 |
Forum Śląskich Motocyklistów
|
|
Szukam kompanów na wypad na transfagarską |
| Autor |
Wiadomość |
Macicz
Motocykl: Yamaha TDM 900
Imię: Maciek
Wiek: 32 Dołączył: 29 Cze 2011 Posty: 10 Skąd: Będzin
|
Wysłany: 2011-07-24, 23:37
|
|
|
Jak dla mnie fajna traska wszystko do ogarnięcia:)
Jedyny problem to termin bo wolałbym śmignąc w sierpniu już typowo.
Bo teraz niestety praca,praca, ble ble ble.. |
_________________ ...Kolejnego dnia Bóg stworzył motocykle i był zadowolony bo wiedział że to było dobre... |
|
|
|
 |
Cezarr
Motocykl: Yamaha Diversion 900
Imię: Marcin
Wiek: 46 Dołączył: 23 Lip 2011 Posty: 2 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: 2011-07-25, 08:49
|
|
|
Tak jak pisałem, musze byś z powrotem w niedziele 07/08 najpóźniej.
U mnie też ta nieszczęsna robota...
Jak idziesz popodwyżkę, to praktycznie jesteś korporacji niepotrzebny, jak po urlop to nagle jesteś niezbędny, niodzowny, jedyny, niezastąpiony...
Chyba puszczę totka
Pozdr,
Cezarr. |
|
|
|
 |
Marsik

Motocykl: BMW K 1200 RS
Imię: Jacek
Dołączył: 07 Mar 2011 Posty: 16 Skąd: Kraków
|
|
|
|
 |
GhostRider [Usunięty]
|
Wysłany: 2011-12-13, 23:06 .
|
|
|
| W przyszlym roku leci ktos? |
|
|
|
 |
Krzynio

Motocykl: Honda CBF 600 NA
Imię: Krzysztof
Wiek: 51 Dołączył: 27 Gru 2010 Posty: 30 Skąd: Ruda Śl.
|
Wysłany: 2011-12-27, 10:38
|
|
|
| Ja nadal planuję - syn już zdrowy więc chyba w tym roku się uda - ale po doświadczeniach z ubiegłego sezonu nie będę specjalnie robił za organizatora - z jednej strony nie chcę potem czuć się winny że coś nie wyszło - z drugiej strony coraz bardziej skłaniam się ku samotnej wyprawie - choć trochę strach. |
|
|
|
 |
Daro ZX

Motocykl: rn20
Imię: Daro
Wiek: 40 Dołączył: 09 Kwi 2010 Posty: 1344 Skąd: SY
|
Wysłany: 2011-12-27, 11:12
|
|
|
| motocyklem samemu w taką trasę ? przy takim wyjeździe, każdy powinien czuć się organizatorem i mieć część obowiązków na głowie |
|
|
|
 |
Krzynio

Motocykl: Honda CBF 600 NA
Imię: Krzysztof
Wiek: 51 Dołączył: 27 Gru 2010 Posty: 30 Skąd: Ruda Śl.
|
Wysłany: 2011-12-27, 11:17
|
|
|
| Wiesz samochodem jeżdżę samotnie w 2 razy dłuższe trasy więc jakoś mnie to nie przeraża - stąd może moje zamiłowanie do samotnych podróży - staję gdzie chcę jak dupa zaboli , spie gdzie chcę - choć pewno w grupie raźniej. |
|
|
|
 |
Peter6969
Motocykl: VFR V-TEC GSF600S na wydaniu
Imię: PIOTR
Dołączył: 20 Lis 2010 Posty: 65 Skąd: Pyskowice
|
Wysłany: 2011-12-27, 22:37
|
|
|
| Ja planowałem wyjazd samotny w tym jeszcze roku niestety nie udalo sie (rodzina dzieci a zwłaszcza praca) ale nastepnego roku nie odpuszcze choć bym miał załatwić lewe L4 W tym sezonie zrobiłem sam 3 razy Słowacje i raz Węgry.Słowacja w ciągu jednego dnia po 600-700km ,Wegry dwa dni.Trasy wybierałem takie że w zasadzie zawsze znalazła sie jakas wieksza grupa do której sie doczepiałem i przez wiekszośc km lecieliśmy razem.M.inn. na Słowacji leciałem z grupą ok 20 Wegrów i kiedy musialem zatrzymac sie na odcedzenie kartofli oni zawrócili i nim im wytlumaczyłem że nie mam awarii mało nie narobiłem do nogawki (chyba po mojm zachowaniu w końcu zrozumieli czemu sie zatrzymalem ).Wiec te samotne wyjazdy nie sa takie straszne,zwłaszcza na takich trasach.Jeśli uda nam sie dograć terminy to jak najbardziej sie pisze.Jak chodzi o spanie to może być hotel/motel/ namiot.Jedzenie restauracja albo gorący kubek i konserwa.Predkośc preferuje turystyczna ,ale przy wiekszej nikt nie bedzie na mnie czekał Obecnie ujeżdżam V-teca wiec transalpina dla mnie odpada,ewentualnie moge dołaczyc od strony asfaltu na zjeżdzie |
|
|
|
 |
Krzynio

Motocykl: Honda CBF 600 NA
Imię: Krzysztof
Wiek: 51 Dołączył: 27 Gru 2010 Posty: 30 Skąd: Ruda Śl.
|
Wysłany: 2012-01-12, 14:25
|
|
|
| No to może w dwójkę się uda - namiot i tak biorę ale jak będzie jakaś niedroga kwatera też nie mam nic przeciwko - prędkości też wolę turystyczne, a CBFa też raczej z asfaltu zjeżdżać nie lubi - trzymajmy rękę na pulsie - może trzeba to bedzie przy ciemnym na Chudowie omówić |
|
|
|
 |
ArturS

Motocykl: XT600 Téréféré
Imię: Artur
Wiek: 46 Dołączył: 18 Lip 2010 Posty: 879 Skąd: Zabrze
|
Wysłany: 2012-01-26, 09:06
|
|
|
Czytam różne relacje z RO to wychodzi na to, że wrzesień, ew. początek października to najlepsze miesiące na ten kraj. Pomijając oczywiście krótki dzień . W czerwcu jeszcze potrafi śnieg zalegać, a w wakacje gdzie się nie ruszyć to kupę turystów - tak przynajmniej wynika ze zdjęć. Ja byłem we wrześniu i nie dość, że pogoda była idealna (jak na enduro), to ruch na czarnym znikomy. W tym roku też jadę we wrześniu, ew. jak się trafi wcześniej spokojna "asfaltowa" grupa na jakiś przedłużony weekend, to się z chęcią doczepię na dwa motki. Moja żona z asfaltu raczej nie zjedzie, więc akurat byłoby na zaliczenie standardów. Jak ktoś planuje, to pisać. Wrzesień rezerwuję na endurzenie bez tobołów |
_________________
|  |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie moesz zacza plikw na tym forum Nie moesz ciga zacznikw na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
• • • •  |