 |
Forum Śląskich Motocyklistów
|
|
Egzamin w Tychach 2011 |
| Autor |
Wiadomość |
AToM
Motocykl: Yamaha Virago 535 '95
Imię: Jano
Wiek: 46 Dołączył: 22 Lis 2010 Posty: 20 Skąd: Tychy
|
Wysłany: 2011-05-12, 08:44
|
|
|
A tak jeszcze przy okazji. Ja (i cała grupa) trafiłem na "normalnego" egzaminatora, który widać było, że przymykał oko na kilka błędów, które kilku osobom się przytrafiły. Przypuszczam, że gdybyśmy trafili na jednego takiego kolesia, który egzaminował na kat. B, to byłaby rzeź. Jak staliśmy przed placem, czekając na swoją kolej, tamten przeprowadzał w yarisie egzamin dla kolejnych osób. Facet, hmm..., kiedyś nazwałbym go ch..em, bo jak naliczyłem do swojego wyjazdu na miasto, on w ok. 1,5 - 2 godziny już 8 osób oblał. Widać było na jego twarzy sadystyczną radość z tego co robi. Fakt, osoba wyjeżdżająca na miasto MUSI znać zasady ruchu drogowego i, jak to powiedział nasz egzaminator: "Jak wyjeżdżacie i wjeżdżacie tutaj na plac, to rozglądajcie się, bo ci, co zdają na B mają najprawdopodobniej pierwszy poważny egzamin w życiu i jak trzeba będzie zahamować, to oni raczej tego nie zrobią i nieszczęście gotowe." Tak jak było już gdzieś wyżej napisane: Kurs ma przygotować do zdania egzaminu, a nie nauczyć jeździć.
W sumie prawda, bo ileż można się nauczyć podczas 20h jazd na motorze. Tym bardziej, gdy trafia się zawsze ładna pogoda, nie poznasz co to jest jazda w deszczu, który przecież zawsze może zaskoczyć i co wtedy?
Ja podczas kursu (może ktoś z Was uznać to za głupotę, ale kumple mnie o tym informowali, aby spróbować) starałem się szukać na placu miejsc "trudnych". Co to oznacza - żwir i inny syf, wzdłużne pęknięcie w asfalcie, itp, aby poczuć, w jaki sposób zachowuje się motor na takim podłożu podczas skrętu, gdy dodajesz gaz i hamujesz. I powiem Wam, że dużo mi to pomogło, bo wiem, co może się wydarzyć. Zaliczyłem dwie gleby, ale też potem kilka razy udało mi się zachować panowanie nad motorem. Wydaje mi się, że właśnie takie sytuacje powinien stwarzać kurs nauki jazdy. Tylko, że każdy świeżak chciałby go przejść jak najszybciej i po najmniejszej linii oporu, w słoneczku, na gładkim asfalcie i najlepiej byłoby gdyby drogi na mieście były puste. |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2011-05-12, 14:23
|
|
|
| Egzaminator nie musi przymykać oka bo egzamin na A to nie zdobycie uprawnień na pilotowanie Boeing. Wystarczy tylko, żeby nie pchali perfidnie na minę i więcej łaski robić nie muszą bo jeśli ktoś ma problem z takim egzaminem to jednak chyba lepiej żeby się douczył bo na tym egzaminie żadnych cudów nie wymagają. Ten slalom to hamowanie awaryjne to ruszanie na wzniesieniu to prowizorka. Jak przyjdzie robić slalom między dziurami na ulicy wyhamować awaryjnie ze 150 a nie z 50 albo ruszyć na takim wzniesieniu jakie się spotyka na wioskach gdzie jest ze 40 stopni nachylenia to co wtedy skoro ktoś ma problemy z tym co jest wymagane a egzaminie. Przy tym stopniu trudności jaki obowiązuje na egzaminie na placu manewrowym to powinni uwalać za pierwszy popełniony błąd bo jak powiedziałem to formalność a mało kto po egzaminie siada na taki motocykl na jakim odbywa się egzamin bo z reguły jak się już kupuje to motocykl o połowę cięższy i 2x szybszy. |
_________________
Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu. |
|
|
|
 |
street_angel
Motocykl: xxx
Imię: xxx
Dołączyła: 10 Sie 2010 Posty: 5797 Skąd: xxx
|
Wysłany: 2011-05-12, 19:53
|
|
|
prezesartur co cie kurna dzisiaj ugryzło, okres masz czy co? |
|
|
|
 |
Yogi
Instruktorek

Motocykl: FirekBladek 929
Imię: Łukasz
Wiek: 42 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 904 Skąd: SO
|
Wysłany: 2011-05-12, 20:56
|
|
|
| dobrze Artur mówi, musze sie z nim zgodzic wiele w jego tekscie jest prawdy, którą niestety nie każdy chce usłyszeć |
_________________ Motocyklowa Szkoła Vmax
Szkolenia z zakresu kat. AM, A1, A2, A
Doskonalenie Jazdy
Wyjazdy na tory wyścigowe Polska, Europa
Sosnowiec - Zagórze
Braci Mieroszewskich 124 teren Expo Silesia
www.oskvmax.pl
www.facebook.pl/oskvmax
 |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2011-05-12, 21:57
|
|
|
| Niestety ale tak jest. Poszedłem na egzamin i to co zobaczyłem to jakiś żart był. Podchodzą do mnie chłopaczki i pytania: ej jak się olej sprawdza, ej jak się światła włącza? Potem stoją i połowa: ja to się boję tego hamowania żebym się nie przewrócił tylko albo nie wypadli przez kierownicę. Ja nie wiem jak oni te kursy robili skoro pojęcia żadnego ani o obsłudze ani o jeździe. Przychodzą na egzaminy kompletnie nie przygotowani i połowa nie zdaje przez błędy egzaminu, który na prawdę jest tylko formalnością. Jeden to już przegiął na całej linii. Robi 8 najechał na linię egzaminator mówi: źle proszę powtórzyć manewr. Ok koleś atakuje drugi raz i co robi? Próbuje objechać 8 kreśląc ją po obwodzie a nie jadąc w ósemkę. No śmiech na sali ten to przyszedł i nawet nie wiedział na czym mają polegać manewry na egzaminie a jak on chciał tą 8 po obwodzie objechać to nie mam bladego pojęcia. Dobrze, że się nie wyłożył próbując zmusić motocykl do skrętu o 90 stopni nie najeżdżając tylnym kołem na linię. I oni często zdają te egzaminy bo egzaminator przymknie oko odbierają papier połowa kupuje 600-750 o wadze 200-250 kg i 3 sek do setki. Pamiętam jak tu jeden z kolegów (nie będziemy mówić który) strasznie mądrusiował swego czasu jakoby to motocyklista z prawem jazdy w ręce był przygotowany a taki co jeździ bez prawka to kij nie motocyklista. Tak byłem na egzaminie i połowa odpadała a druga połowa przechodziła te egzaminy z bidą z powtórkami bo egzaminator pierwszą połowę puszczał jak leci drugą uwalał. Chłopaczek jeden nie raczył świateł włączyć zdał drugi 5x ósemkę na włączonym jednym kierunku zrobił zdał. Hamowanie awaryjne u nich to nie różniło się niczym od hamowania przed skrzyżowaniem i z awaryjnym nie miało nic wspólnego. I to są przygotowani motocykliści a np. ja jeździłem bez prawka kilka lat zanim raczyłem wybrać się na egzamin i jako ten bez prawka kij nie motocyklista zdałem z palcem w dupie z czego wnioskuję, że byłem lepiej przygotowany nie mając papieru na długo przed egzaminem niż większość tych prawdziwych co dopiero co pozdawali. A potem tata da na lytra i napiszą temata na forum z pytaniem jakie R1 mają kupić na pierwszy motocykl czerwone czy zielone. System nauczania na prawo jazdy u nas to masówka i nie uczy niczego. Taki kurs na A w stosunku do prawdziwej jazdy to jak polatać w symulatorze F16 a egzamin to druga taka sama prowizorka. Kładzie się nacisk na jakieś pierdoły zamiast na rzeczy z jakimi można się na prawdę spotkać na drodze. W ogóle sam fakt zdawania na pełne A na 250 ccm to już żart. Kto wie może przy okazji wprowadzenia nowych kategorii i grup wiekowych i warunki egzaminowania ulegną zmianie i pełne A będzie się zdawać na motocyklu podobnym do tego jaki ma się prawo prowadzić posiadając tą kategorię. Moim skromnym zdaniem nacisk na nauczanie i egzaminowanie na A powinien być o wiele większy niż na B bo to co się odbywa aktualnie to jak wkładanie dziecku naładowanej broni do ręki. Motocykle to pojazdy o wiele trudniejsze w prowadzeniu niż auta i wymagające od kierowcy dużo więcej poza tym specyfika tego środowiska gdzie pojazdy te często kupowane są dla lansu więc kupowane są szybkie i przez bezmózgów także nie powinna być bez znaczenia. Niestety ale tu potrzebne są rozwiązania systemowe i to radykalne bo obecny system przy dostępności motocykli i warunkach panujących na naszych drogach to kpina. |
_________________
Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu. |
|
|
|
 |
zeno [Usunięty]
|
Wysłany: 2011-05-12, 22:07
|
|
|
| przecież nie ma zielonych R1 |
|
|
|
 |
street_angel
Motocykl: xxx
Imię: xxx
Dołączyła: 10 Sie 2010 Posty: 5797 Skąd: xxx
|
Wysłany: 2011-05-12, 22:24
|
|
|
prezes cholera jasna muszę się z tobą zgodzić jestem wstanie tylko tyle napisać, bo ta 8 po obwodzie mnie zabiła |
|
|
|
 |
anetakor
Motocykl: sprzedał gnój z Orzesza na części
Imię: Aneta
Wiek: 48 Dołączyła: 17 Maj 2011 Posty: 138 Skąd: Pszczyna/Będzin
|
Wysłany: 2011-05-17, 22:31
|
|
|
Ja właśnie zapisałam się na kurs w Pszczynie, z motocyklem nie miałam do tej pory nic wspólnego, no może prócz jazdy jako pasażer, dawno, dawno temu.
Jestem ciekawa jak będzie tutaj, choć nie ukrywam, że 20h jazdy to pewnie kropla w morzu. |
|
|
|
 |
Cris
call me snake...

Motocykl: Yamaha XJ600
Imię: Cris
Wiek: 59 Dołączył: 06 Paź 2010 Posty: 3401 Skąd: Milton Keynes UK
|
Wysłany: 2011-05-18, 10:03
|
|
|
| anetakor napisał/a: | | Jestem ciekawa jak będzie tutaj |
Nie pytaj , nie pytaj. Tylko poczytaj a bania Ci sama pęknie .....
A co do egzaminu.......to tez poczytaj forum i zastanów sie w co wdepnełaś...... |
_________________ Wróg publiczny nr 1 |
|
|
|
 |
anetakor
Motocykl: sprzedał gnój z Orzesza na części
Imię: Aneta
Wiek: 48 Dołączyła: 17 Maj 2011 Posty: 138 Skąd: Pszczyna/Będzin
|
Wysłany: 2011-05-18, 10:19
|
|
|
| Cris napisał/a: | | anetakor napisał/a: | | Jestem ciekawa jak będzie tutaj |
Nie pytaj , nie pytaj. Tylko poczytaj a bania Ci sama pęknie .....
A co do egzaminu.......to tez poczytaj forum i zastanów sie w co wdepnełaś...... |
dam radę choćbym miała paść trupem |
|
|
|
 |
AToM
Motocykl: Yamaha Virago 535 '95
Imię: Jano
Wiek: 46 Dołączył: 22 Lis 2010 Posty: 20 Skąd: Tychy
|
Wysłany: 2011-05-27, 07:18
|
|
|
| anetakor napisał/a: |
dam radę choćbym miała paść trupem |
i jak Ci idzie (jedzie)?? |
|
|
|
 |
anetakor
Motocykl: sprzedał gnój z Orzesza na części
Imię: Aneta
Wiek: 48 Dołączyła: 17 Maj 2011 Posty: 138 Skąd: Pszczyna/Będzin
|
Wysłany: 2011-05-28, 22:32
|
|
|
| AToM napisał/a: | | anetakor napisał/a: |
dam radę choćbym miała paść trupem |
i jak Ci idzie (jedzie)?? |
wpadnij to się przekonasz
instruktor z fabryki poprzedniego, bardziej papieski niż papież |
|
|
|
 |
Cris
call me snake...

Motocykl: Yamaha XJ600
Imię: Cris
Wiek: 59 Dołączył: 06 Paź 2010 Posty: 3401 Skąd: Milton Keynes UK
|
Wysłany: 2011-06-02, 09:34
|
|
|
To zapytam Anetko z czego miała byś zdawać ten egzamin ?
Nie odpowiada Ci instruktor / Nie daje sie wyrwac ? opowiedz nam szczerze , jak na spowiedzi ............... |
_________________ Wróg publiczny nr 1 |
|
|
|
 |
anetakor
Motocykl: sprzedał gnój z Orzesza na części
Imię: Aneta
Wiek: 48 Dołączyła: 17 Maj 2011 Posty: 138 Skąd: Pszczyna/Będzin
|
Wysłany: 2011-06-03, 16:40
|
|
|
| Cris napisał/a: | To zapytam Anetko z czego miała byś zdawać ten egzamin ?
Nie odpowiada Ci instruktor / Nie daje sie wyrwac ? opowiedz nam szczerze , jak na spowiedzi ............... |
Do kościoła nie chadzam, więc spowiedzi nie będzie, a wyrywać nie muszę
Kiedyś się spotkamy to opowiem osobiście
P.S. nigdzie nie napisałam, że instruktor mi nie odpowiada |
|
|
|
 |
Cris
call me snake...

Motocykl: Yamaha XJ600
Imię: Cris
Wiek: 59 Dołączył: 06 Paź 2010 Posty: 3401 Skąd: Milton Keynes UK
|
Wysłany: 2011-06-04, 11:31
|
|
|
| Nie kus bo do Pszczyny to rzut beretem a wtedy dam sie namówic na lody naprzeciw Pałacu.......... |
_________________ Wróg publiczny nr 1 |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie moesz zacza plikw na tym forum Nie moesz ciga zacznikw na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
• • • •  |