|
Magna, VFR - trochę histori |
| Autor |
Wiadomość |
zeno [Usunięty]
|
Wysłany: 2010-09-09, 23:04
|
|
|
a tak troche z innej beczki panowie : co za znawca w tytule dał MAGMA?
ze sie nie bede czepiał tej 'historii' |
|
|
|
 |
emil

Motocykl: motocykl
Imię: lucek
Wiek: 112 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 3698 Skąd: somalia
|
Wysłany: 2010-09-09, 23:14
|
|
|
oo, a nie pisze kto zalozyl temat czy tez go przeniósł.. Magda to juz znam, ale magma? wtf ?
histori.. ? |
|
|
|
 |
Daro ZX

Motocykl: rn20
Imię: Daro
Wiek: 41 Dołączył: 09 Kwi 2010 Posty: 1344 Skąd: SY
|
Wysłany: 2010-09-10, 06:22
|
|
|
ktoś po flaszce na neta się zapuścił |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2010-09-10, 07:45
|
|
|
Żeby nie było bo tu ja widnieje jako autor ale tylko dlatego, że ktoś nie wiem kto znowu wykroił mnie z innego tematu i umieścił w nowym.
[ Dodano: 2010-09-10, 08:26 ]
Jestem niewyspany i zaczyna mi się mieszać w głowie obraz zaczyna mi pływać a tym czasem muszę tłumaczyć się z tego, że jakieś bliżej nie zidentyfikowane indywiduum z precyzją chirurga zaangażowaniem hazardzisty i uśmiechem pedofila precyzyjnymi ruchami ostrza swego wirtualnego skalpela niecnie zoperowało tegoż tematu ciało wykrawając z niego co bardziej treści polemiki kęsy soczyste ciskając je na brudny talerz działu motocykle brukając je tytułem z tematem niezwiązanym ku chyba swej uciesze bądź żądze zaspokoić swe jakże chore zrodzone w bólach z aprobaty braku aprobaty ogółu w którym tak nieudolnie próbuje się odnaleźć. O winowajcę pytam gdyż sam go nie znajduję. Czy imię nieszczęśnika ktoś głośno tu wypowie czy ów nieszczęśnik sam swe imię zechce zdradzić? |
|
|
|
 |
Browarny
Motocykl: Sportlokomotywa VT 1,1
Imię: Dara
Dołączył: 06 Kwi 2010 Posty: 36 Skąd: Oberschlesien
|
Wysłany: 2010-09-10, 15:45
|
|
|
Fajna dyskusja Panowie...
Dowodzi że coś tam wiecie o Hondach V4
Dwie uwagi: bolączką V4 82-> nie były gniazda zaworowe lecz zbyt słaby materiał na dźwigienkach zaworowych, które w tych silnikach musiały być szczególnie twarde bo jedna dźwigienka otwierała dwa zawory.
Druga kwestia jest taka że silniki VF/S i VF/M nie były bliźniacze z VF/F z tej prozaicznej przyczyny, że ten ostatni motocykl pędzony był łańcuchem.
Silnik był konstrukcyjnie taki sam ale były istotne różnice w budowie. |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2010-09-10, 16:34
|
|
|
Browarny gdyby silnik były identyczne użył bym właśnie tego określenia lub np. określenia "z tym samym silnikiem" a wiadomo, że nawet najbardziej podobne bliźniaki zawsze będą się od siebie różnić dlatego określenie bliźniacze według mnie idealnie tu pasowało więc takiego właśnie użyłem. A nie wiedzieć, że np Sabre od VF różni się przeniesieniem napędu widząc te motocykle trzeba by być ślepym a badając mnie miesiąc temu okulista stwierdził, że wzrok mam dobry. Tak się składa, że VF750F maiłem ja VF1000F aktualnie ma znajomy VF750 Sabre ma brat kumpla z podstawówki i garażuje ją 50 metrów ode mnie a kolo który miał garaż sąsiadujący z moim również miał FV750 Sabre więc na te rumple napatrzyłem się więcej niż bym chciał a oprócz patrzenia też trochę przy nich robiłem łącznie z rozebraniem na części pierwsze zapasowego silnika do VF750F który dostałem razem z motocyklem. W dodatku gdy sprzedawałem taile kolesie, którzy przyjechali po sprzęgło do VF zajebali mi telefon.
Jeżeli już chcesz być taki super dokładny to problemem nie był zbyt słaby materiał na dźwigienkach zaworowych a nieodpowiednie dobranie materiałów użytych do produkcji krzywek wałków rozrządu w stosunku do dźwigienek zaworowych co powodowało zamiast stopniowego wycierania się powierzchni ich wybijanie. Więc nic tu nie ma do rzeczy konieczność otwierania 2 zaworów przez jedną dźwigienkę a problem jest we współpracujących płaszczyznach wałka i dźwigienki. A dowodem na to jest akcja serwisowa gdzie honda wymieniała bezpłatnie wałki rozrządu i dźwigienki zaworowe. Poza tym układ smarowanie też był wadliwy.
Ale tak na dobrą sprawę kogo to wszystko obchodzi skoro te motocykle są starsze niż połowa użytkowników tego forum i tylko Ci co mieli z tym do czynienia mogą sobie pogadać skoro na wojnie nie byli i jej powspominać nie mogą a dla reszty jest to jedynie stary złom na 2 kółkach. |
|
|
|
 |
Browarny
Motocykl: Sportlokomotywa VT 1,1
Imię: Dara
Dołączył: 06 Kwi 2010 Posty: 36 Skąd: Oberschlesien
|
Wysłany: 2010-09-11, 16:19
|
|
|
Ano ujeżdżałem takie cuś przez ładne parę lat więc temat mnie akurat interesuje.
Poza tym to były w sumie zajebiste silniki i warto o nich pogadać.
Co do dźwigienek to chyba jednak mam ciut więcej racji. Otwieranie podwójnych zaworów powodowało znacznie większe obciążenia na dźwigience niż w "zwykłym" silniku i materiał nie wytrzymywał. Wałki były ok, ale wymieniali je na twardsze razem z dźwigienkami żeby usunąć problem.
Problem dotyczył głownie wersji F, w choprowatych wersjach mniej katowanych generalnie dawało radę. |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2010-09-11, 18:18
|
|
|
Wersja F nie F te silnik były nie do zaje..nia. Miałem F'kę wałki były już tak wytarte, że nie dało się ustawić luzów, zamiast płynu lałem wodę non stop się gotowało aż para wybijała gdzie tylko znajdowała możliwość ujścia w silniku ze 2 setki oleju kółka tym kręciłem gumę paliłem a jeździło toto i się nie skarżyło żaden obecny mtocykl nie wytrzymał by takiego traktowania.
Co do wałków i popychaczy to moja wiedza pochodzi ze świata motocykli. |
|
|
|
 |
MadJack [Usunięty]
|
Wysłany: 2010-09-11, 23:55
|
|
|
[ Dodano: 2010-09-10, 08:26 ]
| Cytat: | | ... Czy imię nieszczęśnika ktoś głośno tu wypowie czy ów nieszczęśnik sam swe imię zechce zdradzić?... |
Nie trudno sie domyslec kto tu zwykle usiluje zaprowadzic "porzadek" tzn. robic cos na sile zeby pokazywac, ze w ogole cos sie robi kiedy dzialanie w ogole nie jest wymagane..
Co do V4 to napewno jest jedna opinia wszystkich uzytkownikow. Silniki nie do zajebania.. i nie znalazlem zadnego artykulu mowiacego inaczej |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2010-09-12, 00:18
|
|
|
| MadJack napisał/a: | Nie trudno sie domyslec kto tu zwykle usiluje zaprowadzic "porzadek" tzn. robic cos na sile zeby pokazywac, ze w ogole cos sie robi kiedy dzialanie w ogole nie jest wymagane.. |
Widocznie nie jestem na tyle bystry bo ciągle nie mam pojęcia o kogo może chodzić. |
|
|
|
 |
Daro ZX

Motocykl: rn20
Imię: Daro
Wiek: 41 Dołączył: 09 Kwi 2010 Posty: 1344 Skąd: SY
|
Wysłany: 2010-09-12, 01:15
|
|
|
| na tyle masz czasu to Rutkowskiego wynajmij |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2010-09-12, 01:32
|
|
|
Uderz w stół a nożyce się odezwą.
Detektywa wynajmują ci którzy nie mają czasu sami za kimś łazić a w ogóle to Rutkowski nie jest detektywem. |
|
|
|
 |
Vanhelsing
Hardtail

Motocykl: H-D kicker only
Imię: Tomek
Wiek: 59 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 140 Skąd: SR
|
Wysłany: 2010-09-13, 12:03
|
|
|
Miałem też takowe ustrojstwo 750 cm z 1986 roku.Przeniesienie na kardan . Rozrząd na łańcuszkach.
 |
|
|
|
 |
walek809

Motocykl: streetfighter
Imię: kris
Wiek: 44 Dołączył: 19 Cze 2010 Posty: 1290 Skąd: wrp
|
Wysłany: 2010-09-24, 21:29
|
|
|
| kolega szuka takiego moto jak by miał ktoś info o dobrym egzemplarzu to proszę o kontakt |
|
|
|
 |
emil

Motocykl: motocykl
Imię: lucek
Wiek: 112 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 3698 Skąd: somalia
|
Wysłany: 2010-09-24, 23:56
|
|
|
znaczy mange czy vfr ? |
|
|
|
 |
|
|