Forum Śląskich Motocyklistów Strona Główna Forum Śląskich Motocyklistów


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Prawo jazdy kat. C+E
Autor Wiadomość
lunat 


Motocykl: czorny
Imię: Krzysiek
Wiek: 37
Dołączył: 06 Maj 2010
Posty: 37
Skąd: Turza ÂŚlÂąska
Wysłany: 2011-01-31, 22:51   

Jestem akurat na C+E :)
Szkolenie okresowe to około 500-800 zł
Kwalifikacja wstępna 3000-5000 zł
Kurs C+E to około 2000 zł (da się znaleźć taniej)
Ceny wg mojego instruktora :)

Ceny nie zachęcają i wg mnie nie warto. Za to warto śledzić stronę wojewódzkiego urzędu pracy w Katowicach. Zdarzają się finansowe przez Unię szkolenia. Ja np załapałem się i mam C+E, szkolenie okresowe, wszystkie badania lekarskie i pierwszy egzamin za free.
 
 
YGH 

Motocykl: CerBeR F3 '96
Imię: Jaco
Dołączył: 10 Lis 2010
Posty: 1863
Skąd: ROW
Wysłany: 2011-02-01, 10:44   

jak już to niekoniecznie muszę iść na międzynarodówkę, od kumpla brat jeździł w młynie i mąkę po województwie rozwoził. 2500zł na rękę na miesiąc miał (teraz na międzynarodówce jest).

autobus jak autobus - ja się mniej autobusu boję niż tira bo autobusy ujeżdżałem nie raz (miejskie) a na międzynarodówkę autobusami nie ide na 100%

Podsumowując to wg Waszych opinii lepiej rowy kopać rowy za najniższą krajową niż podnosić swoje kwalifikacje i szukać lepszej roboty.

Temat założyłem w celu dowiedzenia się ile kosztuje prawko kat. C+E, a reszta to moja sprawa i zrobię co mi będzie lepiej pasować.

Dzięki za odpowiedzi i zainteresowanie tematem.
 
 
fasola 


Motocykl: cbr900
Imię: fasola
Dołączył: 15 Sty 2011
Posty: 34
Skąd: Tychy/Bieruń
Wysłany: 2011-02-01, 18:12   

Nikt tu nie mówi o kopaniu rowów ani o niechęci do podnoszenia kwalifikacji tylko o cieżkiej pracy kierowcy którą wiekszość osób nie docenia!!! Większość osób mysli co to ze to tylko siedzenie 8h w kabinie a jak przychodzi co do czego to wymiekaja po krótkim okresie pracy w firmie transportowej.Poznałem juz nie jednego takie delikwenta ale do odważnych swiat należy.Osobiscie wole międzynarodówke bo te ciagle załadunki i rozładunki sa wkur$%@ce :D
_________________
loud pipes saves lives
 
 
 
ozon 


Motocykl: FZ6
Imię: olek
Dołączył: 17 Lis 2010
Posty: 512
Skąd: Wojkowice/Tarn. Gory
Wysłany: 2011-02-01, 20:18   

YGH napisał/a:


Podsumowując to wg Waszych opinii lepiej rowy kopać rowy za najniższą krajową niż podnosić swoje kwalifikacje i szukać lepszej roboty.


Nie no podnosic swoje kwalifikacje to wiadome człowiek sie musi rozwijac wkoncu nie :)
Jak to gada moj szef " ja mam 74 lata i jeszcze sie ucze" :D
_________________
Moto Jest Jak MediaMarkt- Nie Dla Idiotow...

Hornet Turysta.... :D
 
 
 
benek 


Motocykl: SUZUKI GSX1300R
Imię: Beniamin
Wiek: 52
Dołączył: 08 Maj 2010
Posty: 421
Skąd: Katowice
Wysłany: 2011-02-01, 22:01   

Autobus jak autobus tak powiedziales. Przemysl swoje plany. 2.500zl to szczyt Twoich marzen? Nie lepiej zarabiac 2.000 jako diagnosta samochodowy? Ale miesiac w miesiac bez przestojow i czekania na ladunki? Powodzenia w realizacji planow :)
_________________
STOWARZYSZENIE MOTOCYKLOWE
TIGER RIDERS CHORZÓW
 
 
cider30 

Motocykl: Suzuki VL 800 (Volusia)
Imię: Darek
Wiek: 46
Dołączył: 31 Sty 2011
Posty: 89
Skąd: Radzionków
Wysłany: 2011-02-02, 00:07   

Waw, rozbierzności tu wiele. Jestem po C+E (teraz D). Po prawie wszystkich kursach i pozwoleniach. Mała poprawka w temacie: kursy kwalifikacyjne dotyczą statusu kierowcy ZAWODOWEGO (po ostatnich zmainach). Jeżeli ktoś chce takim być to musi troszkę wydać. Bez kwalifikacji jesteś zwykłym kierowcą, który też może wykonywać zawód kierowcy z ograniczonymi uprawnieniaimi. Ja prace dostałem po 4 tygodniach i zasuwałem cysterną 3 lata po regionie. Nawet się opłaciło. ;) Pozdrowisko
_________________
Misiu
 
 
 
mayty 
100% straight


Motocykl: mały fazer
Imię: Arek
Wiek: 37
Dołączył: 05 Lip 2010
Posty: 296
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2011-02-02, 01:43   

tak - zwykły kierowca... ale to sobie możesz jeździć swoim i wungiel na przykład przewieść, jak chcesz pracować w firmie jako kierowca no to trzeba być kierowcą zawodowym
 
 
 
YGH 

Motocykl: CerBeR F3 '96
Imię: Jaco
Dołączył: 10 Lis 2010
Posty: 1863
Skąd: ROW
Wysłany: 2011-02-02, 08:49   

benek napisał/a:
Nie lepiej zarabiac 2.000 jako diagnosta samochodowy?

spoko, chciałem, mam odpowiednie technikum skończone, już miałem na kurs iść tylko jak się robi kurs diagnosty to już trzeba mieć zapewnioną robotę bo też się kupe kasy wywala, a jak roboty nie masz to one po jakimś tam okresie tracą ważność. Na każdej stacji diagnostycznej u mnie w mieście ojciec ma znajomych (byli współpracownicy z warsztatu z PKSu) i mówią że diagnostów jest mnóstwo, a robota tylko po znajomości. Nawet jeden próbował mi tam ścieżkę udeptać ale ni ma szans.

Z innych zawodów to już próbowałem - stolarz, mechanik, blacharz, po testach do policji jestem, do ITD miałem papiery składane, serwis lodówek, kopalnie, warsztat autobusowy, różne hurtownie, za kierowców (przedstawicieli handlowych) itp. Wszędzie albo bez umowy za 1200zł, albo się nie dostałem, albo to że nie mam doświadczenia, itd. Teraz jedyne co to mi się udało bo na ślepo poszedłem na serwis skuterów (nie mając pojęcia o skuterach tylko tyle co motorowery się kiedyś naprawiało) przeszedłem test i się dostałem - najpierw był miesiąc próbny, który trwał 3 miesiące, potem miała być umowa to mnie na staż wcisnęli na pół roku i teraz na umowe dopiero mnie dali. Ale i tak firma padnie bo pepiki tym rządzą i chcą sprzedawać skutery za ceny jakie są w czechach, a tam jest całkowicie inny rynek niż u nas.

Wczoraj byłem się zapisać na C (1800zł - bede płacić w ratach) dzisiaj już część badań mam porobionych, jutro reszta (175zł) i od jutra zaczynam kurs. Jak zrobię C to wtedy albo kwalifikację albo E, zależy jak z kasą bede wyglądać.
 
 
lunat 


Motocykl: czorny
Imię: Krzysiek
Wiek: 37
Dołączył: 06 Maj 2010
Posty: 37
Skąd: Turza ÂŚlÂąska
Wysłany: 2011-02-02, 11:10   

No to powodzenia na C :) Do jakiego ośrodka się zapisałeś?
 
 
YGH 

Motocykl: CerBeR F3 '96
Imię: Jaco
Dołączył: 10 Lis 2010
Posty: 1863
Skąd: ROW
Wysłany: 2011-02-02, 14:43   

lunat, Driver - blisko i znajomi instruktorzy :)
 
 
giemul 


Motocykl: najlepszy na forum
Imię: NEO
Wiek: 52
Dołączył: 14 Lip 2010
Posty: 677
Skąd: ze fsi
Wysłany: 2011-02-02, 18:43   

Kierowca to bezpański pies . Spanie w aucie , żarcie w aucie .......... wszystko w aucie . TIRowcy to generalnie mają już zajebiście teraz , bo mają limity i już generalnie mały procent jeździ tak jak kiedyś ( w koło zegara ) . Dzisiaj przejebane życie mają ci co wożą autami do 3.5 tony bo tam jeszcze można przykombinować . Żaden duży fracht nie zrobi takiego czasu jak małe auto , dlatego wszędzie gonią teraz duże busy . Jestem w temacie i wiem jak chłopaki jebią . To jest niezapłacona robota . Zdrowie się traci i jeszcze zjebki zbierają .
Tak dla zobrazowania mała historyjka :
Jechałem ostatnio za kumpla do Grecji . 5000 km . Miałem na to 5 dni . Zima , góry , fatalne warunki . Spałem po 3 h na dobę . Nie ma nawet mowy o jakimś porządnym umyciu mordy rano , bo cza gonić czas . Spóźniłem się o godzinę na rozładunek w Polsce bo zwyczajnie się nie dało pomimo że goniłem jak idiota cały czas . Wiecie co mi powiedział biznesmenik co tym kręci ? To cza było spać godzinę mniej to byś zdążył ! Dobrze że mi to powiedział przez telefon bo bym chujowi parę zębów wybił jakby mi to w twarz powiedział !
_________________


Jo to mom w żici jusz wszysko , DWA RAZY !! Ale tak richtichofenfest !!
 
 
Rafał1980 
Kuba rozpruwacz


Motocykl: Kolorowy Blady
Imię: Rafał
Wiek: 45
Dołączył: 04 Gru 2010
Posty: 343
Skąd: B. O/S
Wysłany: 2011-02-02, 20:16   

Giemul masz troche racji ,ale nie do konca.Jest gro firm ,w ktorych zarobic mozna tylko dzieki naginaniu tacho.Wszystko jest dobrze puki cos sie nie stanie.Pracowalem w firmie ,ktora do dzis dzien uzywa takich praktyk.Final byl taki ,ze gosc usnal za kolkiem i zabil pieszego.Po tym zdarzeniu w sadzie uslyszal od szefa: U nas w firmie nikt nikomu nie nakazuje łamac przepisow zwiazanych z czasem jazdy i pracy kierowcy.Gosc tylko zapomnial dodac ,ze w tej firmie czlowiek jezdzycy zgodnie z przepisami zarabialby tyle co sprzataczka.Feralny kierowca w nagrode dostal pare lat odsiadki :>
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=kpiKHdqps1I
 
 
giemul 


Motocykl: najlepszy na forum
Imię: NEO
Wiek: 52
Dołączył: 14 Lip 2010
Posty: 677
Skąd: ze fsi
Wysłany: 2011-02-02, 21:45   

no i o tym mówię . Takich biznesmenów w dupe ruchanych jest jeszcze paru . Ja tam tylko mam satysfakcję ,że jednemu z takich pojebańców naprostowałem światopogląd . Niestety ludzie czasami zgadzają się na takie jeżdżenie , wszystko do czasu, bo na końcu zawsze jest tragedia .
_________________


Jo to mom w żici jusz wszysko , DWA RAZY !! Ale tak richtichofenfest !!
 
 
OCC Senior 
sorry but without me

Motocykl: to zło
Imię: róży
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 2123
Skąd: przychodzę?
Wysłany: 2011-02-02, 22:12   

moj dobry kolega przymierzal sie do miedzynarodowki w kat C(zrobil prawko).
robote dostal po rodzinnej znajomosci. na poczatku dostal samochod do 3,5t.
tacho nie mial wiec jechal wiela wlezie. jak opowiadal mi co sie z nim dzialo po 20 godzinach jazdy i jakie mial sny na jawie - bo tak trzeba to nazwac- to nie moglem w to uwierzyc.

np: opowiadal jak jechal przez europe , pusta droga wiec jedzie ... nagle patrzy a przed nim stoi tir. wiec wdepnal ostro na hamulec. jak sie obudzil to za soba zobaczyl dym ze spalonych opon a przed soba ... nic.

opowiadal o przestojach na parkingach w europie... o wszechobecnym pedalstwie ktore tam sie uprawia (szczegolnie we wloszech).
opowiadal o kilkudniowych przestojach pomiedzy oddaniem ladunku a ponownym zaladowaniem, gdzie najzwyczajniej w swiecie nie ma co robic.

opowiadal o potwornej samotnosci. samotnosci takiej ze poprostu chce sie z kims pogadac a nikogo nie ma.
opowiadal o potwornej nudzie
opowiadal o dziewczynie ktora czekala w polsce na niego. o nieporozumieniach miedzy nimi gdy on przyjechal z "wycieczki" i jedyne co chcial to isc spac a ona chciala np isc do kina czy knajpy.

opowiadal ze to nie jest zycie...
 
 
fasola 


Motocykl: cbr900
Imię: fasola
Dołączył: 15 Sty 2011
Posty: 34
Skąd: Tychy/Bieruń
Wysłany: 2011-02-03, 15:18   

OCC Senior napisał/a:
moj dobry kolega przymierzal sie do miedzynarodowki w kat C(zrobil prawko).
robote dostal po rodzinnej znajomosci. na poczatku dostal samochod do 3,5t.
tacho nie mial wiec jechal wiela wlezie. jak opowiadal mi co sie z nim dzialo po 20 godzinach jazdy i jakie mial sny na jawie - bo tak trzeba to nazwac- to nie moglem w to uwierzyc.

np: opowiadal jak jechal przez europe , pusta droga wiec jedzie ... nagle patrzy a przed nim stoi tir. wiec wdepnal ostro na hamulec. jak sie obudzil to za soba zobaczyl dym ze spalonych opon a przed soba ... nic.

opowiadal o przestojach na parkingach w europie... o wszechobecnym pedalstwie ktore tam sie uprawia (szczegolnie we wloszech).
opowiadal o kilkudniowych przestojach pomiedzy oddaniem ladunku a ponownym zaladowaniem, gdzie najzwyczajniej w swiecie nie ma co robic.

opowiadal o potwornej samotnosci. samotnosci takiej ze poprostu chce sie z kims pogadac a nikogo nie ma.
opowiadal o potwornej nudzie
opowiadal o dziewczynie ktora czekala w polsce na niego. o nieporozumieniach miedzy nimi gdy on przyjechal z "wycieczki" i jedyne co chcial to isc spac a ona chciala np isc do kina czy knajpy.

opowiadal ze to nie jest zycie...

Twój dobry kolega jest z miekkiej gliny :D Swojego czasu byłem najstarszym pracownikiem pewnej firmy transportowej wiec dokładnie wiem jak jeżdzenie busem do 3.5T wyglada.Spac sie chce wiadomo ale nie to ze zaraz jakies zwidy nie przesadzajmy :D
Stałem nie raz we włoszech czekajac na załadunek i do mnie nikt sie nie przyczepił zadne pedała ale fakt jest taki ze sporo tam tego ale mnie zaczepiła tylko czarna diva i wiadomo czego chciała lecz nie była atrakcyjna :> Przestoje sa wiadomo czasem bardzo fajne np.Barcelona przy samej plaży w centum Vigo to samo spacerki po plażach opalanie sie o tym pewnie Ci nie opowiadał.Samotnosc czy ja wiem zależy gdzie sie stoi na jakim parkingu polaka znajdziesz praktycznie wszedzie.Kolega pewnie tez nie opowiadał o pływaniu promami do Danii , Szwecji , Anglii??Juz tak nie przesadzajce ze jest źle bo jedeny minius to mało spania ale jak sie wszytko dobrze poustawia to jest fajnie :D Trzeba tez wspomniec o wypłacie a liczenie proste 20gr z kilometra jesli niema sie podstawy.Robiac 20Tys wiadomo ile wychodzi :>
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie moesz zacza plikw na tym forum
Nie moesz ciga zacznikw na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
http://www.mgm-moto.plhttp://www.motoautostrada.plhttp://dawcy-usmiechu.slask.pl/