 |
Forum Śląskich Motocyklistów
|
|
Naprawa motocykla na swój koszt, bez wycenienia jego szkód. |
| Autor |
Wiadomość |
Grzesiek
Motocykl: Było sobie F4i,obecnie czerwony skuter.
Imię: Grzesiek
Dołączył: 01 Gru 2012 Posty: 16 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: 2014-03-31, 16:47 Naprawa motocykla na swój koszt, bez wycenienia jego szkód.
|
|
|
Witam, sytuacja ma się tak
mój kochany motocykl stoi już nie używany ok 1,5 roku ponieważ miałem na nim wypadek.
Ciągle trwa sprawa odnośnie wypadku i z tego tytułu nie mogę się ubiegać o odszkodowanie.
I moje pytanie jest takie czy bez wizyty rzeczoznawcy itd mogę naprawić go bym mógł się nim poruszać po drogach i zrobić przegląd techniczny. Np. udokumentuje zdjęciami wszystko + zostawię stare części które wymienię.
I czy później po naprawie będę mógł się ubiegać o odszkodowanie, skoro ze stanu niesprawnego zostanie przywrócona jego sprawność potwierdzona przeglądem technicznym?
Jest to dla mnie ważne bo motocykl swoje już stoi, nie wiadomo kiedy się skończy rozprawa.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Cortex

Motocykl: -
Imię: Rrrrr
Dołączył: 18 Gru 2010 Posty: 1443 Skąd: Zabrze, Gliwice
|
Wysłany: 2014-03-31, 18:23
|
|
|
| dziwna sprawa. rzeczoznawca powinien juz dawno zrobic ogledziny, i wycene, a wyplata odszkodowania to inna sprawa.... ja po wypadku w ciagu kilku dni mialem ogledziny, i wycene fakt ze na wyplate odszkodowania czekalem 8 miesiecy ale wiedzialem ze wygram sprawe wiec wylozylem swoje na remont a potem wplynely srodki z ubezpieczalni |
_________________ amicus certus in re incerta cernitur
 |
|
|
|
 |
Grzesiek
Motocykl: Było sobie F4i,obecnie czerwony skuter.
Imię: Grzesiek
Dołączył: 01 Gru 2012 Posty: 16 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: 2014-04-01, 13:59
|
|
|
| Ja żadnego rzeczoznawcy nie miałem, tak czy siak według moich obliczeń będzie szkoda całkowita motocykla. |
|
|
|
 |
Largo
Laluś - Czaruś

Motocykl: Virusia & Halynka
Imię: Bartek
Dołączył: 09 Paź 2011 Posty: 2081 Skąd: Radzionków
|
Wysłany: 2014-04-07, 00:20
|
|
|
| Grzesiek napisał/a: | | Ciągle trwa sprawa odnośnie wypadku |
Rozumiem, że dochodzisz kto jest winny w zaistniałym zdarzeniu i nie masz AC, z resztą na AC i tak już za późno.
"Wycena na własną rękę" - ja bym nie ryzykował (w to się baw jak Ci za mało wycenią)
Ale jeśli znasz nr polisy drugiego uczestnika to możesz złożyć wniosek o wypłatę odszkodowania w jego ubezpieczalni, powinien przybyć rzeczoznawca i dokonać oględzin ( w tym momencie będziesz miał wszystko udokumentowane przez uprawnioną osobę),
natomiast wypłata odszkodowania nastąpi po udowodnieniu winy.
Miałem podobną sytuacje, co prawda moja szkoda nie powstała w ruchu komunikacyjnym, ale znałem nr polisy drugiego współuczestnika szkody, złożyłem wniosek, przyjechało dwóch rzeczoznawców (bo mieli bałagan w ubezpieczalni) każdy zrobił swoje oględziny.
Nie udało mi się udowodnić winy u drugiego uczestnika, więc wyceny ani odszkodowania nie dostałem, ale i za rzeczoznawców nie musiałem płacić. |
_________________ "Speeding. No one thinks big of you"
"Si vis pacem para bellum" |
|
|
|
 |
Grzesiek
Motocykl: Było sobie F4i,obecnie czerwony skuter.
Imię: Grzesiek
Dołączył: 01 Gru 2012 Posty: 16 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: 2014-04-07, 19:22
|
|
|
| Problem w tym, że nie znam polisy drugiego uczestnika wypadku |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie moesz zacza plikw na tym forum Nie moesz ciga zacznikw na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
• • • •  |