Forum Śląskich Motocyklistów Strona Główna Forum Śląskich Motocyklistów


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
A MOŻE STOWARZYSZENIE ALBO FUNDACJA?
Autor Wiadomość
magik
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-17, 21:36   

widzisz pokazały kluby a kluby to co... swego rodzaju też mikro skala i mimo że niektóre to międzynarodowe to zauważ że dzielą się masz z dopiskiem poland i te wszystkie chaptery i inne tam
 
 
prezesartur 

Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 4520
Skąd: Łazy
Wysłany: 2010-11-17, 21:41   

Magik Ty mi zaprzeczasz czy potwierdzasz moją wypowiedź w postaci :

Magik a kto zabrania działać na śląsku pod wspólnym szyldem? Wszystko jest tylko kwestią dogagania się i podziału terytorialnego.

Bo odnoszę wrażenie, że raczej to drugie tyle, że nie świadomie.
Tak właśnie masz rację to się chaptery nazywa.
 
 
Patra 


Motocykl: CB 500
Imię: Patra
Wiek: 43
Dołączyła: 05 Kwi 2010
Posty: 2904
Skąd: SO
Wysłany: 2010-11-17, 21:52   

prezesartur, skąd na raz wziąć tyle ludzi w całej Polsce? Zauważ, że każdy chapter czy hungaround posiada swoje dowództwo. Tego nie ogrania jedna osoba. Zresztą to wszystko nie powstało dnia na dzień tylko na przestrzeni lat. Kluby też zaczynały od pojedynczych supportów, a dopiero potem rozrastały się na Polskę. Więc i my zacznijmy od Zagłębia, a nie rzucajmy się od razu na całą Polskę.
_________________
Zawsze kiedy piszesz głupie posty bóg zabija kotka!
Gość pozdrawiam
:D
 
 
prezesartur 

Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 4520
Skąd: Łazy
Wysłany: 2010-11-17, 22:03   

Ile razy mam tłumaczyć, że nie chodzi o wychodzeniu na polskę tylko nawiązaniu współpracy z tym co już jest zwłaszcza skoro jest zaraz obok przecież chyba to jasno powiedziałem już kilka razy.

Patra i właśnie te kluby są teraz rozpoznawalne, a te małe lokalne zakładane na każdym kroku? O ich istnieniu z poza środowiska mało kto wie. Właśnie tak to działa i ciągle o tym mówię.
 
 
magik
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-17, 22:06   

hehe czemu tylko od zagłębia co to jeszcze granica funkcjonuje :P Prezes nie potwierdzam bo połączyć zawsze się można ale strukturę trzeba najpierw zbudować Wiesz co robienie tego pod ich szyldem to dodatkowa robota jezdzenie podpisy a pan zwracasz uwagę że to nie takie łatwe no chyba że oni fali by nazwę logo awf zarejstrować jako osobny byt prawny np oddział śląsk albo coś w ten desen żeby ukrucic papierkologie Jak już tak bardzo się upierasz żeby z nimi
 
 
Patra 


Motocykl: CB 500
Imię: Patra
Wiek: 43
Dołączyła: 05 Kwi 2010
Posty: 2904
Skąd: SO
Wysłany: 2010-11-17, 22:07   

prezesartur napisał/a:

Patra i właśnie te kluby są teraz rozpoznawalne, a te małe lokalne zakładane na każdym kroku? O ich istnieniu z poza środowiska mało kto wie. Właśnie tak to działa i ciągle o tym mówię.

Ale sam napisałeś- cytuję "do udzielania pomocy nie trzeba nazw, szyldów, rejestrów i innych bzdetów", więc?
Prawda jest taka, że jeśli kogoś temat nie interesuje to choćbyśmy trąbili o tym na około to i tak nie będzie widział o co chodzi. Natomiast jeśli ktoś będzie chciał pomóc to i małą fundację czy stowarzyszenie znajdzie.
Zresztą i tak uważam, że z czasem ludzie zauważą co trzeba.

magik napisał/a:
hehe czemu tylko od zagłębia co to jeszcze granica funkcjonuje

Oj, bo ja z Zagłębia i tak mi się napisało ;) albo... bo dziś w "Faktach" w TVNie słyszałam, że jakiś tam polityk jedzie do Sosnowca na Śląsk i się zirytowałam :P
_________________
Zawsze kiedy piszesz głupie posty bóg zabija kotka!
Gość pozdrawiam
:D
 
 
prezesartur 

Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 4520
Skąd: Łazy
Wysłany: 2010-11-17, 22:10   

No już się ze śląskich robi zagłębiowskie potem będzie śląskie, zagłębiowskie, gorolski i góralskie i jeszcze medale będą mieli swoje.
 
 
zeno
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-18, 00:24   

widze dyskusja rozgorzała....
więc może trochę rozjaśnię :
1. prezes - to co już działa to nie jest FUNDACJA tylko STOWARZYSZENIE. jeśli będzie ci się chciało przejrzyj sobie ustawe o stowarzyszeniach a potem tę dotyczącą fundacji. zobaczysz różnicę. zwróć uwagę szczególnie na zapisy dotyczące kasy i jej dysponowania.
2. nad statutem Stowarzyszenia myśleli mądrzy ludzie, to nie są goście spod budki z piwem co to zebrali się przy kartach i myślą jak tu coś skombinować...
na tym forum też była informacja o spotkaniach, pisał o tym Tazzman. ale ponieważ większość go zakrzyczała bo niby bufon i Z TAMTEGO FORUM więc temat przeszedł bez echa. spotkania się odbyły, były konkretnie 2, w międzyczasie była sprawa statutu, o której wszyscy chętni rozmawiali (nazwa MOTOAUTOSTRADA również powstała z naszych propozycji i przez głosowanie). w tej chwili statut jest przyjęty, Stowarzyszenie zarejestrowane.
3. nad wszystkim CZUWA PRAWNIK - prezes on to robi ZA DARMO - poza tym jednym z wspomagających Stowarzyszenie gości jest P.Mariusz Fras - ten prawnik co wygrał ze Stalexportem
4. Grupa Południe z Krakowa - pomysłodawca Stowarzyszenia - zwróciła się do nas, ŚLązaków, o współtworzenie czegos takiego między innymi ze względu na pamięć Ś.P. Marka - pamiętają Go z akcji na A-4, razem działali, razem jeździli do Warszawy, pamietają NAS przez pryzmat Jego działania.
nasze w ogóle wspólne działanie (które potem w jakimś stopniu rozeszło się szerzej na inne części kraju) zostało zapoczątkowane właśnie na A-4 i przez to, że komuś się chciało rozpocząć temat... to były powody, dla których jest to jedno Stowarzyszenie. nawiasem mówiąc trochę wstyd, że zabrakło Marka i wszystko leży
4. najważniejsza sprawa: to nie jest obowiązkowe ani przymusowe, nikt was nie będzie z niczego rozliczał że działasz gdzieś albo nie. czy też ci się chce albo nie.
chcesz - rób coś... nie chcesz - nie rób, przecież w gruncie rzeczy nie chodzi o to kto jest gdzie stowarzyszony tylko czy efekty działań przynoszą jakiś skutek.
część ludzi wybrała taki kierunek.
prezes wybrał krytykę - jego prawo...
Stowarzyszenie jest potrzebne, przede wszystkim ma osobowość prawną, może oficjalnie występować do instytucji administracyjnych z różnymi problemami dot. motocyklistów i nie może być ignorowane. ja sam, jako zenoo mogę być zignorowany, bo kim ja jestem dla takiego jednego buca z drugim, którzy siedzą wysoko na stołkach? nie chodzi tylko o akcje charytatywne, ale wiele innych spraw, typu śliskie pasy na jezdniach, wydzielone parkingi w miastach albo przy hipermarketach, nie działające światła (fotokomórki) gdy stoi motocyklista, o regulacjach opłat na autostradach już wszycy wiedzą. ale na forum piszą też o propozycjach zmian w Kodeksie Drogowym i zmianach w egzaminowaniu kierowców na kat. B z uwzględnieniem praw motocyklistów, w ogóle o sposobach zmian mentalności ludzi... i parę innych rzeczy, których nie chce mi się już wymieniać, ale są to problemy o których często tutaj dyskutujemy, z których się smiejemy bo są absurdalne i na które kurwujemy, bo sa niezyciowe, utrudniające jazdę i bez sensu... i tak naprawdę to tylko tyle w tym temacie robimy, narzekamy i żyjemy dalej, dodatkowo niektórzy ze swoim zyciowym realizmem siebie i nas utwierdzają w przekonaniu, że Polska to pojebany kraj gdzie nic nie da się zmienić. na końcu triumfalnie powiedzą "a nie mówiłem?"
juz wyżej napisałem - od samego gadania to tylko gęba może się zmienić.
i chyba tyle w tym temacie.
sie kur*a rozpisałem....
 
 
magik
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-18, 00:52   

żeś felieton zrobił co do spotkań to wiedziałem o jednym chyba pierwszym ale niestety 18 byłem w opolu jeszcze :( a tak serio to Polska to jest pojebany kraj co nie zmienia faktu że masz trochę racji w tym eseju choć wydaje mi się on być bardzo emocjonalny :P Więc tak się nie denerwuj to tylko forum Ps mamy nasze żale wylewać u nich na stronce :P ??
 
 
prezesartur 

Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 4520
Skąd: Łazy
Wysłany: 2010-11-18, 00:55   

Był emocjonalny to fakt ale co mnie cieszy to jak motywująco wpłynąłem na starego konia zena przecież tyle to on od czasu katastrofy smoleńskiej nie napisał. Jestem jak oliwa na skrzypiące tryba maszyny.
 
 
magik
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-18, 01:00   

ahh prezes to samo uwielbienie normalnie Ja bym raczej powiedział że jesteś jak oliwa do ognia a nie na zawias ale to kwestia językowa :P
 
 
soprano 
WIEWIÓRA

Motocykl: virago 535 '96, Yamaha YZF 600R thundercat
Imię: Ewa
Dołączyła: 05 Kwi 2010
Posty: 4852
Skąd: sosnowiec
Wysłany: 2010-11-18, 09:01   

No to teraz ja, pomysł z utworzeniem Stowarzyszenia bo chyba będzie to najwygodniejsza opcja przyszedł nie tylko w mojej głowie ale i w wielu innych pomagających w przygotowaniach dnia dziecka i motomikołajów ułatwiłoby nam to wiele spraw związanych z naszymi akcjami ale pomyślałam i nie tylko ja, że można by poszerzyć naszą działalność nie tylko na pomaganie Domom Dziecka ale konkretnie działanie związane z motocyklistami. Co do dogadania się z innym Stowarzyszeniem to można by spróbować ale uważam, że już bardzo dużo sobie wypracowaliśmy na naszym terenie pod nazwą DAWCY UŚMIECHU i co uważam za duże osiągnięcie potraktowano nas poważnie a nawet bardzo poważnie (zaproszenie do współpracy w akcjach związanych z bezpieczeństwem) i pomimo, że jesteśmy tylko Komitetem Organizacyjnym drzwi niektórych firm np. Fantasy Park czy Galeria Szyb Wilson na pytanie o współpracę zgodziło się wynająć nam obiekty charytatywnie a przyznam, że nie znaliśmy tam prywatnie nikogo do tego pomagają nam ludzie nie związani z motocyklizmem. Więc pomyślmy co mogłoby załatwić stowarzyszenie. To prawda, że musi tego całego kramy ktoś pilnować i na pewno nie będzie tak, że tłum ludzi będzie ciągle ciężko pracował czy bardzo aktywnie się udzielał ale tak jest w wielu tworach jakie do tej pory pracowały i tylko chęci i wiara w to co się robi pomaga aby coś działało ale czy dlatego mam powiedzieć "i tak się nie uda to siedzę na dupie i niech się dzieje co chce?"

Zdaję sobie sprawę, że jest wielu przeciwników i osób bardzo negatywnie nastawionych do takich działań ale byłoby dziwnie gdyby wszyscy na raz przyklasnęli i na hurrra!!! ruszyli do działania trochę zimnej wody na łeb też się przyda.

Prezesartur ja nie jestem przeciwna dogadywaniu się tylko uważam, że na naszym terenie znają nas pod nazwą DAWCY UŚMIECHU i pod takim szyldem ja i wiele osób, które już wywalczyły sobie duże poparcie chcę działać i uważam również, że możemy spokojnie współpracować z każdym kto chce nas wspomóc a jeśli chodzi o sprawę A4 mam inne zdanie niż owo stowarzyszenie walczące o opłaty ale nigdy nie zdarzyło mi się krytykować tego co robią ja wolę poświęcać swój czas i robić coś dla dzieci czy osób potrzebujących pomocy. To tyle przynajmniej na razie. B)
 
 
 
zeno
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-18, 10:07   

prezesartur napisał/a:
Był emocjonalny to fakt ale co mnie cieszy to jak motywująco wpłynąłem na starego konia zena przecież tyle to on od czasu katastrofy smoleńskiej nie napisał. Jestem jak oliwa na skrzypiące tryba maszyny.


:D jakiego starego?
emocjonalny powiadasz... trochę tak, łeb mnie wczoraj nap.. i moze dlatego, bo nic mnie tak nie wku.wia jak gadanie że "bez sensu i tak sie nie uda" , bo tobie się nie udało.
wygodnie sie siedzi na kanapie szyderców...

soprano - i pięknie że są DAWCY UŚMIECHU i oby więcej było. jest to wasza praca i wasz wysiłek -też wasza radość - i jasne że nie ma sensu psuć czegoś co działa i przynosi efekty, nie o to chodzi. mnie raczej chodziło o to, że w Krakowie działają pod jednym szyldem z wieloma akcjami i w kilku płaszczyznach - i to działają w pełnym tego słowa znaczeniu, a u nas niestety jest dziwna potrzeba żeby każdy miał swój ogródek, bo inaczej nie można. mówię tylko, że szkoda. a może coś uda się podpatrzyć od innych, po co przebijać głową mur skoro ktoś inny otworzył drzwi?
im jest łatwiej bo mają tylko jedno miasto do ogarnięcia a u nas jest ich chyba 18 i jeszcze podział na goroli i hanysów. że nie wspomne o kilku forach śląskich motocyklistów.
moim zdaniem może warto próbować wyjść poza ten durny schemat, skoro sami - jak widać - nie dajemy rady to może brzydko mówiąc "podłączyć" się pod innych, niezwiązanych z tym kretynskim podziałem.
takie jest moje zdanie.
teraz było bez emocji.
 
 
Hajabuza 


Motocykl: Widmo
Imię: Justyna
Wiek: 44
Dołączyła: 24 Cze 2010
Posty: 91
Skąd: ST
Wysłany: 2010-11-18, 10:50   

Większej grupie, konkretnej - łatwiej znaleźc sponsorów. Jest to widoczne chocby w akcji MotoMikołaje w Krakowie. Tam akcja jest bardziej naglosniona, ludzie bardziej zaangazowani - ale tu nadal chodzi o to, ze jednak w grupie siła a nie kilku jednostkach.

http://www.facebook.com/motomikolajekrakow
http://www.facebook.com/p...164116740271032
_________________
Podziwiam tego, kto zaprojektował mój życiorys. Gratuluję wyobraźni!
 
 
soprano 
WIEWIÓRA

Motocykl: virago 535 '96, Yamaha YZF 600R thundercat
Imię: Ewa
Dołączyła: 05 Kwi 2010
Posty: 4852
Skąd: sosnowiec
Wysłany: 2010-11-18, 10:58   

No tak łatwiej bo oni pracują już od 2006 roku my zaczęliśmy od 2009 i proszę poczytajcie w naszym wątku motomikołajów ile udało nam się załatwić. Dawcy Uśmiechu zaczęli na Zagłębiu teraz przyłączyły się Katowice i Mysłowice czy to mało?
No i dlaczego tak koniecznie chcecie abyśmy się przyłączali do tamtego stowarzyszenia? Nie rozumiem? Przecież nawet gdyby się udało do nich podpiąć to i tak nie będzie łatwiej bo na naszym terenie jakoś nikt ich nie zna a nas owszem już poznali.
Co do podpatrywania to jak najbardziej przecież musimy się od kogoś uczyć prawda?
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie moesz zacza plikw na tym forum
Nie moesz ciga zacznikw na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - mangi
http://www.mgm-moto.plhttp://www.motoautostrada.plhttp://dawcy-usmiechu.slask.pl/