|
Warto zobaczyć - filmy |
| Autor |
Wiadomość |
ralfązo
Motocykl: był 600 i 900
Imię: RALF
Dołączył: 06 Maj 2010 Posty: 1352 Skąd: Hindenburg
|
Wysłany: 2011-05-09, 16:02
|
|
|
| prezesartur napisał/a: | | Tam dwóch dmuchało. |
to dobrze ze dmuchali anie ciagli heeeeeeeee
Forfiter---- a co ty robiłes na tym dworcu buhhhaaaaaaaaaa ?????
http://www.youtube.com/wa...feature=related |
|
|
|
 |
benzin
Motocykl: V-Raptor
Imię: Panicz
Wiek: 82 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 957 Skąd: na telefon
|
|
|
|
 |
mg1989sos
Założyciel
Motocykl: ZZR600
Imię: Michał
Wiek: 37 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 2367 Skąd: Szczecin
|
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2011-05-10, 20:40
|
|
|
| Zrobił to samo co zrobił by każdy- pojechał w pizdu. Przypomniała mi się sytuacja jak kiedyś na parkingu cofam cofam nagle opór jakiś to gaz a auto nie jedzie. Myślę sobie co jest odwracam się a dupa mojego samochodu w boku innego. Wymanewrowałem zaparkowałem patrze a tam drzwi wgniecione. Dziołcha mi mówi, że może lepiej z stamtąd jechać myślę myślę eee po co. ta znowu no to dobra powrót do auta i pojechaliśmy zaparkować w innym miejscu. W sumie nie chciałem się oddalać przyszedł by ktoś to trudno ale szukać też chłopa nie zamierzałem.. Człowiek siedzi sobie w domu i iść mu tak dzień zepsuć tym bardziej, że tu ani prawa jazdy ani ubezpieczenia po sądach by się musiał włóczyć pozwy składać to znowu koszta bo zastępstwo procesowe trzeba zapłacić. Potem jeździć na rozprawy czas tracić to by trzeba pewnie urlop wykorzystać potem w wakacje dnia braknie i plany spieprzone. Potem komornicy nie komornicy znowu trzeba się nałazić nazałatwiać a i tak nie wiadomo czy coś z tego będzie. I tak z rok czekania nerwy łażenie wydatki i po co człowiekowi taki los gotować. Wolałem mu tego oszczędzić bo to żadna przyjemność Ja to jednak święty człowiek jestem. |
_________________
Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu. |
|
|
|
 |
Abaddon [Usunięty]
|
Wysłany: 2011-05-10, 20:54
|
|
|
prezesartur, a co byś zrobił, gdyby taki sam "dobry człowiek" przywalił w Twoją taczkę? |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2011-05-10, 21:17
|
|
|
Ucieszył się mogąc z czystym sumieniem powiedzieć, że chociaż ta jedna wgniotka nie jest mojego autorstwa.
Tamtym zdybem przejechałem łącznie 500 km w tym czasie zaliczyłem tamto auto, raz w złości musiałem odreagować wyjechałem na wstecznym z garażu przez zamkniętą bramę a ta brama ważyła już w setkach kg bo była z ceowników jakieś 50mm obustronnie kryta grubą blachą wypełniona watą szklaną i wymiary ok 4x4 metry. Ten eksces zaowocował połamanym zderzakiem i urwaniem się tłumika, który odpadł gdzieś po drodze. Potem przejechałem po rowerze panny opona poszła, później miałem na siedzeniu otwarty soczek jechałem wzdłuż garaży soczek się przewrócił i spadł a ja jadąc począłem go ratować gdy go wyratowałem i podniosłem głowę przód był już prawie w winklu budynku odbiłem w lewo kierownicą ale i tak załadowałem przodem o budynek aż się biało zrobiło następne koło poszło w piździec. Niedługo potem na skrzyżowaniu w pierwszy przymrozek straciłem przyczepność jak załadowałem skręconym kołem o krawężnik to aż dupa podskoczyła i drzwi się otwarły. Już dalej nie pojechałem. Jeszcze w między czasie mało nie wpadłem w zaparkowaną śmieciarkę tam mnie milimetry uratowały to było nieplanowane i innym razem też byłem wkur... to pogasiłem światła i zacząłem robić slalomy między paletami załadowanymi krawężnikami. Noc była a na terenie zakładu ciemno było w pizdu autem rzucało jak szmatą ale w nic nie trafiłem zanim nerwy mi przeszły.
Więc gdybym zobaczył, że ktoś mi w auto przyładował powiedział bym "to akurat nie ja" w co i tak by pewnie nikt nie uwierzył. |
_________________
Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu. |
|
|
|
 |
Abaddon [Usunięty]
|
Wysłany: 2011-05-10, 21:30
|
|
|
| Zdecydowanie musisz zmienić dealera. |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2011-05-10, 21:31
|
|
|
| A co ma piernik do wiatraka ? |
_________________
Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu. |
|
|
|
 |
Abaddon [Usunięty]
|
Wysłany: 2011-05-10, 21:45
|
|
|
Oba słowa mają po tyle samo liter;
mąkę na pierniki wytwarza się w młynie, a młyn jak to młyn, zwykle posiada wiatrak;
wiatrak może się zawsze spierniczyć;
zarówno pierniki, jak i wiatraki mają kolor zbliżony do brązowego. |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2011-05-10, 21:47
|
|
|
| Abaddon napisał/a: | | mąkę na pierniki wytwarza się w młynie, a młyn jak to młyn, zwykle posiada wiatrak |
Chyba w biurze na biurku. |
_________________
Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu. |
|
|
|
 |
Abaddon [Usunięty]
|
Wysłany: 2011-05-10, 21:52
|
|
|
No mówię- zmień dealera, albo przestań palić ten syf |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2011-05-10, 22:15
|
|
|
| Na waszego? Noł łej |
_________________
Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu. |
|
|
|
 |
street_angel
Motocykl: xxx
Imię: xxx
Dołączyła: 10 Sie 2010 Posty: 5797 Skąd: xxx
|
Wysłany: 2011-05-10, 22:20
|
|
|
dealera nie zmieniaj tylko podaj jego adres |
|
|
|
 |
prezesartur
Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 4520 Skąd: Łazy
|
Wysłany: 2011-05-10, 22:56
|
|
|
| Dealer mieszka za wielką bramą do której najpierw trzeba zdobyć kluczyk. |
_________________
Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu. |
|
|
|
 |
ralfązo
Motocykl: był 600 i 900
Imię: RALF
Dołączył: 06 Maj 2010 Posty: 1352 Skąd: Hindenburg
|
Wysłany: 2011-05-11, 12:14
|
|
|
| prezesartur napisał/a: | Ucieszył się mogąc z czystym sumieniem powiedzieć, że chociaż ta jedna wgniotka nie jest mojego autorstwa.
Tamtym zdybem przejechałem łącznie 500 km w tym czasie zaliczyłem tamto auto, raz w złości musiałem odreagować wyjechałem na wstecznym z garażu przez zamkniętą bramę a ta brama ważyła już w setkach kg bo była z ceowników jakieś 50mm obustronnie kryta grubą blachą wypełniona watą szklaną i wymiary ok 4x4 metry. Ten eksces zaowocował połamanym zderzakiem i urwaniem się tłumika, który odpadł gdzieś po drodze. Potem przejechałem po rowerze panny opona poszła, później miałem na siedzeniu otwarty soczek jechałem wzdłuż garaży soczek się przewrócił i spadł a ja jadąc począłem go ratować gdy go wyratowałem i podniosłem głowę przód był już prawie w winklu budynku odbiłem w lewo kierownicą ale i tak załadowałem przodem o budynek aż się biało zrobiło następne koło poszło w piździec. Niedługo potem na skrzyżowaniu w pierwszy przymrozek straciłem przyczepność jak załadowałem skręconym kołem o krawężnik to aż dupa podskoczyła i drzwi się otwarły. Już dalej nie pojechałem. Jeszcze w między czasie mało nie wpadłem w zaparkowaną śmieciarkę tam mnie milimetry uratowały to było nieplanowane i innym razem też byłem wkur... to pogasiłem światła i zacząłem robić slalomy między paletami załadowanymi krawężnikami. Noc była a na terenie zakładu ciemno było w pizdu autem rzucało jak szmatą ale w nic nie trafiłem zanim nerwy mi przeszły.
Więc gdybym zobaczył, że ktoś mi w auto przyładował powiedział bym "to akurat nie ja" w co i tak by pewnie nikt nie uwierzył. |
qrwa Artur kto ci dał prawo jazdy buhaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
musisz byc teraz czujny bo ktos cie bedzie kreował na "POJEBA" HEEEEEEEE |
|
|
|
 |
|
|