 |
Forum Śląskich Motocyklistów
|
|
zegary GSX400E - prędkościomierz i obrotomierz - problem |
| Autor |
Wiadomość |
hoks

Motocykl: GSX400E
Imię: Arek
Wiek: 42 Dołączył: 23 Lis 2010 Posty: 90 Skąd: SK, SCZ
|
Wysłany: 2010-11-23, 12:40 zegary GSX400E - prędkościomierz i obrotomierz - problem
|
|
|
Po przywitaniu się proszę szanowne grono o porady , gdyż mam mały problem z nowo zakupionym motocyklem - chodzi o zegary jak w temacie.
po kolei...
1) Na oględzinach Suzi GSX400E '86 (oryginalne zegary, wskaźnik biegów, paliwa itp) - obrotomierz wcale nie działał - wskazówka wcale się nie podnosiła - poprzedni właściciel mówił, że od jakiegoś czasu szwankował mu ten budzik, ale rzekomo gdzieś na forum wyczytał, że po "delikatnym puknięciu palcem w szybkę" wskazówka powinna się obudzić - podobno jakiś czas mu to pomagało, niestety w dniu zakupu już ten zabieg nie dawał efektu. Nie wnikam czy był to bajer z jego strony czy faktycznie tak było - fakt faktem teraz nie działa wcale, można sobie pukać i pukać, ale nic się nie dzieje - wskazówka "ani drgnie".
2) Druga sprawa to taka - przyprowadzałem to moto z Wielkopolski, zrobiłem "od strzała" ponad 200 km, no i niestety po przejechaniu ok 120 km z przodu moto dało się słyszeć takie buczenie/brzęczenie/zgrzytanie - dość głośne, przy czym dziwnie bo buczał przez jakieś 5 km, potem przez ok 15 km spokój i znowu, przy czym z biegiem km coraz częściej się to działo i na coraz dłuższy czas. Z początku myślałem, że to może łożysko w przednim kole czy coś (bo to taki podobny zgrzyt jakby łożysko w kole w samochodzie było mocno zatarte). Powoli dotarłem do domu i następnego dnia wybadałem/wymacałem/wysłuchałem - na 100% owy zgrzyt pochodzi z zegarów i to raczej z budzika prędkości - podczas jazdy jak się go dotknie to nawet lekko się trzęsie (raczej wibruje), wydaję mi się również, że wskazówka prędkości też troszeczkę czasem wariuje ze wskazaniami...
No i teraz moje pytanie - czy ktoś miał coś takiego w swoim sprzęcie? Mam na myśli serię GS Suzuki - lata 80-te i być może 90-te bo zakłądam, że "rozwiązania techniczne" zegarów z tego okresu czasu mogą być podobne w całęj serii GS/GSX.
Chodzi mi o ujarzmienie obrotomierza i usunięcie zgrzytów z prędkościomierza. Zajrzałbym do tych zegarów sam, bo jakieś tam pojęcie o mechanice mam, ale zwyczajnie nie wiem czego się tam spodziewać, czy na coś zwrócić uwagę przy demontażu??? nie chciałbym czegoś uszkodzić - boję się coby jakaś sprężynka nie wystrzeliła, czy się jakieś trybka/przekładnie w rękach nie rozleciały
może zatem ktoś z Was już grzebał przy zegarach w Suzuki?
domniemam, że tam wszystko jest mechaniczne czyli linka, ślimak, jakieś zębatki, przekładnie czy coś w tym stylu - jeśli się mylę to mnie poprawcie.
będę "dźwięczny" za wszelkie sugestie i porady
Z góry dziękuje
P.S. przepraszam za obfitość tekstu, ale chciałem jak najbardziej dokładnie przedstawić problem.
[ Dodano: 2011-01-17, 11:28 ]
up
hmmm, czyżby nikt nie zaglądał do budzików w moto?
no to chyba pora na mnie - w najbliższą sobotę jak czas pozwoli zajrzę do tych puszek, linek czy tam koła itp.
[ Dodano: 2011-05-23, 9:07 ]
ad 1) wreszcie jakiś czas temu sam zajrzałem, to się podzielę doświadczeniem...
wykręcić linki, potem plastikowa obudowa zegarów (od dołu 4 wkręty mocujące ją do korpusu zegarów - taki grubszy stelaż plastikowy), poluzować/rozpiąć spinki od elektryki (podświetlenie, wskaźnik poziomu paliwa itp), dalej te całe mechanizmy okręcić i wychodzą "do góry" (na nich cyferblaty przykręcone, ale nie zdejmowałem), tak jak pisałem - oczom ukazują się mechanizmy liczników czyli w skrócie ślimaki, trybka i inne drobnostki, co do "przenoszenia wskazania z obrotów linki na wskazówkę" to nie jest to sprawa tylko mechaniczna, bo jest coś jakby w rodzaju elektromagnesu - zauważam, że płaski okrągły magnesik wiruje w takiej jakby półkuli.
no i najważniejsze - po oględzinach i delikatnym "pomacaniu" wszystkiego nie zauważyłem żadnych nieprawidłowości, przesmarowałem tylko troszke ślimaki i trybka i żłożyłem spowrotem.... o dziwo działa czyli standardowa akcja "rozłóż , złóż i działa"
2) zgrzyty z pkt 2. - również nic złego nie wyczaiłem, przesmarowałem, złożyłem i ustało - jest OK.... |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie moesz zacza plikw na tym forum Nie moesz ciga zacznikw na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
• • • •  |