Forum Śląskich Motocyklistów Strona Główna Forum Śląskich Motocyklistów


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Motocykl zasilany powietrzem
Autor Wiadomość
Abaddon
[Usunięty]

Wysłany: 2012-11-11, 19:23   

O! http://moto.wp.pl/query,e...met,szukaj.html
 
 
prezesartur 

Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 4520
Skąd: Łazy
Wysłany: 2012-11-11, 20:36   

RadekCB1 napisał/a:
Troche sobie przeczysz.
Owszem koszt sprezenia powietrza i zasilania nim pojazdow jest wiekszy anizeli bezposrednie zasilanie pojazdow pradem.
Sprezarki tez zuzywaja prad (niewazne teraz jak wytwarzany) tak wiec energia sprezonego powietrza jest energia dwukrotnie przetworzona.
Fakt, ze silniki na sprezone powietrze sa bardziej ekologiczne od tych na prad, ale jedynie pod wzgledem ich wytwarzania i pozniejszej utylizacji, bo trzeba pamietac jeszcze o akumulatorach.
Najbardziej ekologiczne wydaja sie byc silniki bezposrednio spalajace wodor.
Dzisiejsze pojazdy wodorowe wykorzystuja ten gaz do wytworzenia pradu, ktory z kolei napedza pojazd. Moim zdaniem jest to niepotrzebne przetwarzanie energii, bo mozna zrobic to prosciej, po przez wlasnie bezposrednie jego spalanie w silniku.

Nie zgodzę się z Tobą Radziu w kwestii silnika spalinowego gdyż jak sam najlepiej wiesz to silnik strasznie skomplikowany i strasznie obsługowy na tle każdego alternatywnego rozwiązania co niesie za sobą koszty i czas. Synchronizacje, ustawiania, czyszczenia, masa czujników, łożysk, panwewk, łańcuszków kupa rzeczy o jaką trzeba dbać, czyścić, serwisować i wymieniać a do tego dochodzą nieprzewidziane awrie tymczasem taki silnik elektryczny to 2 łożyska które mogą nawalić i tyle. Ogniwo paliwowe to zero ruchomych elementów podobnie jak akumupator. Silnik na sprężone powietrze owszem trochę bardziej skomplikowany mechanicznie od spalinowego ale w dalszym ciągu prosty i niewymagający.
Konkretnie ogniwa paliwowe wykożystują tlen i wodów a energia powstaje z ruchu elektronów atomów tych gazów w momencie połączenia się tych dwóch gazów w ogniwie w cząsteczki wody, która potem jest z ogniwa wydalana.

benekpe napisał/a:
Nie bardzo rozumiem w którym momencie mojej wypowiedzi sobie zaprzeczam. Pisałem tylko, że najłatwiej i najprościej wykorzystać energię elektryczną. Do jej dystrybucji wykorzystujemy już istniejące sieci elektroenergetyczne. Nie wyobrażam sobie budowania dystrybutorów, w których tankował być sprężone powietrze. Nie mówię już o posiadaniu własnych sprężarek, które potrafiły by tak bardzo sprężyć powietrze, by mogło ono napędzać pojazdy. Ogniwa słoneczne albo wiatraki pozyskują energię elektryczną bez wpływu na otaczającą przyrodę. By pozyskać wodór, musisz przetworzyć energię elektryczną albo przeprowadzić skomplikowane reakcje chemiczne, to jednak ma wpływ na naturę. Producenci co chwilę wymyślają coraz bardziej efektywne ogniwa i silniki elektryczne. Nadal twierdzę, że energia elektryczna zdominuje rynek.

Z kolegą też sie nie zgodzę. Cała ta rozbudowa infrastruktury to wymiana zbiorników paliwowych na zbiorniki na sprężone powietrze+dołączenie sprężarek powietrza więc wcale nie są to jakieś strasznie skomplikowane operacje. Co do kwestii posiadania takiej sprężarki to sam w domu posiadam sprężarkę potrafiącą sprężyć powietrze do ciśnienia koniecznego do napędzania tego typu pojazdów. Wytworzenie tlenu i wodoru na potrzeby wykożystania w ogniwach paliwowych to kwestia zwykłej elektrolizy wody, która jest procesem kompletnie nieskomplikowanym a eneria elektryczna użyta do tego może pochodzić z energii solarnej, wiatrowej, turbin napędzanych przez rzeki czy rozwiązania w jakim ludzkość upatruje największą przyszłość czyli sile prądów oceanicznych i fal. Jeszcze w kwestii powietrza tak sprężonego by mogło napędzać pojazd też nie do końca. Całe to ciśnienie jest konieczne nie do napędu a do zmagazynowania odpowiedniej ilości powietrza bo sam napęd nie potrzebuje aż tak dużego ciśnienia do pracy. Siłę tłoków pneumatycznych uzyckuje się przez 2 czynniki ciśnienie lub średnicę. Im większe ciśnienie tym wystarcza mniejsza średnica i odwrotnie. Przykład można znaleźć w przyssawkach podciśnieniowych gdzie wytważane jest podciśnienie a element do przyssawki jest dociskany jedynie siłą powietrza atmosferycznego, które jak wiemy jest znikome w odniesieniu do chociażby tego w kole samochodu a mimo to przyssawką taką można podnosić dziesiątki kilogramów. Czy chociażby koło samochodu gdzie wpompowania jedynie 2x większego ciśnienia niż atmosferyczne powoduje, że felga obciążona setkami kg masy samochodu podnosi się.

benekpe napisał/a:
Aby przejechać pojazdem te 100km, to niestety kompresor na stacji benzynowej chyba nie wystarczy. 2-3 atmosfery z takiego kompresora wystarczą na napompowanie koła. Mówimy tutaj o takiej kompresji, która zmienia stan skupienia gazów w stan ciekły. Dlatego motocykl z butlą o tak mocno sprężonym powietrzem potrafi przejechać te 100km.

Nie nie i całkiem nie. Powietrze atmosferyczne to jak wiemy głownie azot i tlen. Skroplenie azotu i tlenu nie odbywa się pod wpływem ciśnienia a temperatury a konkretnie niskiej. Zapewne każdy z was widział w TV czy necie kiedykolwiek ciekły tlen czy azot trzymany w pojemnikach kriogenicznych pdobnych do termosa i z niego wylewany lub po prostu w naczyniach. Woda w kompresorach bierze się nie z przejścia tych gazów w stan ciekły pod wpływem zwiększanego ciśnienia tylko z pary wodnej znajdującej się w powietrzu. Stąd konieczność stosowania w układach pneumatycznych odwadniaczy zbudowanych z filtrów ze sprasowanych kulek mosiężnych lub tworzywa sztucznego o bardzo malutkich otworach rzędu kilku mikronów tak by mogły separować parę wodną z powietrza, która powoduje korozję. Co do kompresorów na stacjach to najtańszy chińczyk potrafi w nominale nabijać do 8 atmosfer a podkręcony na wyłącznikku ciśnieniowym nabije i więcej. Typowe kompresorki hobbystyczne i warsztatowe nabijają do 8,12 czasem 16 barów.
_________________


Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu.
Ostatnio zmieniony przez prezesartur 2012-11-11, 20:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
benekpe 

Motocykl: Honda CBF 125
Imię: Bernard
Wiek: 53
Dołączył: 04 Lis 2012
Posty: 8
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2012-11-11, 21:04   

Oczywiście nie miałem na myśli sprężonego powietrza w postaci ciekłej. Miałem tylko na myśli wydajność kompresora. Nie twierdzę też, że do napędzania takich pojazdów wymagane jest tak duże ciśnienie. Ono jest potrzebne po to, by w stosunkowo małej butli "skompresować" jak najwięcej czynnika napędzającego pojazd. Jeśli mamy takie same zbiorniki o tej samej pojemności, lecz w jednym jest dwa, trzy razy większe ciśnienie, to na którym pojazd pojedzie dalej? Wiadomo, że pojazd będzie wyposażony w odpowiedni regulator ciśnienia. Ale też im bardziej sprężone powietrze, tym go więcej, na dłuższy dystans wystarczy. Co do budowy dystrybutorów i wydajnych sprężarek. To po co przetwarzać niepotrzebnie energię? W takim procesie następują przecież straty, wydziela się ciepło. Jak wiele energii trzeba by było zużyć, by uzyskać optymalne ciśnienie w zbiorniku 200-400 atmosfer? Jak duże koszty należało by ponieś, by zbudować duże wydajne zbiorniki, które wytrzymały by takie ciśnienie? Stosowanie energii elektrycznej jest o tyle łatwiejsze, że ona dostępna jest wszędzie. W domu w garażu, na parkingu, w pracy.
Ja wiem, że proces elektrolizy jest prostym procesem, ale jak widać nadal kosztownym. Chyba nie ma mniej prostego i niezawodnego silnika jakim jest silnik elektryczny. Konkurencja na rynku i podaż sprawią, że producenci będą prześcigać się w produkcji coraz to bardziej wydajnych i tanich ogniw. Zawsze tak jest, że nowinki techniczne na początku są drogie i kontrowersyjne.
Ostatnio zmieniony przez benekpe 2012-11-11, 21:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
prezesartur 

Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 4520
Skąd: Łazy
Wysłany: 2012-11-11, 22:22   

benekpe napisał/a:
Oczywiście nie miałem na myśli sprężonego powietrza w postaci ciekłej. Miałem tylko na myśli wydajność kompresora. Nie twierdzę też, że do napędzania takich pojazdów wymagane jest tak duże ciśnienie. Ono jest potrzebne po to, by w stosunkowo małej butli "skompresować" jak najwięcej czynnika napędzającego pojazd. Jeśli mamy takie same zbiorniki o tej samej pojemności, lecz w jednym jest dwa, trzy razy większe ciśnienie, to na którym pojazd pojedzie dalej? Wiadomo, że pojazd będzie wyposażony w odpowiedni regulator ciśnienia. Ale też im bardziej sprężone powietrze, tym go więcej, na dłuższy dystans wystarczy. Co do budowy dystrybutorów i wydajnych sprężarek. To po co przetwarzać niepotrzebnie energię? W takim procesie następują przecież straty, wydziela się ciepło. Jak wiele energii trzeba by było zużyć, by uzyskać optymalne ciśnienie w zbiorniku 200-400 atmosfer? Jak duże koszty należało by ponieś, by zbudować duże wydajne zbiorniki, które wytrzymały by takie ciśnienie? Stosowanie energii elektrycznej jest o tyle łatwiejsze, że ona dostępna jest wszędzie. W domu w garażu, na parkingu, w pracy.
Ja wiem, że proces elektrolizy jest prostym procesem, ale jak widać nadal kosztownym. Chyba nie ma mniej prostego i niezawodnego silnika jakim jest silnik elektryczny. Konkurencja na rynku i podaż sprawią, że producenci będą prześcigać się w produkcji coraz to bardziej wydajnych i tanich ogniw. Zawsze tak jest, że nowinki techniczne na początku są drogie i kontrowersyjne.

Znowu nie do końca sie zgodzę mianowicie czy zastanawiałeś się kiedyś dlaczego elektrownie wprowadzają różne taryfy np stałą czy nocną gdzie w dzień prąd jest niewiele droższy od taryfy stałej natomiast w nocy dużo tańszy? Właśnie dla tego, że z kożyścią zarówno ekonomiczną jak i techniczną dla elektrowni jest by prąd był używany przez całą dobę na stałym poziomie. I tu właśnie mamy sedno sprawy: używanie sprężarek nocą przy nocnej taryfie co jest dużo tańsze i niesie obopulne kożyści. Straty? Przecież instalacja może być tak skonstruowana by np. ciepło wydzielone podczas spężenia powietrza ogrzewało wodę w przyległym budnyku czy pomieszczenia co znowu niesie same kożyści: wydłuży żwyotność urządzeń zwiększy ich efektywność i wygeneruje kolejne oczszędności. Co do kosztów czytałem gdzieś, że koszt przejechania 100km samochodem z silnikiem powietrzynm to ok 3zł. To z resztą można by bardzo łatwo policzyć z tym, że nie chce mi się bo gra nie warta świeczki a nikt mi za to nawet dziekuje nie powie. Tak duże i wydajne zbiorniki o których piszesz są w powszechnym użyciu. Poza tym nie ma konieczności budowy jednego dużego zbiornika gdyż ten można zastąpić połączeniem kilku mniejszych. Ciśnienie w pojazdach to ciśnienie do ok 300 atmosfer a sprzęt potrafiący to osiągnąć każdy może nabyć. Ciśnienia takie są konieczne do ładowania zbiorników pistoletów pneumatycznych, butli nurkowych, rozruchu silników czołgów (skąd miedzy innymi ja posiadam swoją sprężarkę). Układ na sprężone powietrze bedzie mniej wrażliwy na niskie temperatury od elektrycznego tankowanie na stacji to czas o wiele krótszy niż nalanie benzyny a ładowanie w trasie akumulatorów nie możliwe z ekonomicznego punktu widzenia. Owszem można wymienić je ale ile trzeba czasu i wysiłku by wymienić kilkasek kilo akumulatorów. Poza tym mniejsze koszta eksploatacyjne poruwnując do konieczności wymiany akumulatorów co kilka lat a szło by to w dziesiątki tysiecy zł.
_________________


Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu.
Ostatnio zmieniony przez prezesartur 2012-11-11, 22:26, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
benekpe 

Motocykl: Honda CBF 125
Imię: Bernard
Wiek: 53
Dołączył: 04 Lis 2012
Posty: 8
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2012-11-11, 22:40   

To co więc stoi na przeszkodzie, by wyposażyć pojazdy w takie silniki? Dlaczego firmy jednak wybierają rozwiązania bazujące na silnikach elektrycznych? Coś jest chyba jednak na rzeczy...
 
 
 
prezesartur 

Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 4520
Skąd: Łazy
Wysłany: 2012-11-11, 22:54   

Oczywiście jest- kasiora potężna kasiora. Nie pomyślałeś o tym ? Myślisz, że np. arabusy tak wierzą w ropę ? Mylisz się oni z niej czerpią zyski a już teraz inwestują masę kasy w alternatywne rozwiązania bo wiedzą, że to się skończy ale do puki jest to łoją do końca. To samo koncerny samochodowe firmy od części i materiałow eksploatacyjnych serwisy warsztaty itd itp. To zbyt potężny rynek by z niego rezygnować. Ot tyle.
_________________


Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu.
 
 
benekpe 

Motocykl: Honda CBF 125
Imię: Bernard
Wiek: 53
Dołączył: 04 Lis 2012
Posty: 8
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2012-11-12, 17:25   

Wiesz, skoro sprawa jest tak prosta, to nie wydaje mi się, by nie znalazła się firma, która zaczęła by robić seryjne pojazdy napędzane sprężonym powietrzem. Podejrzewam, że chętnych by nie brakowało na zakup takich pojazdów. Nikt tak na prawdę takiej firmy by nie powstrzymał z wejściem na rynek z nowym produktem. W dobie tak wielkiego kryzysu i konkurencji na rynku (przecież koncerny samochodowe zamykają swoje fabryki) nawet potężne firmy samochodowe szukały by ratunku we wdrażaniu nowych technologii. Już mamy przecież seryjne pojazdy hybrydowe, dlaczego więc te firmy nie produkują pojazdów napędzanych powietrzem, a robią za to pojazdy elektryczne?
 
 
 
prezesartur 

Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 4520
Skąd: Łazy
Wysłany: 2012-11-12, 23:12   

Mówisz ?

http://www.mdi.lu/english/
http://indianautosblog.co...mini-cat-launch

Wykrocz czasem troche poza polaczkownię. Są firmy, które produkują te samochody od dawna a TATA najprawdopodobniej będzie pierwsza z typowo seryjną produkcją. Widziałem kiedyś program poświcony wytwórni samochodów na sprężone powietrze gdzieś w anglii czy stanach robią je i sprzedają już od lat.
_________________


Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu.
 
 
RadekCB1 

Motocykl: Honda CB1 (NC27)
Imię: Radek
Wiek: 48
Dołączył: 15 Cze 2010
Posty: 204
Skąd: Żory
Wysłany: 2012-11-15, 09:52   

[quote="prezesartur"]
RadekCB1 napisał/a:

Nie zgodzę się z Tobą Radziu w kwestii silnika spalinowego gdyż jak sam najlepiej wiesz to silnik strasznie skomplikowany i strasznie obsługowy na tle każdego alternatywnego rozwiązania co niesie za sobą koszty i czas. Synchronizacje, ustawiania, czyszczenia, masa czujników, łożysk, panwewk, łańcuszków kupa rzeczy o jaką trzeba dbać, czyścić, serwisować i wymieniać a do tego dochodzą nieprzewidziane awrie tymczasem taki silnik elektryczny to 2 łożyska które mogą nawalić i tyle. Ogniwo paliwowe to zero ruchomych elementów podobnie jak akumupator. Silnik na sprężone powietrze owszem trochę bardziej skomplikowany mechanicznie od spalinowego ale w dalszym ciągu prosty i niewymagający.
Konkretnie ogniwa paliwowe wykożystują tlen i wodów a energia powstaje z ruchu elektronów atomów tych gazów w momencie połączenia się tych dwóch gazów w ogniwie w cząsteczki wody, która potem jest z ogniwa wydalana.

Masz calkowita racje, naped elektryczny jest chyba najmniej skomplikowany, nie liczac komputera, ktory tym steruje.
Jesli skonstruuje ktos pojazd elektryczny o takich samych badz lepszych osiagach (masa, moc, zasieg) jak jego odpowiednik spalinowy to jestem za. A i jeszcze cena zeby jakas ludzka byla.
Na dzien dzisiejszy najprostsze rozwiazanie to zastapienie paliw kopalnych paliwami wytwarzanymi ze zrodel odnawialnych, ot chocby etanol czy olej roslinny, ktory pierwotnie mial sluzyc do napedu diesli.
Pomysl tylko ilu ludzi straci prace jak ten caly spalinowy naped zniknie, serwisy, czesci zamienne. Tak jak pisales w silniku elektrycznym zuzywaja sie 2 lozyska, akumulatora nie naprawisz, jedynie kabelki bedziesz mogl polutowac :)
Na forach znikna pytania, jaki olej, jaki filtr, jak wyregulowac zawory itp. :)

[ Dodano: 2012-11-15, 09:59 ]
benekpe napisał/a:
Wiesz, skoro sprawa jest tak prosta, to nie wydaje mi się, by nie znalazła się firma, która zaczęła by robić seryjne pojazdy napędzane sprężonym powietrzem. Podejrzewam, że chętnych by nie brakowało na zakup takich pojazdów. Nikt tak na prawdę takiej firmy by nie powstrzymał z wejściem na rynek z nowym produktem. W dobie tak wielkiego kryzysu i konkurencji na rynku (przecież koncerny samochodowe zamykają swoje fabryki) nawet potężne firmy samochodowe szukały by ratunku we wdrażaniu nowych technologii. Już mamy przecież seryjne pojazdy hybrydowe, dlaczego więc te firmy nie produkują pojazdów napędzanych powietrzem, a robią za to pojazdy elektryczne?


Moze wlasnie dla kasy z pozniejszego ich serwisowania.
W pojezdzie na sprezone powietrze, wymiana lopatek i lozysk w silniku to pikus.
Natomiast w elektrycznych ogromnym kosztem sa akumulatory i to cale ustrojstwo, ktore tym steruje.
Ci co nad tym glowkuja wiedza co robia i bynajmniej nie robia tego tylko z powodek ekologicznych.
_________________
C-Blue
C-Blue na Facebooku
Spawanie magnezu, aluminium, tytanu, nierdzewki.
Gmole, bagażniki, crash cage.
Lakiernia proszkowa.
Ostatnio zmieniony przez RadekCB1 2012-11-15, 09:53, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
benekpe 

Motocykl: Honda CBF 125
Imię: Bernard
Wiek: 53
Dołączył: 04 Lis 2012
Posty: 8
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2012-11-15, 20:25   

Jakoś mnie Twoje argumenty nie przekonały. Nie sądzę, by firma, która mogła by zarobić niemałą kasę na wdrażaniu nowych technologii, nie robi tego z pobudek moralnych. Światem rządzi mamona. Gdyby konstruowanie takich pojazdów i dystrybucja tak bardzo sprężonego powietrza była taka prosta i opłacalna, to nie czarujmy się, na naszych drogach już dawno by one jeździły. Tym bardziej, że nie od razu wszystkie nowe pojazdy były by napędzane takimi silnikami. To byłby zapewne proces długofalowy. Takie pojazdy stanowiły by jakąś alternatywę dla małych miejskich samochodów albo w transporcie publicznym. Nie oszukujmy się - branża motoryzacyjna nie upadła by z dnia na dzień. Duże koncerny samochodowe już teraz szukają różnych alternatyw. No ale każdy z nas widzi to na swój indywidualny sposób.
Ostatnio zmieniony przez benekpe 2012-11-15, 20:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
RadekCB1 

Motocykl: Honda CB1 (NC27)
Imię: Radek
Wiek: 48
Dołączył: 15 Cze 2010
Posty: 204
Skąd: Żory
Wysłany: 2012-11-15, 21:20   

benekpe napisał/a:
Jakoś mnie Twoje argumenty nie przekonały. Nie sądzę, by firma, która mogła by zarobić niemałą kasę na wdrażaniu nowych technologii, nie robi tego z pobudek moralnych. Światem rządzi mamona. Gdyby konstruowanie takich pojazdów i dystrybucja tak bardzo sprężonego powietrza była taka prosta i opłacalna, to nie czarujmy się, na naszych drogach już dawno by one jeździły. Tym bardziej, że nie od razu wszystkie nowe pojazdy były by napędzane takimi silnikami. To byłby zapewne proces długofalowy. Takie pojazdy stanowiły by jakąś alternatywę dla małych miejskich samochodów albo w transporcie publicznym. Nie oszukujmy się - branża motoryzacyjna nie upadła by z dnia na dzień. Duże koncerny samochodowe już teraz szukają różnych alternatyw. No ale każdy z nas widzi to na swój indywidualny sposób.


Ja nie twierdze ze naped spalinowy upadnie z dnia na dzien, usmieszki wstawilem, chyba wiesz co to oznacza.
To bedzie proces stopniowy.
A jak juz bylo tutaj napisane, sa firmy, ktore produkuja pojazdy z napedem pneumatycznym i lipa jest nie dlatego, ze jest to nieekonomiczne a raczej blokowane przez lobby paliwowe. Nie zmienia to faktu, o ktorym pisalem, ale widocznie nie doczytales. Naped pneumatyczny to energia 2krotnie przetworzona, najpierw prad-sprezarka, potem dopiero naped silnika.
Zauwaz, ze pojazdy chybrydowe posiadaja jednak silnik spalinowy i stad sa bardziej promowane anizeli pojazdy czysto elektryczne czy pneumatyczne.
Oczywiscie z dwojga, elektryczne-pneumatyczne przyjma sie te pierwsze, a to za sprawa, ze zwykly obywatel parkujac pod domem, blokiem bedzie mogl podpiac sie do pradu nie robiac przy tym halasu.
Kiedys czytalem artykul na temat pojazdow elektrycznych. Byly produkowane przez wielkie koncerny i sprzedawane. Jedne z klauzula, zwrotu zurzytych baterii przy kupnie nowych, chorendalnie drogich, a inne z innymi obostrzeniami powodujacymi nieoplacalnosc eksploatacji tychze pojazdow.
Dzis sie to pewnie zmienillo, ale nie zmienia to faktu, ze uzywanie pojazdu elektrycznego jest chorendalnie drogie jeszcze.
_________________
C-Blue
C-Blue na Facebooku
Spawanie magnezu, aluminium, tytanu, nierdzewki.
Gmole, bagażniki, crash cage.
Lakiernia proszkowa.
 
 
Kieran 


Motocykl: GSX-R 600 L0
Imię: Paweł
Wiek: 36
Dołączył: 20 Lip 2011
Posty: 66
Skąd: Łaziska
Wysłany: 2012-11-19, 07:23   

benekpe napisał/a:
Naturalne zasoby źródeł paliwa są na wyczerpaniu

to wszystko przez Ameryke niech zaczna jezdzic autami z takimi silnikami jak my a nie silniki po 7-8 litrow i pali im to 15-20litrow. cenami za paliwo tez niech im dowala to beda mniej jezdzic albo zmienia wkoncu auta, i wtedy paliwa nam starczy jeszcze na dlugo. :)
 
 
 
prezesartur 

Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 4520
Skąd: Łazy
Wysłany: 2012-11-19, 14:38   

Nie bądź jak ten pies ogrodnika.
_________________


Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu.
 
 
metys 


Motocykl: Honda CBF 600s
Imię: Piotr
Wiek: 64
Dołączył: 10 Sty 2013
Posty: 13
Skąd: Pawłowice
Wysłany: 2013-01-11, 14:41   

[quote="benekpe"]"Swoją drogą fajnie by było posiadać taki elektryczny motocykl czy autko, bo wtedy można by było w czasie pracy podładować nasz pojazd i jazda była by za zupełną darmochę :-)"
Oczywiście odnosi się to sytuacji, gdzie będąc w pracy, mógłbyś w tym czasie podpiąć się do jakiegoś gniazdka i podładować swój pojazd, o ile Twój pracodawca nie miałby nic przeciwko temu. Ja akurat pracuję w takiej firmie, że nikt nie zwraca uwagi jak w celach prywatnych zużywasz energię elektryczną - oczywiście w granicach zdrowego rozsądku :-)
Energia elektryczna pozyskiwana z ogniw słonecznych i elektrowni wiatrowych, elektrowni wodnych jest zdecydowanie bardziej ekologiczna niż inne źródła energii.
Aby przejechać pojazdem te 100km, to niestety kompresor na stacji benzynowej chyba nie wystarczy. 2-3 atmosfery z takiego kompresora wystarczą na napompowanie koła. Mówimy tutaj o takiej kompresji, która zmienia stan skupienia gazów w stan ciekły. Dlatego motocykl z butlą o tak mocno sprężonym powietrzem potrafi przejechać te 100km.[/quote
Prędzej doczekamy się moto na "WISTULE"czy jak kto woli na gorzałe niż moto na luft.Zakłady spirytusowe będą mieć kase państwo jeszcze większą a luft też opodatkują co by nam na moto nie przszło do głowy żeby mocniej wciągać luft do płuca. :D :D :D
_________________
Prawdziwy mężczyzna nie je miodu...
Prawdziwy mężczyzna żuje pszczoły.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie moesz zacza plikw na tym forum
Nie moesz ciga zacznikw na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
http://www.mgm-moto.plhttp://www.motoautostrada.plhttp://dawcy-usmiechu.slask.pl/