010-12-19, 11:14   

http://www.tvn24.pl/-1,16...,wiadomosc.html

Cytat:
Katolik, który nie żyje zgodnie z zasadami wiary chrześcijańskiej, powinien się nawrócić. Inaczej przystępowanie do komunii św. jest świętokradztwem - głoszą biskupi w liście pasterskim na niedzielę Świętej Rodziny.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie moesz zacza plikw na tym forum
Nie moesz ciga zacznikw na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
http://www.mgm-moto.plhttp://www.motoautostrada.plhttp://dawcy-usmiechu.slask.pl/