Forum Śląskich Motocyklistów Strona Główna Forum Śląskich Motocyklistów


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak sie odwolac od wyceny motocykla..
Autor Wiadomość
magik
[Usunięty]

Wysłany: 2012-03-21, 15:10   

hmm kiepska sprawa ale mozna bawic sie w pisma dołaczyc ksero rachunków udowadniac towarzystwu że moto jest wiecej warte :P ale to droga przez mękę chyba że bys sobie załatwił niezależna wycyne czyli np poszedł do PZM oni kiedyś mieli swoich rzeczoznawców ale to bedzie kosztować, a jak Ci TU wyznaczyło szkodę całkowita to w ogole Nie wiem co tu mozna poradzic jeszcze
 
 
prezesartur 

Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 4520
Skąd: Łazy
Wysłany: 2012-03-21, 16:41   

Wartość rynkowa jest sztywna bo zależ od modelu i rocznika. Jak wsadziłeś 6 tyś w gsxf 1100 kupiłeś jeszcze 2 ? Jeśli chcą wypłacić 1200zł za porysowaną owiewkę i pług to nie wiem od czego chcesz się jeszcze odwoływać.
_________________


Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu.
 
 
prezesartur 

Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 4520
Skąd: Łazy
Wysłany: 2012-03-22, 02:25   

Czyli same części eksploatacyjne. Jak masz rachunki to za przewody w oplocie może dostaniesz z połowę ich ceny. Na więcej bym nie liczył. A dlatego, że w serwisie nowe części tyle kosztują orzeczono szkodę całkowitą czyli nieopłacalność naprawy. W skarbowym twierdzą, że moje auto jest warte 22500 natomiast ubezpieczalnia przy zawieraniu umowy AC stwierdziła, że 14100 a przy kradzieży wypłacą mi 12700. W tym złodziejskim kraju tak to działa. Ja przy szkodzie na moto napisałem odwołanie podnieśli mi wartość motocykla z 5900 na 6100. Przy Twojej wycenie uzyskasz ze 100zł a stracisz miesiąc.
_________________


Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu.
Ostatnio zmieniony przez prezesartur 2012-03-22, 02:31, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
tazzman 

Motocykl: speedtirple, exc400
Imię: mac
Wiek: 45
Dołączył: 24 Lip 2010
Posty: 146
Skąd: Bielsko/Katowice
Wysłany: 2012-03-22, 06:51   

masz 14 dni na odwołanie się to po pierwsze.

Po drugie:
wycena jest liczona wg wartości rynkowej, więc jak masz moto warte 3200 wg infoexperta, to więcej nie dostaniesz.
Wrak, to wg HDI to co pozostało i jest jeszcze warte cokolwiek, czyli 2000 zł..
Skoro dają Ci 1200, tzn że się kwota zgadza.

Możesz spróbować pojechać do niezależnego rzeczoznawcy PZMot i niech on Ci wyceni.. Wycena będzie podobnie wyglądać, ale być może uda się podnieść wartość początkową.


To, że wsadziłeś w motocykl choćby i 10.000 nikogo nie interesuje, bo moto i tak jest mniej warte.
_________________
www.motoautostrada.pl

Do sprzedania z KTM 2007 SXF250 silnik, wahacz, półka, elektryka i trochę innych gratów.
 
 
Abaddon
[Usunięty]

Wysłany: 2012-03-22, 06:57   

tazzman dobrze mówi.
W moim przypadku ustalili wartość rynkową moto ze swoich ksiąg i nikogo nie interesowały podgrzewane manetki, wydechy Remusa i inne wodotryski.
 
 
TNT
[Usunięty]

Wysłany: 2012-03-22, 11:54   

Niestety takie są praktyki. Najczęściej jednak trzymają się wyceny Eurotax Glass.

Tak to już jest - mając nowy pojazd wartość rynkowa jest mniejsza, wartość Eurotax większa. Płacisz większy podatek niż wartość pojazdu, ale masz więcej szczęścia jak Ci ktoś wjedzie.
Ze starymi maszynami odwrotnie. Mały podatek, wartość rynkowa większa niż Eurotax, a przy kolizji niestety dupa.

Co do wyceny wartości pojazdu sprzed wypadku niestety za dużo nie zwojujesz. Jedyne co, moim skromnym zdaniem, możesz spróbować udowodnić - to że nie nastąpiła szkoda całkowita. Najlepiej jeszcze jakbyś był w stanie wskazać serwis, który bezgotówkowo naprawi Ci pojazd poniżej jego wartości wyliczonej przez ubezpieczalnię.

W tym celu:
- składasz wniosek o udostępnienie wyliczenia wartości pojazdu sprzed wypadku. Mają obowiązek Ci taką informację udostępnić. Chyba, że już ją masz.
- sprawdzasz ceny części i lakierowania, oczywiście nowe. Możesz szukać zamienników.
np. za owiewką zajrzyj tutaj:
http://www.owiewki.pl/
jeśli wszystko wyjdzie powiedzmy do 2k, będziesz na dobrej drodze. Ustal cenę lakierowania i ilość elementów.
- znajdź serwis, który podjął by się przeprowadzenia naprawy bezgotówkowej, udostępnij info o zamiennikach części które znalazłeś. Oczywiście 4k za owiewkę to totalny absurd.
- napisz odwołanie od decyzji o szkodzie całkowitej - że nie zgadzasz się z wyliczeniami, uważasz, iż motocykl można naprawić poniżej 100% wartości motocykla sprzed wypadku. Najlepiej wskaż serwis który podejmie się naprawy bezgotówkowej i jeszcze najlepiej do jakiej kwoty.

Jeżeli chcesz, możesz spróbować :)
Jeśli nie, zabierz kasiorkę i spróbuj naprawić samodzielnie.

LWG
 
 
thrillco 
remember the name


Motocykl: cbr xx whitebird
Imię: Grzegorz
Wiek: 36
Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 452
Skąd: SMI
Wysłany: 2012-03-22, 12:42   

oprocz manetek i stalowego oplotu to masz same czesci eksploatacyjne które nie wpływają na wartość moto. pzu obniza wartość motocykla gdy jest wysoki przebieg ;)

mozesz się odwołać pisemnie, ale duzo napewno nie zyskasz.
i nie porównuj cen z ASO, bo tam wszystko jest drogie, a te cześci o ktorcyh mowisz tez pewnie nie kupowales w ASO.

2000zł to cena wraku, czyli jakbys go rozebrał na czesci to 2k spokojnie uzbierasz.
_________________
Lepiej na HONDZIE niż na wielbłądzie, bo wielbłąd turysta nie lata 300-sta.
 
 
 
prezesartur 

Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 4520
Skąd: Łazy
Wysłany: 2012-03-22, 17:47   

TNT napisał/a:
Jedyne co, moim skromnym zdaniem, możesz spróbować udowodnić - to że nie nastąpiła szkoda całkowita.

Chłopie jak ? Przy moto wycenionym na 3200zł jak ? Nie ma siły w kosmosie takiej. Dla TU lepiej jest, że wyszła szkoda całkowita bo mniej wypłacą. Sam pisze, że tylko czacha kosztuje więcej niż wyceniono motocykl. Magika na globie nie ma takiego, który by to przepchnął. A wyceny niezależnych rzeczoznawców to oni ... Jak już pisałem w innym temacie, który widzę znik a przynajmniej masa z niego postów znajomek to przerabiał tylko czas i pieniądze stracił. Taka mała uwaga opinia niezależnego rzeczoznawcy przydatna jest gdy udajemy się na drogę sądową a nie gdy chcemy coś samodzielnie udowodnić TU. TU od wycen ma własnych rzeczoznawców którym płaci nie po to by brać pod uwagę wyceny niezależnych.
_________________


Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu.
 
 
TNT
[Usunięty]

Wysłany: 2012-03-22, 18:44   

Nie znam tematu więc nie znam dokładnych uszkodzeń w moto. W cenach części do tego patatajstwa też dokładnie nie siedzę. Do przeciętnego moto moim zdaniem dałoby radę. Ceny wiernych zamienników owiewek w moto-plast to podobno 450 zeta. Do tego lusterko, dźwignia i kierunkowskaz - nawet po cenach ASO - chyba by nie przekroczyłoby 1000 zeta ? masz już 1500. 1000 zeta górnolotnie na robociznę i lakierowanie... razem 2500.

Nie mówię że w tym przypadku się da, ale nie zaszkodzi spróbować uzyskać to wyliczenie jak wyszła im szkoda całkowita. Bo z tego co wiem, te durnie z TU wliczają amortyzację części i inne dziwne rzeczy, których wliczać nie powinni, jednak de facto zaniża to bardzo wartość szkody. Na niekorzyść poszkodowanego przy odszkodowaniu/bezgotówkowej, jednak tu powinno zadziałać na jego korzyść.
 
 
prezesartur 

Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 4520
Skąd: Łazy
Wysłany: 2012-03-22, 19:18   

Barany biorą pod uwagę amortyzację na wypadek konieczności wypłaty za części.
Mi np. wyliczyli koszt naprawy motocykla na 49.809zł a zredukowany na 21.264zł.
Spróbować można ale jak mówię odwlecze się to w czasie i dojdzie nerwów niemało. Pamiętać należy, że TU krzywdy sobie zrobić nie da i znając życie gdy amortyzacja mogła by zadziałać na korzyść to jej po prostu nie uwzględnią. Jak pisałem mi po oględzinach potrafili przysłać wycenę z której wynikało, że motocykl z którego nic nie zostało posiada uszkodzenia z których wynika, że sprzęt dałby radę odjechać na własnych kołach. I nikt nie patrzył na to, że podpisałem się na sporządzonym przez nich protokole gdzie sami wpisali 3x tyle uszkodzeń. Albo np wysyłam pismo w którym raz coś piszę w następnym to samo po czym dostaje pismo w którym informują mnie, że nie mogą zrealizować przelewu ponieważ do dni dzisiejszego nie zadeklarowałem tego co deklarowałem już w 2 wcześniejszych pismach. I tym sposobem wypłata odwleczona ze 3 miesiąca jak już przychodzi to 60% tego co miało przyjść. Informują, że można pisma przesyłać internetem tak czynię wnosząc o wypłatę pozostałych 40% potem przez ponad miesiąc echo i lecenie w ..., że to niby nic do nich nie doszło. Na żywca w żywe oczy łżą. Rozmawiasz przez telefon a potrafią się wyprzeć czegoś co dzień wcześniej sami mówili i jeszcze robią z człowieka debila. Można się z nimi szarpać bo ja szarpię się z nimi już ponad pół roku ale robię to tylko dla tego, że mi na czasie w ogóle nie zależy a na łgarstwo jestem już uodporniony chociaż i mi potrafili ciśnienie podnieść. Przeciętnego człowieka potrafili by doprowadzić do stanu w którym machnie na to ręką żeby mieć już święty spokój i tak dzieje się w 80% przypadków. Tu jest ten problem, że wartość motocykla jest bardzo niska a uszkodzenia w stosunku do wartości relatywnie duże. Jak trzeba będzie dołożą do owiewki z termo-plastu koszt np. naklejek gdzie oryginały to kilkaset zł i już są na swoim. Jeśli che mieć moto niech bierze kasę naprawia bo jak poszuka to w tej kasie go naprawi a jeśli ma czas szarpać się tyle, że tu rezultat niepewny i nerwów kupa. W używkach za 1200zł spokojnie się zmieści.
_________________


Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu.
 
 
thrillco 
remember the name


Motocykl: cbr xx whitebird
Imię: Grzegorz
Wiek: 36
Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 452
Skąd: SMI
Wysłany: 2012-03-22, 20:39   

chyba najlepszym wyjsciem jest odwolania sie i ponowna wycena z rzeczoznawca.
ale wtedy nalezy wykazać jak najwiecej usterek, rys, pękniec, wtedy cena wraku spada, ale rosnie cena odszkodowania.
_________________
Lepiej na HONDZIE niż na wielbłądzie, bo wielbłąd turysta nie lata 300-sta.
 
 
 
TNT
[Usunięty]

Wysłany: 2012-03-23, 16:31   

niezaprzeczalna prawda prezes... to jest banda i tyle. Ciężko z nimi wygrać, trzeba dużo uporu i kombinowania. Osobiście - też wziąłbym kasę i zrobił moto tak, żeby dało się na nim jeździć. Póki nie będzie takich przepisów jak w cywilizowanym kraju, że przy szkodzie całkowitej oddają Ci kasę i sami robią co chcą ze złomem, nie będzie lepiej. Ale z drugiej strony w tym przypadku akurat - wolałbym za te 1200 naprawić moto niż dostać za nie 3200.
 
 
tazzman 

Motocykl: speedtirple, exc400
Imię: mac
Wiek: 45
Dołączył: 24 Lip 2010
Posty: 146
Skąd: Bielsko/Katowice
Wysłany: 2012-03-23, 21:34   

TNT napisał/a:
nPóki nie będzie takich przepisów jak w cywilizowanym kraju, że przy szkodzie całkowitej oddają Ci kasę i sami robią co chcą ze złomem, nie będzie lepiej. Ale z drugiej strony w tym przypadku akurat - wolałbym za te 1200 naprawić moto niż dostać za nie 3200.


ale przecież tak jest.. dostajesz kasę za odszkodowanie, pozostałości "wykazujesz chęć dalszej sprzedaży", ale z braku chętnych kupców piszesz do TU, że nie masz możłiwości pomimo szczerych chęci i prosisz o odkupienie wraku pojazdu - trochę przepychanek papierowych, ale da się załatwić,


to, że wg Ciebie moto jest warte 5000 zł, bo np naprawiłeś, czy zmieniłeś napęd i opony, to nie ma znaczenia. jest wg eurotaxu warte 3200 i kropka!! Jedyne co, to możesz wynająć niezależnego rzeczoznawcę i wycenić wartość dodatków, np wydech lub manetki grzane (jeżeli masz na to dokumenty zakupu, to odliczą Ci amortyzację - czyli po 3 latach to nic nie jest warte)
_________________
www.motoautostrada.pl

Do sprzedania z KTM 2007 SXF250 silnik, wahacz, półka, elektryka i trochę innych gratów.
 
 
prezesartur 

Motocykl: Nie mam. Nie jestem cool.
Imię: Artur
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 4520
Skąd: Łazy
Wysłany: 2012-03-23, 21:44   

TU wcale nie musi odkupić wraku. Oni jak to nazywają mogą co najwyżej pomóc w zbyciu. Cała ta pomoc polega na wystawieniu go na aukcję na której nikt nie musi go kupić a i to na wyraźny wniosek.
_________________


Najlepszą drogą do nawrócenia jest mało uczęszczana droga o szerokości większej niż promień skrętu.
Ostatnio zmieniony przez prezesartur 2012-03-23, 21:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
magik
[Usunięty]

Wysłany: 2012-03-24, 19:35   

prezesartur napisał/a:
TU wcale nie musi odkupić wraku. Oni jak to nazywają mogą co najwyżej pomóc w zbyciu. Cała ta pomoc polega na wystawieniu go na aukcję na której nikt nie musi go kupić a i to na wyraźny wniosek.
akurat preze nie do końca tak musi być Da redę zrobic tak żeby oni sobie sprzedali wrak za ta cenę za jaka go wyceniają. Z reguły kończy się to tym, że daja do wyceny parę stów więcej i mówią idź se pan w cholerę.

Tak jak Ty to lubisz na przykładzie znajomego skasowano mu audi 80 TU stwierdziło szkodę całkowitą bo straty wycenili na 9600 a wartość była 12200 według eurotaksu co przekracza 2/3 tam wartości pojazdu wiec na złom. Po czym wycenili wartość wraku na 8500 w zwiazku z czym wypłacili znajomemu 3700 i kazali wrak sobie sprzedać po połrocznej batali przerzucania sie pismami i tym że znajomy powiedział ze za 8500 wraku nie sprzeda wiec niech sami odniego odkupia po tej wycenie wypłacili mu w końcu 9000 i zostawili wrak :P
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie moesz zacza plikw na tym forum
Nie moesz ciga zacznikw na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - forum anime
http://www.mgm-moto.plhttp://www.motoautostrada.plhttp://dawcy-usmiechu.slask.pl/