 |
Forum Śląskich Motocyklistów
|
|
Egzamin w Tychach 2011 |
| Autor |
Wiadomość |
Kapitan Bomba

Motocykl: Orzeł 1
Imię: Tytus
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 3388 Skąd: Galaktyka Kurvix
|
Wysłany: 2011-04-08, 15:02
|
|
|
| Yogi napisał/a: | | teraz w DG na egzaminach jest Romet 125cm3 |
Zaś rozjebali CBFa ? |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2011-04-08, 15:05
|
|
|
| Paweł gsf napisał/a: | | nie strasz... bez jaj...., w tychach jak zdawalem wszystko było ok, tylko ludzie wymyslali cos o egzaminatorze, o motorze...., dla mnie było ok., co do sprawdzenia motoru koles powiedzial żebym mu machnął reka jak skoncze...,, bedzie ok, na motor jest zdac egzamin. pozdrawiam |
Dobra dobra też uwierzyłem machnął ręką a potem powiedział, że egzamin nie zaliczony. Nawet nie odpaliłem motocykla i skończyłem egzamin chociaż chłopek wyglądał na takiego z pozoru ok. Na drugim przyszedł jakiś krawaciaż robiący wrażenie całkiem odmienne a egzamin przeszedłem bez jednego błędu czy poprawki bo egzamin wyglądał jak egzamin a nie wprowadzanie w błąd celem udupienia. Są tacy co np. udają, że nie patrzą a po chwili niespodzianka albo świadomie wprowadzają w błąd. Są tacy i niech mi nikt nie opowiada, że nie ma dlatego podstawa na egzaminie to zero zaufania ja niestety w tej kwestii błąd popełniłem. |
|
|
|
 |
Kapitan Bomba

Motocykl: Orzeł 1
Imię: Tytus
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 3388 Skąd: Galaktyka Kurvix
|
Wysłany: 2011-04-08, 15:38
|
|
|
| prezesartur napisał/a: | | dlatego podstawa na egzaminie to zero zaufania |
Na terenie całej Rzeczypospolitej Polskiej powinniśmy się tą zasadą kierować. |
|
|
|
 |
Yogi
Instruktorek

Motocykl: FirekBladek 929
Imię: Łukasz
Wiek: 42 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 904 Skąd: SO
|
Wysłany: 2011-04-08, 18:18
|
|
|
| Brosik napisał/a: | | Yogi napisał/a: | | teraz w DG na egzaminach jest Romet 125cm3 |
Zaś rozjebali CBFa ? |
od dwóch lat nie potrafią jej naprawić wieć woleli kupic rometa za 4tyś zł |
_________________ Motocyklowa Szkoła Vmax
Szkolenia z zakresu kat. AM, A1, A2, A
Doskonalenie Jazdy
Wyjazdy na tory wyścigowe Polska, Europa
Sosnowiec - Zagórze
Braci Mieroszewskich 124 teren Expo Silesia
www.oskvmax.pl
www.facebook.pl/oskvmax
 |
|
|
|
 |
AToM
Motocykl: Yamaha Virago 535 '95
Imię: Jano
Wiek: 46 Dołączył: 22 Lis 2010 Posty: 20 Skąd: Tychy
|
Wysłany: 2011-04-08, 18:29
|
|
|
No proszę, z pozoru zwykły problem z obrotami, a tu się temat rozwinął na jeszcze inne etapy egzaminu. Instruktor jest całkiem OK, bo wskazuje mi też pierdoły, na których można zostać uwalonym - np. takie zwykłe sprawdzenie światła pozycyjnego. Siedzisz na kanapie i nie widzisz, czy się świeci, bo razem z nim pali się światło mijania. Ręką nie sprawdzisz, bo jest za słaba żaróweczka...
Dzięki za Wasze sugestie, na pewno się do nich odniosę - szczególnie z tym "zero zaufania".
Pozdrawiam
atom |
|
|
|
 |
szarma

Motocykl: Honda VFR 800 FI '99
Imię: Paweł
Wiek: 44 Dołączył: 24 Mar 2011 Posty: 14 Skąd: Tychy
|
Wysłany: 2011-04-09, 18:15
|
|
|
Zdawalem dokladnie rok temu. Moto bylo w bardzo dobrym stanie, wiadac ze ludzie tam dbaja o to. Tez mialem obawy co do tych obrotow, ale nie potrzebnie, wszystko chodzi ok mozesz normalnie na wolnych obrotach jechac. Moto do egzaminu czeka juz rozgrzane
Powodzenia życze.
Aaa, przypomnialo mi sie Co do hamowania awaryjnego. Pierwsza osoba z grupy ktora zdawala rozpedza sie no i hamuje, na co egzaminator zaczyna drzeć morde ze co to ma byc, hamowanie awaryjne czy dojazd do skrzyzowania!!!! No to drugie podejscie. Koleś sie rozpedza, dość ostro hamuje ale bez piszczenia, na to egzaminator mniej wiecej taka reakcja jak przy pierwszym podejsciu, no to reszta ekipy czekajacej łącznie ze mną juz stan przedzawałowy, bo chyba po egzaminie bedzie. Pan egzaminator krzyczac nadal na biednego chłopaka mowi mu ostatnia próba. Koleś rusza, depta na maksa i tylne kolo nagle 40-50cm nad ziemią Po czym pan egzaminator sie odwaraca do nas i mówi: Tak sie to panowie robi
PS Z całej ekipy nie zdała tylko jedna osoba A egzamin był własnie w Tychach. |
| Ostatnio zmieniony przez szarma 2011-04-11, 12:11, w całości zmieniany 4 razy |
|
|
|
 |
c64club
MacGyver

Motocykl: Banda małolitrażówek
Imię: Igor
Wiek: 40 Dołączył: 10 Mar 2011 Posty: 71 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 2011-04-11, 10:06
|
|
|
Kiedy byłem na egzaminie w Katowicach w Październiku, CBF-a była tak zarypana, że gasła nawet po dodaniu gazu, luzu nie szło wyczuć, a sprzegło miała "binarne" - łapie albo rozsprzęgnięte. Na 16 osób tylko 5 ostatnich zdało, bo się sprzęt dogrzał a pogoda się zrobiła cieplejsza. Ale to ekstremum. Na wiosnę grata naprawili, luz dalej ciężko wyczuć ale jak ktoś jeździ, to znajdzie. Tak samo może działać motocykl w DG.
Tu właśnie dodatkowa uwaga, żeby na mieście na światłach nie szukać luzu, tylko trzymać na jedynce i na sprzęgle. Dwa "kangurki" i masz po egzaminie- nie warto ryzykować, a gościowi z "L" na kamizelce każdy wybaczy niepodniesienie lewej łapy
Co do techniki pokonywania ósemki - w 250 pierwszy bieg, lekko naciśnięty tylny hebel (eliminuje szrpanie) i dodawanie obrotów manetą. W "Motocykliście Doskonałym" masz wytłumaczenie takiego właśnie użycia. Robiłem tak ósemki na sprzętach różnej poj. i w różnym stanie - zawsze działa. Tylko musisz dorwać jakieś moto i spróbować tej techniki.
Hamowania awaryjnego się nie bój. Dopuszczalny jest nawet lekki uślizg tylnego koła i zadławienie silnika. Nie możesz tylko się przeszlifować. W praktyce ten sposób hamowania awaryjnego jest karygodny, ale na egzaminie przechodzi.
Alleluja i do przodu. Zdasz |
_________________ Po co siwieć o jakieś pierdoły?
http://www.grzegorski.net
Wózki boczne, przyczepki - polski kącik |
|
|
|
 |
Bastor

Motocykl: diobelski
Imię: Seba
Wiek: 48 Dołączył: 18 Lis 2010 Posty: 1820 Skąd: Wieszowa City
|
Wysłany: 2011-04-11, 18:11
|
|
|
W Bytomiu na egzaminie CBF-ka była tak fajnie ustawiona że wystarczyło tylko lekko gazu dodac przy ruszaniu bo inaczej gasła a potem to juz tylko trza było trzymać kierownice a chopek oblał gościa za to że ten zjechał z ósemki po skończonych manewrach ale nie po tej przerywanej lini co tam jest |
|
|
|
 |
Gulliver

Motocykl: Yamaha XJR
Imię: Piotrek
Wiek: 36 Dołączył: 29 Lis 2010 Posty: 68 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: 2011-04-11, 18:49
|
|
|
Zdawałem pod koniec września 2009r. w DG. Egzaminator jak najbardziej ok, nie chciał oblać. Nie doczepiał się do pierdół, na plac patrzył przez palce. Zdawalność 60% ale te 40% to albo nie dostawało nogami do ziemi podczas siedzenia na CBFce (chyba w Będzinie szkolą na czopkach), albo ruszało z dwójki na wniesieniu albo inne cuda. 2 osoby się przewróciły na placu, 1 na mieście. Do mnie się na trasie ani razu nie odezwał, tylko na koniec uścisnął dłoń i pogratulował pozytywa. CBF była świeżo przywieziona z warsztatu po kraksie, chodziła ładnie. Ogólnie wspominam ten dzień bardzo bardzo miło |
|
|
|
 |
c64club
MacGyver

Motocykl: Banda małolitrażówek
Imię: Igor
Wiek: 40 Dołączył: 10 Mar 2011 Posty: 71 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 2011-04-12, 12:51
|
|
|
| We wtorek zdałem, zdali wszyscy (naście osób) poza gościem, który zgasił motocykl 2x podczas próby ruszenia na ósemkę. To nie jest egzami na puchę, żeby się było czego bać. Egzaminator po dokonaniu "przeglądu" sam dopowiadał, żeby sprawdzić stan opon, czy tablica czysta itp. Na drodze nie przeszkadzał w jeździe. |
_________________ Po co siwieć o jakieś pierdoły?
http://www.grzegorski.net
Wózki boczne, przyczepki - polski kącik |
|
|
|
 |
street_angel
Motocykl: xxx
Imię: xxx
Dołączyła: 10 Sie 2010 Posty: 5797 Skąd: xxx
|
Wysłany: 2011-04-12, 13:38
|
|
|
| c64club napisał/a: | | zdali wszyscy (naście osób) poza gościem, który zgasił motocykl 2x |
po 5x przestałam liczyć, aż potem zajarzyłam że rusza moto dopiero od 5tys |
|
|
|
 |
AToM
Motocykl: Yamaha Virago 535 '95
Imię: Jano
Wiek: 46 Dołączył: 22 Lis 2010 Posty: 20 Skąd: Tychy
|
Wysłany: 2011-05-10, 14:07
|
|
|
Zrobione
Testy poszły gładko, placyk całkiem spokojnie, trasa śmignięta i jeszcze tylko przetrwać okres biurokracji i będzie dokumencik
Dzięki wielkie za wsparcie. Faktycznie CBF'ka jest w stanie nadającym się do zdawania, nie było żadnych problemów. Moto prowadziło się dobrze, nie szarpało (ustawione na ok. 1200 obr/min) żab żadnych nie walnąłem.
Pozdrawiam
i chyba już mogę (w pełni prawnie) życzyć Wam "szerokości" |
|
|
|
 |
street_angel
Motocykl: xxx
Imię: xxx
Dołączyła: 10 Sie 2010 Posty: 5797 Skąd: xxx
|
Wysłany: 2011-05-10, 15:09
|
|
|
gratki |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2011-05-10, 17:22
|
|
|
| Gulliver napisał/a: | | Do mnie się na trasie ani razu nie odezwał, tylko na koniec uścisnął dłoń i pogratulował pozytywa. |
Mi 3 pierwsze skrzyżowania mówił gdzie skręcać potem przestał się odzywać. Myślałem, że się dziadostwo zepsuło i tak jadę i myślę no teraz skręcę nie tam gdzie trzeba i będzie dupa. Potem myślę pewnie już nie zdałem tylko walkie-talkie siadło i mi dopiero powie na miejscu, że dupa. Dojeżdżam facet wysiada i mówi: no i co da się zdać prawda? |
_________________
Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu. |
|
|
|
 |
AToM
Motocykl: Yamaha Virago 535 '95
Imię: Jano
Wiek: 46 Dołączył: 22 Lis 2010 Posty: 20 Skąd: Tychy
|
Wysłany: 2011-05-10, 18:43
|
|
|
Ja jedyne co usłyszałem od egzaminatora to pytanie: "słyszymy się?" na co pokiwałem głową twierdząco i otrzymałem pozwolenie do jazdy.
Ale się cieszę Chociaż mi mówiono, że zdanie na A, to tylko formalność, to jakiś tam stresik był. Także tym bardziej cieszy, że za pierwszym podejściem. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie moesz zacza plikw na tym forum Nie moesz ciga zacznikw na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
• • • •  |