|
Dos Toros Tychy |
| Autor |
Wiadomość |
Abaddon [Usunięty]
|
|
|
|
 |
Thabel
Kawał Chama

Motocykl: Honda Shadow
Imię: Kamil
Dołączył: 22 Maj 2011 Posty: 38 Skąd: Tychy
|
|
|
|
 |
benek

Motocykl: SUZUKI GSX1300R
Imię: Beniamin
Wiek: 52 Dołączył: 08 Maj 2010 Posty: 421 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 2011-06-19, 18:07 Re: Dos Toros Tychy
|
|
|
| Jutro odstawiam tam moto. Jak robili pierwszy przeglad bylo ok. Powiem Ci po naprawie. |
|
|
|
 |
Abaddon [Usunięty]
|
Wysłany: 2011-06-19, 18:21
|
|
|
Oki- czekam na info
Thabel, piwko to wczoraj było |
|
|
|
 |
emarius

Motocykl: el'Bandito 1.2
Imię: Mariusz
Wiek: 43 Dołączył: 03 Gru 2010 Posty: 125 Skąd: Będzin
|
Wysłany: 2011-06-19, 21:25
|
|
|
Byłem w Dos Toros na darmowym przeglądzie organizowanym przez Hondę.
Pomimo, tego że bezpłatny przegląd, to podeszli do niego porządnie. Sprawdzili wszystko wg check-listy i nawet wyregulowali naciąg łańcucha. Pracę serwisu można obserwować z poczekali.
Innym razem dzwoniłem w sprawie przewodu hamulcowego, ale ceny części i robocizny jak to w ASO wysokie. |
|
|
|
 |
gregor

Motocykl: Honda VT
Imię: Grzegorz
Wiek: 49 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 309 Skąd: Zabrze
|
Wysłany: 2011-10-14, 19:31
|
|
|
Za podejście do klienta w( potrzebie) DUŻY PLUS Pozdrawiam |
_________________ http://www.wrm.org.pl/ |
|
|
|
 |
Husar

Motocykl: VZR 1800
Imię: Szymon
Dołączył: 17 Lis 2010 Posty: 109 Skąd: Ruda Śląska
|
Wysłany: 2011-10-15, 16:40
|
|
|
| Ja póki co robiłem u nich przegląd raz, ostatnio łatanie opony. Nie mam zastrzeżeń, w tym roku też przegląd u nich zrobię. Podejscie do klienta OK. |
_________________
 |
|
|
|
 |
lechoo

Motocykl: Heya
Imię: Leszek
Wiek: 47 Dołączył: 07 Kwi 2010 Posty: 6 Skąd: ST
|
Wysłany: 2011-11-05, 11:40
|
|
|
A ja już nigdy nie oddam im swojej maszyny. Kupiona u nich od nowości.
Za pierwszym razem wymiana opon - skutek porysowana felga z tylu , z przody 1 bar , na drugi dzień o mało co nie zaliczyłem rowu.
Moja wina, nie sprawdziłem...ale nie myślałem,że wymianę opon można tak spierdolić.
Potem miałem mały wypadek i od tego wszystko się zaczęło
Wymiana błotnika i owiewek- bardzo niechlujnie zrobiona, błotnik w ogóle nie przykręcony, na dziurach o mało mi nie odleciał, śruby wkręcony na 1,5 obrotu ... pytanie kto to robił , przecież mogłem się zabić popierd**
Moto przeszło u nich 3 przeglądy i nikt przez 3 lata nie zauważył,że tylni stelaż trzyma się na jednej śrubie z ramą...masakra !
Wymiana klocków, nie założony ogranicznik....masakra
Ale wszystko jest OK...gorąco polecam |
|
|
|
 |
Lawka

Motocykl: V-Strom 650A K8
Imię: Tomek
Wiek: 45 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 345 Skąd: Tychy
|
Wysłany: 2013-08-30, 09:03
|
|
|
Witam
Czy ktos ostanio u nich robil serwis?
Zastanawiam sie nad oddaniem moto do nich na serwis na jesien/zime (czesto maja promocje w lutym na serwis), ale nie chcialbym zeby mi cos zepsuli.
pozdrawiam
Tomek |
_________________ Suzuki GSF 600N Bandit --> Honda CBR 1100XX --> Suzuki V-Strom 650A K8
Buying accessory exhaust and using it with dB killer is like going to the whorehouse for a hug |
|
|
|
 |
prz
Motocykl: HH PC41
Imię: Przemek
Dołączył: 16 Paź 2013 Posty: 3 Skąd: Ruda Śląska
|
Wysłany: 2013-10-16, 18:24
|
|
|
Witam,
poniższy post będzie całkowicie UNFRIENDLY.
Zacznę od tego że miałem małego szlifa swoim Szerszeniem. Motocykl oddałem do naprawy (AC) do Dos Toros na początku czerwca (nie pamiętam, coś ok 2-5).
Początkowe info odnośnie naprawy - 2 do 3 tygodni.
Pierwsze 10 dni roboczych odpuściłem wszelkie telefony, nie będę ich ponaglał przecież
Jednak, jako że miałem po drodze, odwiedziłem salon DT po 2 tygodniach od oddania motocykla, efekt - praktycznie nic nie zrobione - czekają na części. Na części czekali jeszcze tydzień (przecież bardzo ciężko zamówić pokrywę silnika z podstawowego modelu Hondy). Mniejsza z tym. Części doszły - myślę że za 2 dni moto będzie do odbioru. Nic bardziej mylnego. Trzykrotnie dostawałem zapewnienie że "na 99% motocykl będzie jutro do odbioru". Także ewidentne lecenie w chuja. Hornet musiał doczekać się swojego miejsca na serwisie, co zajęło prawie tydzień i zostało zrobione podczas sobotniej osobistej wizyty w tym salonie.
Cała naprawa trwała 4 tygodnie, kosztowała sporo nerwów i telefonów. Niestety do dziś czekam na crashpad. Co ciekawe - Allianz zakończył likwidację szkody DOPIERO DZIŚ, jako że od odbioru motocykla jeździłem na "niezlikwidowanym" Hornetem na własne ryzyko. Ale cóż, co zrobić? Stracić cały sezon przez czyjąś niekompetencję? Na szczęście obyło się bez kolizji.
Także mam nadzieję że to była ostatnia moja przygoda z tym serwisem.
P.S. Po naprawie dostałem motocykl z źle założonym o-ringiem wału korbowego - efekt: zarzygany olejem but i spodnie (na szczęście motocyklowe - udało się domyć).
Poza tym bez problemów z samym serwisem, no może minimalnie porysowany plastik (po wymianie na nowy!), ale z zadupka, więc jakoś przeżyję |
|
|
|
 |
Zrzęda
Lord Malkontent

Motocykl: GSX1250FA
Imię: Łukasz
Wiek: 46 Dołączył: 23 Lut 2011 Posty: 443 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 2013-10-16, 19:55
|
|
|
To może i ja dwa słowa. Jak dotąd, a byłem tam kilka razy, zarówno ze starym jak i nowym moto. Jedna uwaga - jak skończyli robić to nie zadzwonili... a obiecali... Czekam, czekam, czekam... w końcu sam dzwonię a tam "no tak tak już od kilku godzin na Pana czekamy".
P.S.
Zauważyłem że negatywy sypią się na temat serwisu Hondy... więc może tu jest pies pogrzebany. |
_________________ Półśrodki prowadzą do ćwierćrezultatów. |
|
|
|
 |
procek225

Motocykl: niebieski :)
Imię: Tomek
Wiek: 43 Dołączył: 04 Maj 2012 Posty: 550 Skąd: Mysłowice
|
Wysłany: 2013-10-17, 15:31
|
|
|
Ja się na temat Yamahy wypowiem bo to sprawdziłem:
jestem bardzo zadowolony z tego w jaki sposób wykonali przegląd - komunikacja pierwsza klasa, ile będzie trwać, jak skończyli to zadzwonili, motocykl błyszczał przy wyjeździe i wszystko było ogólnie cacy, tak jak powinno być w ASO.
Prawdziwą klasę jednak pokazali przy likwidacji szkody mojego moto, co prawda dużo roboty nie mieli bo wyszła całka, ale przez całą procedurę likwidacji przeprowadzili mnie właściwie oni, dobrze doradzali w razie potrzeby i okazali dużo takiej prawdziwej ludzkiej bezinteresownej życzliwości (bezinteresownej - bo nawet jak już wiedzieli że jest całka nie przestali pomagać). Ja polecam DOS TOROS.
Co do tego że nie dzwonią - widziałem jak wygląda ich zaplecze w sezonie - przy tej ilości motocykli do naprawy oj muszą mieć urwanie głowy, więc jak wam zależy na czasie to dzwońcie od czasu do czasu to pewnie będą mieli was dość i się sprężą |
| Ostatnio zmieniony przez procek225 2013-10-17, 15:35, w całości zmieniany 2 razy |
|
|
|
 |
Zrzęda
Lord Malkontent

Motocykl: GSX1250FA
Imię: Łukasz
Wiek: 46 Dołączył: 23 Lut 2011 Posty: 443 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 2013-10-17, 20:09
|
|
|
| Procek, no się z Tobą absolutnie nie zgodzę. Nic mnie nie interesuje że mają urwanie dupy. Ja też pracuję i muszę zaplanować sobie dzień. Jak facet mi mówi, że serwis zajmie 3 godziny to ma zająć 3 godziny. A jeżeli coś się sknoci to po to Bell wymyślił telefony, żeby zadzwonić, zwłaszcza że mówią "zadzwonimy". |
_________________ Półśrodki prowadzą do ćwierćrezultatów. |
|
|
|
 |
procek225

Motocykl: niebieski :)
Imię: Tomek
Wiek: 43 Dołączył: 04 Maj 2012 Posty: 550 Skąd: Mysłowice
|
Wysłany: 2013-10-17, 20:30
|
|
|
Zrzędzisz |
|
|
|
 |
mynton
aka Los_Kamilos

Motocykl: nie ma i narazie nie będzie
Imię: Kamil
Wiek: 40 Dołączył: 13 Gru 2010 Posty: 322 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: 2013-10-17, 21:36
|
|
|
| 2 tygodnie temu wymieniałem u nich tylnią oponę, trochę długo to trwało (jakieś 45 minut, chyba że tyle powinna trwać wymiana opony) ale tak poza tym to wszystko git. |
_________________ Yamaha dt50 -> Yamaha xt600 -> Yamaha FZS 600 |
|
|
|
 |
|
|