|
Odpalanie FZS 1000 |
| Autor |
Wiadomość |
adam1974
Motocykl: FZS 1000
Imię: adam
Wiek: 52 Dołączył: 23 Gru 2011 Posty: 7 Skąd: mysłowice
|
Wysłany: 2012-02-16, 20:16 Odpalanie FZS 1000
|
|
|
| Dzisiaj odpalilem swoje moto,3raz tej zimy i znow byl problem.Przekrecam kluczyk,ssanie na max,starter i chwilke chodzi po czym zgasnie. Nastepne proby prowadza do strzalu w rure wydechowa. Trzeba wykrecic swiece bo sa mokre-zalane,wydmuchac wypalic zalozyc i wtedy jest ok.jesli oczywiscie zrobi sie to dokladnie jesli nie to silnik nie bedzie chodzil na wszystkie gary. Motor posiadam od poznej jesieni i niewiem czy przypadkiem nie za mocno wyciagam ssanie ze go zalewa. |
|
|
|
 |
Kapitan Bomba

Motocykl: Orzeł 1
Imię: Tytus
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 3388 Skąd: Galaktyka Kurvix
|
Wysłany: 2012-02-16, 20:23
|
|
|
| Przez zimę nie zaleca się przepalać motocykla. |
|
|
|
 |
benzin
Motocykl: V-Raptor
Imię: Panicz
Wiek: 82 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 957 Skąd: na telefon
|
Wysłany: 2012-02-16, 20:31
|
|
|
jak prawi poprzednik
nie odpalaj sprzeta w zimie bo to wiecej szkody robi niz pozytku |
_________________ defloracje, tanio, dojeżdzam |
|
|
|
 |
swistak
Forumowy ślusarz

Motocykl: kilofaza
Imię: swistak
Wiek: 43 Dołączył: 12 Cze 2010 Posty: 780 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: 2012-02-16, 21:02
|
|
|
Poza tym ssanie manualne zawsze musisz wyczuć by dozować go odpowiednio.Z doświadczenia wiem że niecałe 3/4 zaciągniętej wajchy zdaje egzamin.ale niema reguły.
Każde moto tak ma.Musisz to wyczuć sam.
Poza tym po co go palisz? Zostaw do pierwszej przejażdżki a na pewno nie odmówi posłuszeństwa. |
_________________ A swistak siedzi....
Swistak już nie siedzi ....!!!!
Swistak już "CENZURA" !!:) Woohhhaaa
http://www.motorybnik.pun.pl
przeróbka twojego wydechu - 732252302
FB lux motometale
 |
|
|
|
 |
emil

Motocykl: motocykl
Imię: lucek
Wiek: 112 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 3698 Skąd: somalia
|
Wysłany: 2012-02-16, 21:19
|
|
|
srebrny, kupiony w sosnowcu??
akumulator musi być naładowany, jak nie jest to daje za słabą iskrę przy kręceniu i stąd zalewanie, więc wyczyść świece, wysusz i naładuj akumulator jak chcesz go odpalać, taka moja rada. Ile ssania zaciągniesz to nie ma różnicy, bo i tak zapali, na ssaniu powinien wchodzić na coraz większe obroty, jeśli będzie się dusił na zimnym to coś nie tak, ale zacznij od aku.
pozdro |
_________________ a nie bede nikogo obrazal.. |
|
|
|
 |
Piwowarek
...3,14 i reszta

Motocykl: BMW R1200GS LC
Imię: Pshemas
Wiek: 44 Dołączył: 25 Lip 2010 Posty: 6122 Skąd: Będzin
|
Wysłany: 2012-02-16, 21:56
|
|
|
adam1974, jak już koniecznie chcesz odpalić moto w okresie zimowym to rób to wtedy kiedy jest możliwość przejechania się. Garażowe odpalanie i czekanie, aż silnik osiągnie nominalną temperaturę nie jest wskazane, a jak wsiądziesz na moto i przejedziesz paręnaście km to zupełnie inna sprawa. Wszystkie elementy w silniku będą pracowały, olej wszystko ładnie nasmaruje no i akuś dostanie kopa energii z alternatora |
_________________ MoTóR jest wieczny, MoTóR nie umiera nigdy!!! http://314ireszta.pl |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2012-02-16, 22:06
|
|
|
| Przepalać motocykle w zimę najlepiej jak jest -20 wyprowadzić poczekać z godzinę i przepalać. I tak jak się komuś mówi żeby nie przepalać to albo mędrkują albo przytkną a potem i tak to samo robią. |
_________________
Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu. |
|
|
|
 |
Piotr Dudek

Motocykl: CB250K0
Imię: Piotr
Wiek: 75 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 167 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: 2012-02-16, 22:19
|
|
|
| prezesartur napisał/a: | | Przepalać motocykle w zimę najlepiej jak jest -20 wyprowadzić poczekać z godzinę i przepalać. I tak jak się komuś mówi żeby nie przepalać to albo mędrkują albo przytkną a potem i tak to samo robią. |
prezes piłeś coś dzisiaj? picie na takim mrozie jest możliwe w przeciwieństwie do silnika motocyklowego.
Jakieś dziwne praktyki w okresie zimowym ? pozostawić motocykl do wiosny w garażu i w ciepłych kapciach zasiąść przed kompem.
Ciekawe jak długo jeszcze będzie pokutowała praktyka przepalania świec po zalaniu silnika?
Ktoś kupuje motocykl za kilka/kilkanaście tys. zeta i brakło na nowe świece? |
_________________ spec. HONDA , DUCATI
503 655 706
VC-1978 MC |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2012-02-16, 22:43
|
|
|
| Bo mnie to już z lekka denerwuje. Nawet ostatnio mówię typowi: nic nie przepalaj zostaw do wiosny. Co ty to gadasz co ty to gadasz mechanik mi powiedział żeby przepalać. Mówię zmień mechanika. Nie bo mechanik powiedział. Pewnie taki mechanik jak ten co jednemu takiemu powiedział żeby przewód gumowy wymienił bo się przy hamowaniu zabije jak mu ten pęknie. Mówię chłopaczkowi pokaż mi który to przewód ja ci patrzę a to wężyk na kierownicy idący od plastikowego zbiorniczka do pompki hamulca. |
_________________
Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu. |
|
|
|
 |
PiotRR

Motocykl: różowy
Imię: Piotr
Dołączył: 25 Kwi 2011 Posty: 421 Skąd: SI
|
Wysłany: 2012-02-16, 22:44
|
|
|
| Piotr Dudek napisał/a: | | Ciekawe jak długo jeszcze będzie pokutowała praktyka przepalania świec po zalaniu silnika? |
No nie zawsze zdaje to egzamin i niewykluczone a nawet bardzo prawdopodobne, że trzeba będzie kupić nowe.
Ale Towarzysze! Trochę zrozumienia- niedawno kupił to pewnie chce chociaż posłuchać jak nie ma warunków do jazdy. Nie wskazane, ale tragedia się chyba też nie stanie...
Z ssaniem musisz próbować na 50-75% U mnie na 100% też nie trybiło |
_________________ srad- im szybciej jedziesz tym szybciej jedziesz |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2012-02-16, 22:48
|
|
|
| PiotRR napisał/a: | | Nie wskazane, ale tragedia się chyba też nie stanie... |
Zrób tak: weź babę ogranicz jej dostęp do płynów na 2 dni potem tetrową pieluchą dobrze ją w środku powycieraj a potem zrób jej szlif cylindra. Gwarantuję, że tragedia się nie stanie. |
_________________
Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu. |
|
|
|
 |
PiotRR

Motocykl: różowy
Imię: Piotr
Dołączył: 25 Kwi 2011 Posty: 421 Skąd: SI
|
Wysłany: 2012-02-16, 22:55
|
|
|
Zrobię tak jak piszesz
"Chyba" nie znaczyło nieznajomości zasady działania silnika itp, itd tylko wg mnie nie skróci to żywotności silnika...nie przesadzajmy. Co w takim razie z samochodowymi silnikami w okresie jesień/zima....nie palić bo szkodliwe? Jak dostanie odpowiedniej temp to nie zabije świec i nic się nie stanie.
Każdy ma swoje teorie i prawo do własnego zdania...czy nie?
Jakbym nie wiedział o czym piszę to nic bym nie pisał. To tyle. |
_________________ srad- im szybciej jedziesz tym szybciej jedziesz |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2012-02-16, 23:18
|
|
|
| PiotRR napisał/a: | | Co w takim razie z samochodowymi silnikami w okresie jesień/zima....nie palić bo szkodliwe? |
| PiotRR napisał/a: | | "Chyba" nie znaczyło nieznajomości zasady działania silnika itp. |
|
_________________
Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu. |
|
|
|
 |
PiotRR

Motocykl: różowy
Imię: Piotr
Dołączył: 25 Kwi 2011 Posty: 421 Skąd: SI
|
Wysłany: 2012-02-16, 23:25
|
|
|
| Dobra już dobra, nie wysilaj się. Nie chce mi sie przegadywać. Prezes zawsze ma rację. |
_________________ srad- im szybciej jedziesz tym szybciej jedziesz |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2012-02-16, 23:27
|
|
|
| I właśnie dla tego znajomi biorą pod uwagę jego zdanie i często o nie proszą. |
_________________
Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu. |
|
|
|
 |
|
|