|
Pierwsze moto - dobry tekst: "Kupuję litra i nie... |
| Autor |
Wiadomość |
mg1989sos
Założyciel
Motocykl: ZZR600
Imię: Michał
Wiek: 37 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 2367 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 2011-04-08, 22:47
|
|
|
a ja tam się cieszę że na pierwsze moto kupiłem gsx 600 a nie jakiegoś litra... i następny to też będzie 600
a co do obiecania sobie że się nie odkręci... moto kupione w styczniu.. przyprowadzone do garażu.. no a w marcu pierwsza rundka po okolicy ... wcześniej jeździłem tylko na kursie.. romety 125 / 250 ...
wsiadając na gsx obiecałem sobie że pierwszy dzień będzie bardzo spokojnie...
no ale trafił się kawałek pustej drogi.. no to odkręciłem ... lekki łuk ... przechyliłem się... spojrzenie na prędkościomierz... 120...130.... spojrzenie na drogę i "KURWA!!! " zapomniałem że po łuku trzeba byś się wyprostować... 5 cm od krawężnika i barierek ....
oczywiście od razu sobie obiecałem że więcej tego dnia nie przekroczę tej 50 w mieście... |
|
|
|
 |
zeno [Usunięty]
|
Wysłany: 2011-04-08, 22:53
|
|
|
| mg1989sos napisał/a: | .......
no ale trafił się kawałek pustej drogi.. no to odkręciłem ... lekki łuk ... przechyliłem się... spojrzenie na prędkościomierz... 120...130.... spojrzenie na drogę i "KURWA!!! " zapomniałem że po łuku trzeba byś się wyprostować... 5 cm od krawężnika i barierek ....
...... |
a filmowałeś te akcje |
|
|
|
 |
emil

Motocykl: motocykl
Imię: lucek
Wiek: 112 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 3698 Skąd: somalia
|
Wysłany: 2011-04-08, 22:53
|
|
|
| no co Ty! to nie kawas! |
_________________ a nie bede nikogo obrazal.. |
|
|
|
 |
jojko91spi
:ŻAJEBISTY FACET:

Motocykl: CBR F4i + ćwiartka do pola ;]
Imię: Tomek
Wiek: 35 Dołączył: 06 Kwi 2010 Posty: 505 Skąd: Piekary Śląskie
|
Wysłany: 2011-04-09, 09:48
|
|
|
z moto jakz alko ;] - ponizej 0,7 nie oplaca sie kupowac |
_________________ : :: ::: :Morał jest krótki i niektórym znany: ::: :: :
: :: ::: :Gdy nie ma warunków wolniej zapierdalamY: ::: :: :
 |
|
|
|
 |
Trollsky

Motocykl: Pomarańczowy
Imię: Ginter
Wiek: 44 Dołączył: 27 Lip 2010 Posty: 484 Skąd: Z piwnicy
|
Wysłany: 2011-04-09, 14:17
|
|
|
| Arkadius napisał/a: | Jest na to prosta metoda Zdecydowałem się na zakup moto jednocześnie z kumplem (tyle że on dopiero PLANOWAŁ) - dla nas obu miało być to pierwsze poważne moto. On najpierw zdecydowany był na Suzuki GSX-R 1000, próbowałem mu wyperswadować że jest najdelikatniej mówiąc poje***ny, zmienił pogląd - teraz chciał R1. W końcu zeszło na tym że weźmie R6 (na szczęście jeszcze jej nie kupił). Nie dalej jak w zeszłym tygodniu widziałem się z nim i wziąłem na krótką rajzę moją CBR 600. Zanim wsiadł były teksty że "Cooo CBR 600, przecież to słabe moto, przecież to ledwo jedzie..." itd. Więc przewiozłem go po autostradzie i pokazać jak to moto "ledwo jedzie". Po powrocie zsiadł sztywny ze strachu i stwierdził: "K**wa może jednak zacznę od jakiejś 250'tki...". A warto zaznaczyć że wcale jakoś przesadnie nie grzałem po tej autobanie Także da się, środek drastyczny ale skuteczny. Dziś kumpel szuka CB 500. |
ja tez kumpla chcialem troche ostudzić bo hojraczył, wjazd na autobane tarcie centralną o asfalt, autobana 2xx, zjechalismy z autobany, na światłach stuka mnie w ramie i krzyczy przez kask " o kurwa, stoi mi" (profilaktycznie zwarłem poslady) wiec terapia szokowa nie zawsze działa tak jak bysmy chcieli |
_________________ www.trollsky.com
http://www.youtube.com/user/Trollskyy?feature=mhee |
|
|
|
 |
greenmack

Motocykl: rower
Imię: maciek
Wiek: 44 Dołączył: 17 Lis 2010 Posty: 2711 Skąd: tychy
|
Wysłany: 2011-04-10, 13:09
|
|
|
moze i mnie pojedziecie ale ja ie nie zgadzam ze stwierdzeniem ze liter na pierwsze moto sie nienadaje.
Znam pare ludzi co zaczynali os litrowych szlifierek i dalej sobie spokojnie zyja i jezdza na tych sprzetach i rowniez juz paru na 250 czy 500 zostało ''uziemionych''.
Ja sam praktycznie zaczynałem od 1200 (nie liczac KX 125 pare lat temu) , przez pierwsze km to był terror ogarnac ten moment obr ale jakos poszlo i teraz nie zaluje ze była to wlasnie taka pojemnosc....
To jest bardzo proste, jak ktos ma kisiel w glowie to i skuterkiem sie zabije jadac po bułki do sklepu.... |
_________________ http://www.dwagary.pl/ |
|
|
|
 |
matszw
Motocykl: Z1000
Imię: Mateusz
Wiek: 38 Dołączył: 04 Gru 2010 Posty: 87 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: 2011-04-10, 13:32
|
|
|
| Zgodzę się, że jak ktoś jest zdolny to i na motorku się zabije. Z tym, że moim zdaniem 500 wybaczy więcej błędów niż liter, jednak drzemiąca w mopliku moc kusi i nie wciskajcie kitu, że nie, kawałek prostej i każdy odkręci. Sam kiedy kupowałem moplik miałem dylemat, kupiłem sv i przy odkręceniu jakby się wsiadło na rakietę, to motor prowadził, nie ja. Lepiej chyba jak prowadzi Cię 40koni niż stado 150 ;> ? |
|
|
|
 |
Piwowarek
...3,14 i reszta

Motocykl: BMW R1200GS LC
Imię: Pshemas
Wiek: 44 Dołączył: 25 Lip 2010 Posty: 6122 Skąd: Będzin
|
Wysłany: 2011-04-10, 13:48
|
|
|
Zawsze będą ludzie, którzy maja poukładane w głowie i poradzą sobie na "mocnym sprzęcie" To czy odkręcamy czy też nie zależy tylko od nas, a nie od motocykla!!! Pokus jest wiele i nie pierniczcie o tym, że każdy odkręca na pierwszej prostej bo w to akurat nie uwierzę. Sam zaczynałem od "litra" parę dobrych lat temu (nie licząc MZ, WSK, Junaków itp). Jakoś żyję i mam się dobrze Kwestia podejścia i ustalenia priorytetów, ja wolę zawsze wrócić do domu w jednym kawałku, więc nie wykraczam poza swoje umiejętności. Patrząc z drugiej strony jest wiele osób bez wyobraźni. W ich przypadku to mało ważne na co siadają, bo przecież na skuterze też można się zabić.
Reasumując moją wypowiedz... to człowiek myśli, a nie maszyna!!! |
_________________ MoTóR jest wieczny, MoTóR nie umiera nigdy!!! http://314ireszta.pl |
|
|
|
 |
greenmack

Motocykl: rower
Imię: maciek
Wiek: 44 Dołączył: 17 Lis 2010 Posty: 2711 Skąd: tychy
|
Wysłany: 2011-04-10, 13:56
|
|
|
wiadomo ze jak sie ''ma'' to sie odkreci ale najwazniejsze jest to aby wiedziec gdzie i kiedy okrecac. Nie raz widze w miescie jadac 60-80 jak jakis ktos w koszulce i adidasach przelatuje metr obok mnie z taka predkoscia ze ciezko odczytac tablice rej i bardzo rzadko jest to wlasnie liter a jakies pojemnosci do 600cc.
Mieszkam tez obok drogi gdzie motocyklisci okrecaja ile fabryka dała i znowu jest to samo, czym mniejszy silnik tym szybciej i glosniej........ |
_________________ http://www.dwagary.pl/ |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2011-04-10, 15:58
|
|
|
| Zacząłem od 750 zrobiłem jakiś 1 tyś km po czym przeskoczyłem na 1100 i odkręcałem na pierwszych prostych ale się nie przejmuję bo mój anioł stróż lata F16 i zawsze zdąży. |
|
|
|
 |
emil

Motocykl: motocykl
Imię: lucek
Wiek: 112 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 3698 Skąd: somalia
|
Wysłany: 2011-04-10, 21:06
|
|
|
| i nie jezdzisz od dwóch lat conajmniej, więc po co takie teksty? każdy sobie rzepe skrobie. |
_________________ a nie bede nikogo obrazal.. |
|
|
|
 |
mendelmax

Motocykl: Kawasaki KLE 500
Imię: Maciek
Wiek: 39 Dołączył: 15 Lut 2011 Posty: 97 Skąd: Mikołów
|
Wysłany: 2011-04-10, 22:01
|
|
|
Ja tam jestem skłonny uwierzyć że można kupić litra i przeżyć, tylko rodzi się pytanie po co- moto nie kupuje się jednego na całe życie, nic nie stoi na przeszkodzie by kupić coś mniejszego, nauczyć się i wtedy w miarę bezpiecznie nabyć sprzęt mocniejszy. Tym bardziej jeśli naprawdę zakładamy, że na początku świadomie nie będziemy odkręcać na maksa- to po co nam wtedy ten cału power? Dla powiększenia ego?
Myślę że nowe przepisy odnośnie prawek zmuszające kierowców do migracji od sprzętów mniejszych do większych są w tej kwestii bardzo dobrym pomysłem, bo niestety nie każdemu starcza rozumu i samokrytyki. A o ile uznaję prawo do samostanowienia w myśl którego jak ktoś chce się zabić to jego włastna sprawa, o tyle fakt, że może za sobą pociągnąć innych jest już dla mnie nie do zaakceptowania. |
|
|
|
 |
Gulliver

Motocykl: Yamaha XJR
Imię: Piotrek
Wiek: 37 Dołączył: 29 Lis 2010 Posty: 68 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: 2011-04-10, 22:27
|
|
|
Zacząłem od "litra", poza jazdami na kursie nie miałem żadnego doświadczenia z motocyklami. I jakoś żyję bez złych przygód ale muszę przyznać, że pierwsze tygodnie oswajania się ze sprzętem to był spacer po cienkiej linie... M.in. poznałem co to znaczy jazda w koleinach, uprzejmość innych kierowców i przede wszystkim- potężny moment oraz prędkość. Zrezygnowałem z jazdy ze znajomymi bo wchodziło mi na ambicję to, że jadę ostatni i muszą na mnie czekać a ja ich gonić z całym swoim znikomym doświadczeniem. Poszwędałem się sam przez wiele km, poznałem lepiej maszynę, wiem co potrafi i jaka jazda mi pasuje. Myślę że jak się ma poukładane w głowie to można jeździć na wszystkim. Ja do końca nie miałem, ale szczęśliwie się ogarnąłem i żyję szczęśliwie |
|
|
|
 |
OCC Senior
sorry but without me
Motocykl: to zło
Imię: róży
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 2123 Skąd: przychodzę?
|
Wysłany: 2011-04-10, 22:54
|
|
|
| Gulliver, to co piszesz brzmi jak bajka dla tych, ktorzy chca kupic litra na pierwsze moto. jednak aby bylo to reprezentatywne musialoby byc was 10 z takimi litrami na pierwsze moto i 8 musialoby dojezdzic sezon. za duzo sie czyta o dzwonach na takich maszynach. |
| Ostatnio zmieniony przez OCC Senior 2011-04-10, 22:54, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
giemul

Motocykl: najlepszy na forum
Imię: NEO
Wiek: 52 Dołączył: 14 Lip 2010 Posty: 677 Skąd: ze fsi
|
Wysłany: 2011-04-10, 22:54
|
|
|
dzisiaj wracaliśmy ze Slowacji i już po rozjechaniu na mniejsze grupki , kumple co jechali na Gliwice , zbierali takiego jednego na erańcu co sie nie zmieścił w zjazd z autobany na Wrocław .
Chopak żyje , ma szczęście że jednym z kumpli był lekarz .
Kolejnego "fachowca" połknołem na średnicówie . Fajer na tauzenie - miał tylko 180 na budziku ale pozycja 100% GP . W lusterkach mi zniknoł szybciej niż Smoleńska mgła jak pokazały sie najfajniejsze winkle ( przy zjeżdzie na Rude )
może jestem nieskromnisiem ,i paru wrażliwców mnie na pewno pojedzie za to , ale fakt że na tauzeny wchodzą leszcze jest dzisiaj normą . |
_________________
Jo to mom w żici jusz wszysko , DWA RAZY Ale tak richtichofenfest |
|
|
|
 |
|
|