 |
Forum Śląskich Motocyklistów
|
|
Od Zarażenia Do Pierwszego Sprzęta... |
| Autor |
Wiadomość |
mg1989sos
Założyciel
Motocykl: ZZR600
Imię: Michał
Wiek: 37 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 2367 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 2010-11-12, 17:26 Od Zarażenia Do Pierwszego Sprzęta...
|
|
|
Na starym forum autorem tego tematu był MadJack i myślę że się nie obrazi za mały plagiacik
| MadJack napisał/a: | | Jako iż zimowa nuda doskwiera wpadłem na taki pomysł, żeby każdy kto chce i ma ochotę napisał jak to z nim było. Czyli gdzie, kiedy i jak podłapał bakcyla. Jak już stwierdził, że jest zarażony to jak długo trwała jego wędrówka do pierwszego własnego sprzęta. Taka historia waszego początku |
|
|
|
|
 |
SkandalRally

Motocykl: Suzuki GS 500 E
Imię: Piotr
Wiek: 41 Dołączył: 31 Paź 2010 Posty: 71 Skąd: Mysłowice
|
Wysłany: 2010-11-12, 22:07
|
|
|
| Je jestem dopiero na początku tej drogi. Zaraziłem się i czekam na wiosnę żeby zacząć kurs na odpowiednia kategorię. A potem myślę że już pójdzie. |
|
|
|
 |
MadJack [Usunięty]
|
Wysłany: 2010-11-13, 10:23
|
|
|
Więc ogólnie jak miałem 14 lat to miałem kumpla, któremu Ojciec kupił motorynke. No i się na niej woził, ja zazwyczaj się przyglądałem i podobał mi się sam fakt, że to coś ma 2 koła i silnik. Po jakimś czasie zacząłem na necie oglądać foty sprzętów. Z początku podobały mi się choppery. Do dziś mi się podobają zawsze uważałem i będę uważał, że choppery to sprzęty z duszą no i tak sobie przez rok studiowałem wiedzę o motocyklach. Czytałem nie zliczone ilości artykułów. Zazwyczaj na temat jakiś konkretnych modeli moto. Specyfikacje techniczne itp. Kiedyś szukajać informacji na temat Yamahy DT80 LC II trafiłem na forum.motocykle.slask.pl. Tak już się stało, że się zarejestrowałem no i kawałek czasu tam spędziłem z większymi i mniejszymi przerwami. Poważnie na temat kupna sprzęta zacząłem myśleć 2 lata temu. Kiedy to podjąłem swoją pierwszą poważną pracę. (w sumie to już 3 lata, temu, miałem wtedy 16 lat). Pracowałem przez wakacje i zarobilem 2500 pln. Miałem już upatrzoną Yamahae DT 80. Jednak niestety rodzice się nie zgodzili, tak długo mi przeszkadzali aż kasa mi się rozpłynęła. Rok pózniej sytuacja była podobna. Wreszcie w zeszłym roku również po wakacyjnej pracy, zacząłem wertować strony aledrogo i tym podobnych portali w celu wyszukania GS500, jakiegoś leciwego sytuacja skończyła się na tym, że sezon się kończył i kasa poszła w katamarana kolejna próba w tymroku jednak jako, że pracuje już teraz to mam nadzieje, na "zakupy" jeszcze przed wakacjami. Za niedługo autko do sprzedania i poszukiwania czas zacząć więc ogólnie interesuję sie moto od prawie 4 lat. Od 2 lat z kawałkiem usiłuję kupić moto. Niestety z miernymi skutkami mam ndzieję, że w tym roku się uda bynajmniej część ubioru już mam, więc zawsze to pocieszenie
Tak to wygladalo jakis czas temu. Zmienilo sie tyle, ze faktycznie w lutym kupilem Yamahe XJ 600 S Diversion. Rocznik 98 |
|
|
|
 |
elemeledudek

Motocykl: Tiger 800
Imię: Marcin
Wiek: 50 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 1083 Skąd: Sosnowiec/Katowice
|
Wysłany: 2010-11-13, 23:58
|
|
|
"Jako iż zimowa nuda doskwiera "
no cos Pan? Gdzieś Pan zimę widział? Na kon i kilometry nawijać. Na biadolenie i wspominki przy kominku i grzańcu jeszcze za wcześnie |
|
|
|
 |
zeno [Usunięty]
|
Wysłany: 2010-11-14, 01:00
|
|
|
| MadJack napisał/a: | | Więc ogólnie jak miałem 14 lat to miałem kumpla, któremu Ojciec kupił motorynke. No i się na niej woził, ...... |
od 'więc' sie nie zaczyna zdania, ale z grubsza mialem to samo tylko wczesniej, bo "...dawno dawno temu, jak mialem 8 lat to miałem kumpla, któremu ojciec kupił ..." tylko zamiast sie przyglądac to namówilem kumpla zebysmy jezdzili na zmiane, trwalo to troche az jego ojciec sie zorientował ze wiecej jezdzi jakiś chłystek czyli ja niż jego syn czyli kumpel. trwalo by to jeszcze troche, gdybym pewnego dnia przed blokiem nie zaliczyl małej gleby na kumplowej maszynie. dostałem w dupe od swojego ojca, bo zniszczylem troche ten kumplowy sprzet i trzeba bylo placic... i tak dalej, kiedys moze skoncze te opowiesc. |
|
|
|
 |
TNT [Usunięty]
|
Wysłany: 2010-11-18, 14:26
|
|
|
Ja troszkę na odwrót - motocyklami się nigdy nie interesowałem Dwa lata temu nie odróżniłbym NSR 125 od Hayabusy ;P Ale właśnie 2 lata temu w zimę coś mnie dopadło i... stało się, zaraziłem się do szpiku kości Wertowanie stron, forów, alledrogo, otoszroto. Wczesnym latem następnego roku zacząłem kurs, we wrześniu zdałem A. Nauka jazdy na moto po 6 latach amatorskiego kolarstwa nie była trudna, aczkolwiek zupełnie inna Największy problem sprawiła mi klamka hamulca przedniego w miejsce tylnego i sprzęgło w miejsce hamulca przedniego ;D No ale udało się. Pierwsze moto od wiosny tego roku. Wybrałem spośród 5oo-etek GS ze względu na najładniejszy, najbardziej dynamiczny wygląd, łatwą i tanią dostępność części, najmniejsze spalanie, łatwość samodzielnego serwisowania Myślałem o CB 500, ale nie podoba mi się w ogóle i te zewnętrzne amortyzatory jak w Jawie i MZ |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2010-11-18, 15:16
|
|
|
| To znaczy, że w rowerze miałeś sprzęgło i hamulec odwrotnie? |
|
|
|
 |
TNT [Usunięty]
|
Wysłany: 2010-11-18, 15:37
|
|
|
| prezesartur napisał/a: | | To znaczy, że w rowerze miałeś sprzęgło i hamulec odwrotnie? |
dobrze więc, zatem dla Ciebie wersja specjalna - rozszerzona cytatu, nie ma jej w co piątej kinder niespodziance, ani w co drugiej paczce Lays'ów, zatem skup się
| TNT napisał/a: |
Największy problem sprawiła mi KLAMKA hamulca przedniego w miejsce (KLAMKI) tylnego i (KLAMKA OBSŁUGUJĄCA) sprzęgło w miejsce (KLAMKI) hamulca przedniego ;D |
No bo przecież skąd mi mogło przyjść do głowy, że jak raz napiszę klamka to będzie wiadomo że mówię o klamkach... Cóż, Mea Culpa! Ale nic się nie bój! Nieustraszony Ja już zwalczył Twój problem ze zrozumieniem tekstu pisanego językiem potocznym! Niech żyje Język Polski, Jan Miodek i Słownik Ortograficzny
EDIT:
Oj, ja grzeszny. Przepraszam Cię jeszcze gorąco za wyraz KLAMKA. Tak naprawdę miałem na myśli DŹWIGNIĘ SPRZĘGŁA oraz DŹWIGNIĘ HAMULCA. Z pokorą wierzę, że zostanie mi wybaczone... |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2010-11-18, 15:56
|
|
|
| TNT napisał/a: | dobrze więc, zatem dla Ciebie wersja specjalna - rozszerzona cytatu, nie ma jej w co piątej kinder niespodziance, ani w co drugiej paczce Lays'ów, zatem skup się |
No ja się domyślam, że nie ma stąd chyba wynika ta niefachowość w wypowiedzi. Może nie w kinder niespodziankach i w leysa'ch ba jak piszesz motocyklami interesujesz się od niedawna więc i tak byś nie zapamiętał ale gdyby np. słowniczek pojęć motocyklowych drukowano np. na kaszance wtedy z całą pewnością uniknęli byśmy takich sytuacji.
Widzę, że resocjalizacja przebiega pomyślnie i w dość szybkim tempie dlatego w imię wyższego dobra pozostaje mi jedynie wybaczyć. Teraz synu ucałuj stułę powstań i udaj się do domostwa swego pokutę sobie darujemy bo najważniejsze są żal za grzechy i mocne postanowienie poprawy. Jeżeli bardzo zależy Ci na pokucie możesz powozić małą na barana. |
|
|
|
 |
TNT [Usunięty]
|
Wysłany: 2010-11-18, 16:15
|
|
|
Już udaję się kajać do swojego domostwa (garażu) ucałować stułę (kurtę) a w ramach pokuty przewiozę na kanapie worek ziemniaków z Szaber-Placu
<joke>
A tak serio - traktuję fora jako miejsca swobodnej wypowiedzi. I nie przepadam za przesadną przesadnością w stylowej stylizacji polskości języka polskiego ;P
Jednym słowem - będę pisał po swojemu mimo zgryźliwych uwag, w końcu nie piszemy tu kwitów urzędowych |
|
|
|
 |
eve
...3,14 i reszta

Motocykl: eFZet szósty w negliżu
Imię: IWI
Wiek: 42 Dołączyła: 26 Lip 2010 Posty: 3417 Skąd: Orzesze
|
Wysłany: 2010-11-23, 23:02
|
|
|
Moja przygoda z motocyklem zaczęła się parę lat temu!Przez dwa lata plecakowałam na XJcie pięknej bordowej a później w jej miejsce wskoczył Vstrom 650 :)też dwa lata i to dopiero zaczęła się jazda coraz częstsze przejażdżki tak mi przysłoniły świat że doszłam do wniosku że ja też chcę być kierowniczką! Śmigałam po okolicy na rodzinnym moto WSK 175 Kobuz, ale że hamulce były w ciężkim stanie to przesiadłam się na Virago 535 od szwagra, który niestety siedział mi na plecach, jako asekurant W końcu kupiłam maszynę GS500 w styczniu i od razu poszłam na kurs! Dopóki nie odebrałam prawka tak z placu nie wyjechałam na publiczne drogi ;)No ale okazało się że jednak na pierwsze moto GSa przerosła mnie totalnie (gleba),bo przez dwa lata zrobiłam na niej zawrotne 400 km więc sprzedałam ją i tydzień później stała już w garażu honda CB 250 w czasie zimy przeszła totalną rozbiórkę i malowanie.Tak ją odpicowałam, zrobiłam 5.000 km,przeżyłam cudowne chwile i poczułam że już czas na coś większego i poszła Honda do ludzi a w jej miejsce wskoczyła znowu honda CB ale już 500, i znowu zrobiłam ponad 4.500 km i przeżyłam jeszcze ciekawsze przygody!!
Tak skończyłam sezon z dwiema hondami
oby do wiosny!! LwG |
_________________ "Życie należy przeżyć tak, aby gołębie przelatujące nad twoim grobem zesrały się z wrażenia." |
|
|
|
 |
Piwowarek
...3,14 i reszta

Motocykl: BMW R1200GS LC
Imię: Pshemas
Wiek: 44 Dołączył: 25 Lip 2010 Posty: 6122 Skąd: Będzin
|
Wysłany: 2010-11-23, 23:58
|
|
|
Dawno, dawno temu kiedy na drogach jeździły Duże Fiaty, Syrenki i inne markowe sprzęty, a ja miałem około 8 lat po raz pierwszy ujrzałem, w pięknym czarnym malowaniu motocykl, który wskazał mi drogę ku wolności - WSK. Gdy widziałem jak mój dziadek wsiada na kultowy "motór", odkręca kranik, a WSKa odpala z kopa od pierwszego razu, wiedziałem, że moje życie przetoczy się na dwóch kołach. Mając jakieś 12 - 13 lat siedząc na "motórze" dotknąłem stopami ziemi i... to była ta chwila, ten czas, to miejsce (w garażu dziadka), gdy tak naprawdę poczułem, że to jest to!!! Od tamtej pory przewinęły się przez moje ręce różnego rodzaju maszyny, od zacnej WSKi po obecną BeMKę. Każdy kilometr pokonany na motocyklu sprawia mi tak wielką radość jak wtedy gdy siedząc na WSce dotarło do mnie, że dotykam stopami ziemi i mogę rozpocząć moja przygodę z jednośladem.
|
|
|
|
 |
I/Jg53_Pogo

Motocykl: Suzuki DRZ 400
Imię: Michał
Wiek: 44 Dołączył: 16 Lis 2010 Posty: 44 Skąd: Leszczyny
|
Wysłany: 2010-11-24, 07:26
|
|
|
Dobra to i ja coś napisze jestem po nocnej zmianie i jakoś naszła mnie wena twórcza przy żubrze ha ha.
Pamiętam za łebka jak byłem jeszcze w przedszkolu to mój starszy sąsiad wraz z kolegą mieli Awoka i Junka oba przerobione na chopery a wtedy to dla mnie było coś ,coś nieosiągalnego pięknego po prostu marzenie . Pamiętam że z kumplem przerabialiśmy rowery na motory wiem wiem miałem zryte dzieciństwo ha ha a wyglądało to mniej więcej tak że przednia szyba była wykonana z jakiejś reklamówki przydrutowanej do kierownicy a za rułę wydechową służyły jakieś patyki czy inne duperele a całość tej pasji podsycała jeszcze zdezelowana SHLka która stała u mnie w szopie .
Pamiętam że za bajtla uwielbiałem na nią się wdrapywać no i bałem się ją ściągnąć ze stopek ale obiecywałem sobie że jak podrosnę to ją naprawię . Niestety tak się nie stało i po iluś tam latach ojciec dał ją sąsiadowi chyba za przysłowiowe piwo .
Ale to już nie miało znaczenia bo w 1 klasie podstawówki marzeniem stała się motorynka i po mozolnych trudach dobrych stopniach grzecznym zachowaniu w końcu ubłagałem i w 3 klasię kupili mi używaną motorynkę . I to było coś Freeeeedooom kurde mać i wieczne problemy z wachą ale przeważnie pożyczaliśmy (odlewaliśmy ) sobie na szklanki między sobą he he.
A później nastała w sumie pasja która trwa do teraz czyli cross\enduro i motorynka musiała zmienić diametralnie wygląd na crossa i pojawiło się kolejne marzenie simson enduro niestety nie osiągalny wtedy na moją kieszeń ale po jakimś czasie kupiłem pierwszego crossa Kawasaki KX a raczej samą ramę ze starej kawy z bakiem od CZ i siedzeniem do dzisiaj nie wiem z czego . Ale miałem wizje i postanowiłem zamontować silnik z MZ ki i wszystkie potrzebne pierdoły jak na rasowego crossa przystało itd...
Moto jeździło nawet się nie psuło ale później sprzedałem i nastał czas szkolnego LO i pasji która dopiero po latach znowu odżyła i myślę że już nie odejdzie ...
To tyle finito żubr się skończył idę spać ... |
|
|
|
 |
swistak
Forumowy ślusarz

Motocykl: kilofaza
Imię: swistak
Wiek: 43 Dołączył: 12 Cze 2010 Posty: 780 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: 2010-11-28, 21:46
|
|
|
motorynka/ogar205/aprilia tuareg 125/długo nic/Xj600/Hornet 600/kilo gixer
Woooho sporo tego szajsu
czyli od 11/12 roku zycia do teraz zainfekowany
Aż sie żona zaraz chyba ze mną rozejdzie bo już ma dość tego mojego pier...olca. |
_________________ A swistak siedzi....
Swistak już nie siedzi ....!!!!
Swistak już "CENZURA" !!:) Woohhhaaa
http://www.motorybnik.pun.pl
przeróbka twojego wydechu - 732252302
FB lux motometale
 |
|
|
|
 |
mg1989sos
Założyciel
Motocykl: ZZR600
Imię: Michał
Wiek: 37 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 2367 Skąd: Szczecin
|
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie moesz zacza plikw na tym forum Nie moesz ciga zacznikw na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
• • • •  |