 |
Forum Śląskich Motocyklistów
|
|
Opowiadanie o... |
| Autor |
Wiadomość |
Piotr Dudek

Motocykl: CB250K0
Imię: Piotr
Wiek: 75 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 167 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: 2011-03-20, 15:04
|
|
|
| Był letni gorący poranek kiedy spocony pan Zdzich-woźny szkoły w Obszczychujach Dolnych z rozkoszą drapał sie po mosznie obserwując jak dwóch młodych 80 latków w słonecznym cieniu na miękkim kamieniu godali nie mówiąc nic o pogodzie, która była piękna, wiało i padało ale także w sumie to chuj. Zdzichu wstał kropla potu polała mu się po zadzie i wtedy prosto w jego sralnie zawitał poranek, taki rozochocony tym wydarzeniem stwierdził ze zostanie motórzystą .Tak sie napalił koleś że nie mówiąc nic nikomu rzekł do swojej znienawidzonej teściowej: dawaj kasę z renty na motór! Wtedy ona wyjęła 2 grosze ze skarbonki i rzekła, że wczoraj całą przepiła. Zrozpaczony udał się do Skoku Stefczyka po kredyt, ale okazało się, że zamknęli 5 minut temu, zatem wziol los w swoje rece i zaczął skręcać długopisy robił to tak szybko, że od tarcia zaprószył ogień na biurku, wtedy też paląca się podłoga ujawniła schowek, w którym znalazl paczke prezerwatyw ,i zrodzil mu sie istnie szatański pomysł. Założył jedną i puścił się w pogoń za kotką sąsiada. |
_________________ spec. HONDA , DUCATI
503 655 706
VC-1978 MC |
|
|
|
 |
Patra

Motocykl: CB 500
Imię: Patra
Wiek: 43 Dołączyła: 05 Kwi 2010 Posty: 2904 Skąd: SO
|
Wysłany: 2011-03-20, 15:22
|
|
|
| Był letni gorący poranek kiedy spocony pan Zdzich-woźny szkoły w Obszczychujach Dolnych z rozkoszą drapał sie po mosznie obserwując jak dwóch młodych 80 latków w słonecznym cieniu na miękkim kamieniu godali nie mówiąc nic o pogodzie, która była piękna, wiało i padało ale także w sumie to chuj. Zdzichu wstał kropla potu polała mu się po zadzie i wtedy prosto w jego sralnie zawitał poranek, taki rozochocony tym wydarzeniem stwierdził ze zostanie motórzystą .Tak sie napalił koleś że nie mówiąc nic nikomu rzekł do swojej znienawidzonej teściowej: dawaj kasę z renty na motór! Wtedy ona wyjęła 2 grosze ze skarbonki i rzekła, że wczoraj całą przepiła. Zrozpaczony udał się do Skoku Stefczyka po kredyt, ale okazało się, że zamknęli 5 minut temu, zatem wziol los w swoje rece i zaczął skręcać długopisy robił to tak szybko, że od tarcia zaprószył ogień na biurku, wtedy też paląca się podłoga ujawniła schowek, w którym znalazl paczke prezerwatyw ,i zrodzil mu sie istnie szatański pomysł. Założył jedną i puścił się w pogoń za kotką sąsiada. Mijając jedno po drugim... |
_________________ Zawsze kiedy piszesz głupie posty bóg zabija kotka!
Gość pozdrawiam
 |
|
|
|
 |
jojko91spi
:ŻAJEBISTY FACET:

Motocykl: CBR F4i + ćwiartka do pola ;]
Imię: Tomek
Wiek: 34 Dołączył: 06 Kwi 2010 Posty: 505 Skąd: Piekary Śląskie
|
Wysłany: 2011-03-20, 15:33
|
|
|
| Był letni gorący poranek kiedy spocony pan Zdzich-woźny szkoły w Obszczychujach Dolnych z rozkoszą drapał sie po mosznie obserwując jak dwóch młodych 80 latków w słonecznym cieniu na miękkim kamieniu godali nie mówiąc nic o pogodzie, która była piękna, wiało i padało ale także w sumie to chuj. Zdzichu wstał kropla potu polała mu się po zadzie i wtedy prosto w jego sralnie zawitał poranek, taki rozochocony tym wydarzeniem stwierdził ze zostanie motórzystą .Tak sie napalił koleś że nie mówiąc nic nikomu rzekł do swojej znienawidzonej teściowej: dawaj kasę z renty na motór! Wtedy ona wyjęła 2 grosze ze skarbonki i rzekła, że wczoraj całą przepiła. Zrozpaczony udał się do Skoku Stefczyka po kredyt, ale okazało się, że zamknęli 5 minut temu, zatem wziol los w swoje rece i zaczął skręcać długopisy robił to tak szybko, że od tarcia zaprószył ogień na biurku, wtedy też paląca się podłoga ujawniła schowek, w którym znalazl paczke prezerwatyw ,i zrodzil mu sie istnie szatański pomysł. Założył jedną i puścił się w pogoń za kotką sąsiada. Mijając jedno po drugim, meczyl sie diabelnie a chcice mial coraz wieksza. . . |
_________________ : :: ::: :Morał jest krótki i niektórym znany: ::: :: :
: :: ::: :Gdy nie ma warunków wolniej zapierdalamY: ::: :: :
 |
|
|
|
 |
TNT [Usunięty]
|
Wysłany: 2011-03-20, 15:35
|
|
|
| Był letni gorący poranek kiedy spocony pan Zdzich-woźny szkoły w Obszczychujach Dolnych z rozkoszą drapał sie po mosznie obserwując jak dwóch młodych 80 latków w słonecznym cieniu na miękkim kamieniu godali nie mówiąc nic o pogodzie, która była piękna, wiało i padało ale także w sumie to chuj. Zdzichu wstał kropla potu polała mu się po zadzie i wtedy prosto w jego sralnie zawitał poranek, taki rozochocony tym wydarzeniem stwierdził ze zostanie motórzystą .Tak sie napalił koleś że nie mówiąc nic nikomu rzekł do swojej znienawidzonej teściowej: dawaj kasę z renty na motór! Wtedy ona wyjęła 2 grosze ze skarbonki i rzekła, że wczoraj całą przepiła. Zrozpaczony udał się do Skoku Stefczyka po kredyt, ale okazało się, że zamknęli 5 minut temu, zatem wziol los w swoje rece i zaczął skręcać długopisy robił to tak szybko, że od tarcia zaprószył ogień na biurku, wtedy też paląca się podłoga ujawniła schowek, w którym znalazl paczke prezerwatyw ,i zrodzil mu sie istnie szatański pomysł. Założył jedną i puścił się w pogoń za kotką sąsiada. Mijając jedno po drugim, meczyl sie diabelnie a chcice mial coraz wieksza, ogrodzenie, nagle jego oczom ukazała się WSK 125 :O Na jej widok... |
|
|
|
 |
Piotr Dudek

Motocykl: CB250K0
Imię: Piotr
Wiek: 75 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 167 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: 2011-03-20, 15:36
|
|
|
| Był letni gorący poranek kiedy spocony pan Zdzich-woźny szkoły w Obszczychujach Dolnych z rozkoszą drapał sie po mosznie obserwując jak dwóch młodych 80 latków w słonecznym cieniu na miękkim kamieniu godali nie mówiąc nic o pogodzie, która była piękna, wiało i padało ale także w sumie to chuj. Zdzichu wstał kropla potu polała mu się po zadzie i wtedy prosto w jego sralnie zawitał poranek, taki rozochocony tym wydarzeniem stwierdził ze zostanie motórzystą .Tak sie napalił koleś że nie mówiąc nic nikomu rzekł do swojej znienawidzonej teściowej: dawaj kasę z renty na motór! Wtedy ona wyjęła 2 grosze ze skarbonki i rzekła, że wczoraj całą przepiła. Zrozpaczony udał się do Skoku Stefczyka po kredyt, ale okazało się, że zamknęli 5 minut temu, zatem wziol los w swoje rece i zaczął skręcać długopisy robił to tak szybko, że od tarcia zaprószył ogień na biurku, wtedy też paląca się podłoga ujawniła schowek, w którym znalazl paczke prezerwatyw ,i zrodzil mu sie istnie szatański pomysł. Założył jedną i puścił się w pogoń za kotką sąsiada. Mijając jedno po drugim, meczyl sie diabelnie a chcice mial coraz wieksza, ogrodzenie, nagle jego oczom ukazała się WSK 125 :O Na jej widok...jego interes opadł a gumka się zsunęła |
_________________ spec. HONDA , DUCATI
503 655 706
VC-1978 MC |
|
|
|
 |
TNT [Usunięty]
|
Wysłany: 2011-03-20, 15:38
|
|
|
Był letni gorący poranek kiedy spocony pan Zdzich-woźny szkoły w Obszczychujach Dolnych z rozkoszą drapał sie po mosznie obserwując jak dwóch młodych 80 latków w słonecznym cieniu na miękkim kamieniu godali nie mówiąc nic o pogodzie, która była piękna, wiało i padało ale także w sumie to chuj. Zdzichu wstał kropla potu polała mu się po zadzie i wtedy prosto w jego sralnie zawitał poranek, taki rozochocony tym wydarzeniem stwierdził ze zostanie motórzystą .Tak sie napalił koleś że nie mówiąc nic nikomu rzekł do swojej znienawidzonej teściowej: dawaj kasę z renty na motór! Wtedy ona wyjęła 2 grosze ze skarbonki i rzekła, że wczoraj całą przepiła. Zrozpaczony udał się do Skoku Stefczyka po kredyt, ale okazało się, że zamknęli 5 minut temu, zatem wziol los w swoje rece i zaczął skręcać długopisy robił to tak szybko, że od tarcia zaprószył ogień na biurku, wtedy też paląca się podłoga ujawniła schowek, w którym znalazl paczke prezerwatyw ,i zrodzil mu sie istnie szatański pomysł. Założył jedną i puścił się w pogoń za kotką sąsiada. Mijając jedno po drugim, meczyl sie diabelnie a chcice mial coraz wieksza, ogrodzenie, nagle jego oczom ukazała się WSK 125 :O Na jej widok jego interes opadł a gumka się zsunęła, nie mógł stać z falangą na wierzchu w obliczu Motóra. Postanowił...
_________________ |
|
|
|
 |
Patra

Motocykl: CB 500
Imię: Patra
Wiek: 43 Dołączyła: 05 Kwi 2010 Posty: 2904 Skąd: SO
|
Wysłany: 2011-03-20, 15:39
|
|
|
| Był letni gorący poranek kiedy spocony pan Zdzich-woźny szkoły w Obszczychujach Dolnych z rozkoszą drapał sie po mosznie obserwując jak dwóch młodych 80 latków w słonecznym cieniu na miękkim kamieniu godali nie mówiąc nic o pogodzie, która była piękna, wiało i padało ale także w sumie to chuj. Zdzichu wstał kropla potu polała mu się po zadzie i wtedy prosto w jego sralnie zawitał poranek, taki rozochocony tym wydarzeniem stwierdził ze zostanie motórzystą .Tak sie napalił koleś że nie mówiąc nic nikomu rzekł do swojej znienawidzonej teściowej: dawaj kasę z renty na motór! Wtedy ona wyjęła 2 grosze ze skarbonki i rzekła, że wczoraj całą przepiła. Zrozpaczony udał się do Skoku Stefczyka po kredyt, ale okazało się, że zamknęli 5 minut temu, zatem wziol los w swoje rece i zaczął skręcać długopisy robił to tak szybko, że od tarcia zaprószył ogień na biurku, wtedy też paląca się podłoga ujawniła schowek, w którym znalazl paczke prezerwatyw ,i zrodzil mu sie istnie szatański pomysł. Założył jedną i puścił się w pogoń za kotką sąsiada. Mijając jedno po drugim, meczyl sie diabelnie a chcice mial coraz wieksza, ogrodzenie, nagle jego oczom ukazała się WSK 125 :O Na jej widok jego interes opadł a gumka się zsunęła, nie mógł stać z falangą na wierzchu w obliczu Motóra. Postanowił porzucić ową kotkę.... |
_________________ Zawsze kiedy piszesz głupie posty bóg zabija kotka!
Gość pozdrawiam
 |
|
|
|
 |
TNT [Usunięty]
|
Wysłany: 2011-03-20, 15:40
|
|
|
| Był letni gorący poranek kiedy spocony pan Zdzich-woźny szkoły w Obszczychujach Dolnych z rozkoszą drapał sie po mosznie obserwując jak dwóch młodych 80 latków w słonecznym cieniu na miękkim kamieniu godali nie mówiąc nic o pogodzie, która była piękna, wiało i padało ale także w sumie to chuj. Zdzichu wstał kropla potu polała mu się po zadzie i wtedy prosto w jego sralnie zawitał poranek, taki rozochocony tym wydarzeniem stwierdził ze zostanie motórzystą .Tak sie napalił koleś że nie mówiąc nic nikomu rzekł do swojej znienawidzonej teściowej: dawaj kasę z renty na motór! Wtedy ona wyjęła 2 grosze ze skarbonki i rzekła, że wczoraj całą przepiła. Zrozpaczony udał się do Skoku Stefczyka po kredyt, ale okazało się, że zamknęli 5 minut temu, zatem wziol los w swoje rece i zaczął skręcać długopisy robił to tak szybko, że od tarcia zaprószył ogień na biurku, wtedy też paląca się podłoga ujawniła schowek, w którym znalazl paczke prezerwatyw ,i zrodzil mu sie istnie szatański pomysł. Założył jedną i puścił się w pogoń za kotką sąsiada. Mijając jedno po drugim, meczyl sie diabelnie a chcice mial coraz wieksza, ogrodzenie, nagle jego oczom ukazała się WSK 125 :O Na jej widok jego interes opadł a gumka się zsunęła, nie mógł stać z falangą na wierzchu w obliczu Motóra. Postanowił porzucić ową kotkę, paść na kolana i oddać cześć Motórowi słowami: ... |
|
|
|
 |
Piotr Dudek

Motocykl: CB250K0
Imię: Piotr
Wiek: 75 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 167 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: 2011-03-20, 19:24
|
|
|
| Był letni gorący poranek kiedy spocony pan Zdzich-woźny szkoły w Obszczychujach Dolnych z rozkoszą drapał sie po mosznie obserwując jak dwóch młodych 80 latków w słonecznym cieniu na miękkim kamieniu godali nie mówiąc nic o pogodzie, która była piękna, wiało i padało ale także w sumie to chuj. Zdzichu wstał kropla potu polała mu się po zadzie i wtedy prosto w jego sralnie zawitał poranek, taki rozochocony tym wydarzeniem stwierdził ze zostanie motórzystą .Tak sie napalił koleś że nie mówiąc nic nikomu rzekł do swojej znienawidzonej teściowej: dawaj kasę z renty na motór! Wtedy ona wyjęła 2 grosze ze skarbonki i rzekła, że wczoraj całą przepiła. Zrozpaczony udał się do Skoku Stefczyka po kredyt, ale okazało się, że zamknęli 5 minut temu, zatem wziol los w swoje rece i zaczął skręcać długopisy robił to tak szybko, że od tarcia zaprószył ogień na biurku, wtedy też paląca się podłoga ujawniła schowek, w którym znalazl paczke prezerwatyw ,i zrodzil mu sie istnie szatański pomysł. Założył jedną i puścił się w pogoń za kotką sąsiada. Mijając jedno po drugim, meczyl sie diabelnie a chcice mial coraz wieksza, ogrodzenie, nagle jego oczom ukazała się WSK 125 :O Na jej widok jego interes opadł a gumka się zsunęła, nie mógł stać z falangą na wierzchu w obliczu Motóra. Postanowił porzucić ową kotkę, paść na kolana i oddać cześć Motórowi słowami: ...Niech się w końcu ktoś zlituje i cie ukradnie. |
_________________ spec. HONDA , DUCATI
503 655 706
VC-1978 MC |
|
|
|
 |
Kedzior1994
Motocykl: Yamaha TZR 125 4DL Belgarda RR
Imię: Patryk
Dołączył: 30 Sty 2011 Posty: 249 Skąd: SBE
|
Wysłany: 2011-03-20, 22:02
|
|
|
| Był letni gorący poranek kiedy spocony pan Zdzich-woźny szkoły w Obszczychujach Dolnych z rozkoszą drapał sie po mosznie obserwując jak dwóch młodych 80 latków w słonecznym cieniu na miękkim kamieniu godali nie mówiąc nic o pogodzie, która była piękna, wiało i padało ale także w sumie to chuj. Zdzichu wstał kropla potu polała mu się po zadzie i wtedy prosto w jego sralnie zawitał poranek, taki rozochocony tym wydarzeniem stwierdził ze zostanie motórzystą .Tak sie napalił koleś że nie mówiąc nic nikomu rzekł do swojej znienawidzonej teściowej: dawaj kasę z renty na motór! Wtedy ona wyjęła 2 grosze ze skarbonki i rzekła, że wczoraj całą przepiła. Zrozpaczony udał się do Skoku Stefczyka po kredyt, ale okazało się, że zamknęli 5 minut temu, zatem wziol los w swoje rece i zaczął skręcać długopisy robił to tak szybko, że od tarcia zaprószył ogień na biurku, wtedy też paląca się podłoga ujawniła schowek, w którym znalazl paczke prezerwatyw ,i zrodzil mu sie istnie szatański pomysł. Założył jedną i puścił się w pogoń za kotką sąsiada. Mijając jedno po drugim, meczyl sie diabelnie a chcice mial coraz wieksza, ogrodzenie, nagle jego oczom ukazała się WSK 125 :O Na jej widok jego interes opadł a gumka się zsunęła, nie mógł stać z falangą na wierzchu w obliczu Motóra. Postanowił porzucić ową kotkę, paść na kolana i oddać cześć Motórowi słowami: ...Niech się w końcu ktoś zlituje i cie ukradnie. Wtedy nagle, zza krzaków .. |
_________________ W życiu piękne są tylko chwile |
|
|
|
 |
Patra

Motocykl: CB 500
Imię: Patra
Wiek: 43 Dołączyła: 05 Kwi 2010 Posty: 2904 Skąd: SO
|
Wysłany: 2011-03-20, 22:05
|
|
|
| Był letni gorący poranek kiedy spocony pan Zdzich-woźny szkoły w Obszczychujach Dolnych z rozkoszą drapał sie po mosznie obserwując jak dwóch młodych 80 latków w słonecznym cieniu na miękkim kamieniu godali nie mówiąc nic o pogodzie, która była piękna, wiało i padało ale także w sumie to chuj. Zdzichu wstał kropla potu polała mu się po zadzie i wtedy prosto w jego sralnie zawitał poranek, taki rozochocony tym wydarzeniem stwierdził ze zostanie motórzystą .Tak sie napalił koleś że nie mówiąc nic nikomu rzekł do swojej znienawidzonej teściowej: dawaj kasę z renty na motór! Wtedy ona wyjęła 2 grosze ze skarbonki i rzekła, że wczoraj całą przepiła. Zrozpaczony udał się do Skoku Stefczyka po kredyt, ale okazało się, że zamknęli 5 minut temu, zatem wziol los w swoje rece i zaczął skręcać długopisy robił to tak szybko, że od tarcia zaprószył ogień na biurku, wtedy też paląca się podłoga ujawniła schowek, w którym znalazl paczke prezerwatyw ,i zrodzil mu sie istnie szatański pomysł. Założył jedną i puścił się w pogoń za kotką sąsiada. Mijając jedno po drugim, meczyl sie diabelnie a chcice mial coraz wieksza, ogrodzenie, nagle jego oczom ukazała się WSK 125 :O Na jej widok jego interes opadł a gumka się zsunęła, nie mógł stać z falangą na wierzchu w obliczu Motóra. Postanowił porzucić ową kotkę, paść na kolana i oddać cześć Motórowi słowami: ...Niech się w końcu ktoś zlituje i cie ukradnie. Wtedy nagle, zza krzaków wyłoniła się kotka sąsiada. |
_________________ Zawsze kiedy piszesz głupie posty bóg zabija kotka!
Gość pozdrawiam
 |
|
|
|
 |
kuba180

Motocykl: Kawasaki zr-7
Imię: Jakub
Wiek: 35 Dołączył: 29 Sty 2011 Posty: 115 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 2011-03-20, 23:21
|
|
|
| Był letni gorący poranek kiedy spocony pan Zdzich-woźny szkoły w Obszczychujach Dolnych z rozkoszą drapał sie po mosznie obserwując jak dwóch młodych 80 latków w słonecznym cieniu na miękkim kamieniu godali nie mówiąc nic o pogodzie, która była piękna, wiało i padało ale także w sumie to chuj. Zdzichu wstał kropla potu polała mu się po zadzie i wtedy prosto w jego sralnie zawitał poranek, taki rozochocony tym wydarzeniem stwierdził ze zostanie motórzystą .Tak sie napalił koleś że nie mówiąc nic nikomu rzekł do swojej znienawidzonej teściowej: dawaj kasę z renty na motór! Wtedy ona wyjęła 2 grosze ze skarbonki i rzekła, że wczoraj całą przepiła. Zrozpaczony udał się do Skoku Stefczyka po kredyt, ale okazało się, że zamknęli 5 minut temu, zatem wziol los w swoje rece i zaczął skręcać długopisy robił to tak szybko, że od tarcia zaprószył ogień na biurku, wtedy też paląca się podłoga ujawniła schowek, w którym znalazl paczke prezerwatyw ,i zrodzil mu sie istnie szatański pomysł. Założył jedną i puścił się w pogoń za kotką sąsiada. Mijając jedno po drugim, meczyl sie diabelnie a chcice mial coraz wieksza, ogrodzenie, nagle jego oczom ukazała się WSK 125 :O Na jej widok jego interes opadł a gumka się zsunęła, nie mógł stać z falangą na wierzchu w obliczu Motóra. Postanowił porzucić ową kotkę, paść na kolana i oddać cześć Motórowi słowami: ...Niech się w końcu ktoś zlituje i cie ukradnie. Wtedy nagle, zza krzaków wyłoniła się kotka sąsiada. Której na widok motóra także.. |
_________________ "...Nie jedź szybciej, niż twój Anioł Stróż potrafi latać...."

 |
|
|
|
 |
TNT [Usunięty]
|
Wysłany: 2011-03-21, 00:40
|
|
|
| Był letni gorący poranek kiedy spocony pan Zdzich-woźny szkoły w Obszczychujach Dolnych z rozkoszą drapał sie po mosznie obserwując jak dwóch młodych 80 latków w słonecznym cieniu na miękkim kamieniu godali nie mówiąc nic o pogodzie, która była piękna, wiało i padało ale także w sumie to chuj. Zdzichu wstał kropla potu polała mu się po zadzie i wtedy prosto w jego sralnie zawitał poranek, taki rozochocony tym wydarzeniem stwierdził ze zostanie motórzystą .Tak sie napalił koleś że nie mówiąc nic nikomu rzekł do swojej znienawidzonej teściowej: dawaj kasę z renty na motór! Wtedy ona wyjęła 2 grosze ze skarbonki i rzekła, że wczoraj całą przepiła. Zrozpaczony udał się do Skoku Stefczyka po kredyt, ale okazało się, że zamknęli 5 minut temu, zatem wziol los w swoje rece i zaczął skręcać długopisy robił to tak szybko, że od tarcia zaprószył ogień na biurku, wtedy też paląca się podłoga ujawniła schowek, w którym znalazl paczke prezerwatyw ,i zrodzil mu sie istnie szatański pomysł. Założył jedną i puścił się w pogoń za kotką sąsiada. Mijając jedno po drugim, meczyl sie diabelnie a chcice mial coraz wieksza, ogrodzenie, nagle jego oczom ukazała się WSK 125 :O Na jej widok jego interes opadł a gumka się zsunęła, nie mógł stać z falangą na wierzchu w obliczu Motóra. Postanowił porzucić ową kotkę, paść na kolana i oddać cześć Motórowi słowami: ...Niech się w końcu ktoś zlituje i cie ukradnie. Wtedy nagle zza krzaków wyłoniła się kotka sąsiada, której na widok motóra także wyszły gały z orbit i przybrały wielkość żetonów do wózka sklepowego. Wtedy Zdzich... |
|
|
|
 |
zeno [Usunięty]
|
Wysłany: 2011-03-21, 01:00
|
|
|
| Był letni gorący poranek kiedy spocony pan Zdzich-woźny szkoły w Obszczychujach Dolnych z rozkoszą drapał sie po mosznie obserwując jak dwóch młodych 80 latków w słonecznym cieniu na miękkim kamieniu godali nie mówiąc nic o pogodzie, która była piękna, wiało i padało ale także w sumie to chuj. Zdzichu wstał kropla potu polała mu się po zadzie i wtedy prosto w jego sralnie zawitał poranek, taki rozochocony tym wydarzeniem stwierdził ze zostanie motórzystą .Tak sie napalił koleś że nie mówiąc nic nikomu rzekł do swojej znienawidzonej teściowej: dawaj kasę z renty na motór! Wtedy ona wyjęła 2 grosze ze skarbonki i rzekła, że wczoraj całą przepiła. Zrozpaczony udał się do Skoku Stefczyka po kredyt, ale okazało się, że zamknęli 5 minut temu, zatem wziol los w swoje rece i zaczął skręcać długopisy robił to tak szybko, że od tarcia zaprószył ogień na biurku, wtedy też paląca się podłoga ujawniła schowek, w którym znalazl paczke prezerwatyw ,i zrodzil mu sie istnie szatański pomysł. Założył jedną i puścił się w pogoń za kotką sąsiada. Mijając jedno po drugim, meczyl sie diabelnie a chcice mial coraz wieksza, ogrodzenie, nagle jego oczom ukazała się WSK 125 :O Na jej widok jego interes opadł a gumka się zsunęła, nie mógł stać z falangą na wierzchu w obliczu Motóra. Postanowił porzucić ową kotkę, paść na kolana i oddać cześć Motórowi słowami: ...Niech się w końcu ktoś zlituje i cie ukradnie. Wtedy nagle zza krzaków wyłoniła się kotka sąsiada, której na widok motóra także wyszły gały z orbit i przybrały wielkość żetonów do wózka sklepowego. Wtedy Zdzich chcąc nie chcąc złapał kotkę i publicznie ją wychędożył, za co zebrał liczne owacje od stojących na pobliskim przystanku gapiów, co z kolei natchnęło pana Zdzicha do ... |
|
|
|
 |
Bogas

Motocykl: Qunak
Imię: Bogas
Dołączył: 14 Kwi 2010 Posty: 5470 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: 2011-03-21, 07:33
|
|
|
| Był letni gorący poranek kiedy spocony pan Zdzich-woźny szkoły w Obszczychujach Dolnych z rozkoszą drapał sie po mosznie obserwując jak dwóch młodych 80 latków w słonecznym cieniu na miękkim kamieniu godali nie mówiąc nic o pogodzie, która była piękna, wiało i padało ale także w sumie to chuj. Zdzichu wstał kropla potu polała mu się po zadzie i wtedy prosto w jego sralnie zawitał poranek, taki rozochocony tym wydarzeniem stwierdził ze zostanie motórzystą .Tak sie napalił koleś że nie mówiąc nic nikomu rzekł do swojej znienawidzonej teściowej: dawaj kasę z renty na motór! Wtedy ona wyjęła 2 grosze ze skarbonki i rzekła, że wczoraj całą przepiła. Zrozpaczony udał się do Skoku Stefczyka po kredyt, ale okazało się, że zamknęli 5 minut temu, zatem wziol los w swoje rece i zaczął skręcać długopisy robił to tak szybko, że od tarcia zaprószył ogień na biurku, wtedy też paląca się podłoga ujawniła schowek, w którym znalazl paczke prezerwatyw ,i zrodzil mu sie istnie szatański pomysł. Założył jedną i puścił się w pogoń za kotką sąsiada. Mijając jedno po drugim, meczyl sie diabelnie a chcice mial coraz wieksza, ogrodzenie, nagle jego oczom ukazała się WSK 125 :O Na jej widok jego interes opadł a gumka się zsunęła, nie mógł stać z falangą na wierzchu w obliczu Motóra. Postanowił porzucić ową kotkę, paść na kolana i oddać cześć Motórowi słowami: ...Niech się w końcu ktoś zlituje i cie ukradnie. Wtedy nagle zza krzaków wyłoniła się kotka sąsiada, której na widok motóra także wyszły gały z orbit i przybrały wielkość żetonów do wózka sklepowego. Wtedy Zdzich chcąc nie chcąc złapał kotkę i publicznie ją wychędożył, za co zebrał liczne owacje od stojących na pobliskim przystanku gapiów, co z kolei natchnęło pana Zdzicha do napisania powiesci o pierestrojce w kiblu |
_________________
http://www.dzikijunak.riders.pl/gallery/Bogas
 |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie moesz zacza plikw na tym forum Nie moesz ciga zacznikw na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
• • • •  |